Cesarzowa i Wojownicy w kinach

Już 3 października w naszych kinach zadebiutuje ciekawa chińska produkcja kostiumowa Ching Siu Tunga

Cesarzowa i wojownicy”, najnowsza superprodukcja Chin i Hong Kongu, 3 października wejdzie do polskich kin. Film wyreżyserowany przez jednego z największych mistrzów choreografii scen bitewnych Tony'ego Ching Siu Tunga, to zrealizowana z epickim rozmachem epopeja rycerska z wielką miłością w tle. W rolach głównych zobaczymy tu mistrza sztuk walki Donnie Yen’a oraz ultrapopularną w Chinach piosenkarkę i aktorkę Kelly Chen.

Cesarzowa i WojownicyCesarzowa i Wojownicy

Dziś napisałem recenzję tej produkcji, jeśli ktoś jest zainteresowany tym, czy warto – zapraszam do czytania TUTAJ .

Wszyscy wiemy, że od lat filmy z Azji stoją na niebotycznie wyższym poziomie niż Hollywood mógłby marzyć. I wciąż się rozwijają. Najlepsze jest to, że gdy Amerykanie przestali robić historyczne widowiska, Azjaci serwują je nam corocznie, dzięki czemu fani tegoż gatunku mogą czuć się zaspokojeni. Cieszy, że w Polsce coraz częściej możemy oglądać je w kinie i to już nie z dużym opóźnieniem. Mogliśmy obejrzeć Hero, Dom Latających Sztyletów, Cesarzową czy Przysięgę. Opisywany tutaj film ma premierę tylko pół roku po emisji w Chinach. Każdy film niósł ze sobą coś, co mogło przypaść do gustu wymagającemu widzowi. Wiadomo też, że specyfika kina azjatyckiego niektórym w ogóle może się nie spodobać. Z całą pewnością są to filmy warte uwagi, a większość to arcydzieła, zwłaszcza autorstwa genialnego Zhanga Yimou. W ostatnich latach jednym z największych hitów był The Warlords z Jetem Li, film historyczny łączący widowiskowość ze zniewalającymi kreacjami aktorskimi (sam Li dostał pierwszą nagrodę w karierze za rolę pierwszoplanową). W tym roku premierę miał także długo oczekiwany Red Cliff, który zdobył serca widzów w Azji i tych na świecie, którym dane było zakupić DVD przez Interntet (u nas film w czerwcu 2009). I mamy też Cesarzową i Wojowników, dość ciekawą produkcję legendarnego choreografa, Tony'ego Ching Siu Tunga.

Z całą pewnością pod względem technicznym obrazy potrafią widza oszołomić. Bogate kostiumy, scenografia, plenery czy choreografia stały się podstawą w tym kinie. Ale to tylko czubek góry lodowej. Mamy ciekawe historie, bez patosu i kiczu, które serwuje nam Hollywood. Nie mówię, że w ogóle patosu nie ma, jest trochę inny i smakuje o wiele wybornej od tego, który często się przejadł. Produkcje te poza zabawianiem, potrafią dostarczyć wspaniałych emocji, potrafią wzruszyć i zmusić do relfeksji. Jednym twórcom wychodzi to lepiej, drugim gorzej, wiadomo, że żadne kino nie jest idealne. Zdecydowanie Chińczykom jak i Koreańczykom (ostatnio te dwa kraje przodują) wychodzi to bardzo dobrze.

Starożytne Chiny. Podzielony na liczne królestwa kraj zatopiony jest w nieustannej wojnie. Gdy ginie władca królestwa Yan, władzę próbuję przejąć jego ambitny siostrzeniec Wu Ba. Spadkobierczynią zostaje jednak kobieta – księżniczka Yan Feier. Nasłani mordercy ranią księżniczkę, ale ratuje ją tajemniczy rycerz-mnich. Daje Feier nie tylko życie, ale i miłość. Niestety wrogowie znów atakują i księżna będzie musiała wybierać – miłość czy obowiązek wobec Ojczyzny.

Tak najkrócej można nakreślić akcję filmu „Cesarzowa i wojownicy”? [tytuł angielski: „An Empress And The Warriors”, tytuł oryginalny: „Kwong Saan Mei Yan”]. Tegoroczna koprodukcja Chin i Hong-Kongu wyreżyserowana została przez jednego z największych mistrzów choreografii scen bitewnych w kinie światowym Tony’ego Ching Siu Tunga. Tung to autor choreografii i układów bitewnych największych widowisk azjatyckiej kinematografii – „Hero”, „Dom latających sztyletów”, „The Warlords” czy „Cesarzowa”.

Cesarzowa i WojownicyCesarzowa i Wojownicy

Cesarzowa i wojownicy” to jedna z najciekawszych od czasu „Hero” wielkich epopej rycerskich, które docierają do nas z Chin. Wyjątkowe znaczenie tego filmu polega na pokazaniu wojennych dziejów starożytnych Chin, świetnie sfilmowanych scen bitewnych w wykonaniu setek statystów, znakomitej scenografii będącej dziełem ważnych postaci kina współczesnego. Przy filmie pracowali bowiem nominowani do Oscara – operator Zhao Xiaoding i kostiumolog Yee Chun – Man. Co ważne, film nie gloryfikuje potęgi Chin, ale jest swobodnie poprowadzoną ponadczasową historią, która mogłaby wydarzyć się w każdym kraju świata.

Scenarzyści zdecydowali się bowiem nie lokować swej opowieści w konkretnym momencie historii Chin. Dzięki temu film „Cesarzowa i wojownicy” zyskuje walor swoistej baśniowości. Wzmacnia go niesamowita scenografia oraz kostiumy zaprojektowane przez takich artystów jak Yee Chun Man czy Nora Ng. „Stroje zaprojektowaliśmy tak, by łącząc tradycje uzbrojenia chińskiego, japońskiego i tajlandzkiego uzyskać jak najsilniejszy efekt” – mówił Chun-Man.

Kelly ChenKelly Chen

W filmie grają też wielkie postaci kina azjatyckiego, mające w Chinach i Azji status ikon popu i gwiazd ekranu: Kelly Chen, Donnie Yen czy Leon Lai. Sama Chen jest zdobywczynią 200 nagród muzycznych, a Donnie Yen uważany jest za największego obok Jackie Chana mistrza sztuk walki od czasów Bruce’a Lee [Yen zagrał zresztą główną rolę w drugiej części Wejścia Smoka w 1992 roku].

Obecność w obsadzie Kelly Chen i Leona Lai – chińskich gwiazd muzyki i ekranu – przyciągać ma z kolei do kin kobiety. Obie gwiazdy, grające Księżnę Feier i Mnicha-Rycerza przeżywają bowiem na ekranie wielki romans.

Po dobrym przyjęciu tytułu w Azji oraz na pokazach Film Market BERLINALE 2008 obraz miał polską premierę jako oficjalny film gali zakończenia Międzynarodowego Festiwalu Filmowego TOFIFEST’2008 w Toruniu. Do kin wprowadza go jeden z największych dystrybutorów na rynku DVD – Epelpol Entertainment.

Zapraszam do obejrzenia zwiastunów:

Zwiastun 1:

Zwiastun 2: