Wyścig z komedią w tle

W tym tygodniu dystrybutorzy przygotowali dla Was aż 7 nowości. Przeczytaj nasz przegląd premier i udaj się do kina.

Ten weekend będzie bardzo ciekawy, jeśli chodzi o nowości kinowe. Wśród 7 premier znajdziemy zarówno komedię, animację dla dzieci jak i dorosłych, film akcji oraz dwie propozycje europejskie. Myślę, że jak to już ostatnio często bywa nasi dystrybutorzy potrafią przygotować tak premiery, aby każdy był zadowolony. Zachęcam do przyjrzenia się naszemu przeglądowi nowości, który ma pomóc wam w wyborze filmu na weekend.

Pierwszym filmem, o którym chciałbym powiedzieć, jest Jak stracić przyjaciół i zrazić do siebie ludzi. Brytyjska komedii w reżyserii Roberta B. Weide'a możemy doszukać się odniesień do kultowego Słodkiego życia Felliniego. Fabuła filmu to historia pewnego Londyńczyka (Simon Pegg), który od małego pragnął zbliżyć się do świata gwiazd. Jako intelektualista z jednej strony gardzi światkiem gwiazd, ale zarazem zazdrości im. Pewnego dnia wywołuje przypadkowy skandal, dzięki któremu zostaje dostrzeżony przez szefa prestiżowego Nowojorskiego magazynu dla gwiazd (odpowiednika polskiej Vivy) – Claytona Hardinga (Jeff Bridges). I tak Brytyjczyk rozpoczyna pracę w magazynie, w której od dziennikarskiej rzetelności liczy się pozytywne pokazywanie celebritis.
Komedia ta jest świetną okazją do obejrzenia jak trudno w świecie wielkiego show-biznesu zachować równowagę. Z jednej strony mamy magazyny, w których chwali się gwiazdy a z drugiej strony serwisy (najczęściej internetowe) wytykające każde nawet najmniejsze potknięcie. Cała produkcja zbiera bardzo dobre recenzje właśnie za takie obiektywne i nieco humorystyczne spojrzenie na ten dość hermetyczny światek. Prócz postaci, które wymieniłem w filmie zagrały również Megan Fox (piękna dziewczyna z Transformers) oraz Kirsten Dunst (równie piękna Mary Jane ze Spider-Man'a).
Zachęcam do wybrania się na ten film. Jeden z ciekawszych, jakie możemy obejrzeć w tym tygodniu.

Jason Statham jest obecnie jednym z najbardziej rozchwytywanych aktorów. My również w ten weekend będziemy mogli go obejrzeć w Death Race: Wyścig śmierci w reżyserii Paula W. S. Andersona. Fabuła filmu to opowieść o niesłusznie skazanym za morderstwo Jansen Ames (Jason Statham), który jest zarazem mistrzem w wyścigach NASCAR. Przypadek sprawia, iż w więzieniu, do którego trafia odbywają się śmiertelne zawody samochodowe, w którym wygrana oznacza wyjście na wolność. I tak będziemy mieli okazję obejrzeć, podrasowane samochody, efektowne sceny pościgów i zniszczeń pojazdów.
Propozycja skierowana przede wszystkich do fanów Szybcy i wściekli i jego pochodnych. Tym razem do szybkich samochodów dodano wszelkiego rodzaju uzbrojenie tak, aby można było zadowolić fanów filmów akcji. I właśnie tak należy ten film oceniać. W swoim gatunku jest jak najbardziej godny polecenia. Szybka wartka fabuła, ciekawa muzyka oraz świetnie zrealizowane zdjęcia sprawiają, że fani tego typu filmów wyjdą z kina zadowoleni. Wszyscy inni, którzy niekoniecznie lubią wyścigi samochodowe musza się mocno zastanowić czy warto wybrać się na tą produkcje. Poza Stathamem w rolach głównych występują Joan Allen, Tyrese Gibson oraz Janaya Stephens.

Jak stracić przyjaciół i zrazić do siebie ludzi 2008Jak stracić przyjaciół i zrazić do siebie ludzi 2008 Death Race: Wyści Śmierci 2008Death Race: Wyści Śmierci 2008

Chińską produkcją, jaką będzie można obejrzeć w weekend jest Cesarzowa i wojownicy w reżyserii Siu-Tung Chinga. Tym razem będziemy przeniesieni w świat starożytnych Chin, które podzielone jest na małe państewka toczące ze sobą wojnę. Kiedy w wyniku zabójstwa ginie król Yan rządy przejmuje ambitna córka księżniczka Feier. Z nieudanego zamachu na jej życie wybawia ją tajemniczy mnich – rycerz Duan Lanquan. To wszystko sprawia, iż Feier zakochuje się w swoim wybawcy. Staje również przed dylematem, co jest ważniejsze: własne szczęście czy losy kraju?
Cały film jest autorstwa jednego z najwybitniejszych mistrzów choreografii Siu-Tunga Chinga znanego również jako Tony'ego Chinga. To właśnie on odpowiadał za sceny walki do takich filmów jak Hero czy Dom latających sztyletów. Dlatego też możemy się spodziewać ciekawych scen batalistycznych oraz tego, co w kinie azjatyckim tak wielu fascynuje: połączenia baśni z realnym światem. W rolach głównych wystąpiły prawdziwa plejada Chińskiej kinematografii: Donnie Yen, Leon Lai, Kelly Chen, Xiaodong Guo i Zhenghai Kou.
Sama produkcja zbiera bardzo różne opinie. Od chwalących po bardzo negatywne. Właściwie, co opinia to zupełnie inna. Dlatego też nie zamierzam was specjalnie zachęcać do tej propozycji. Decyzja musi pozostać wasza. Jednak przed jej podjęciem warto byłoby ocenić czy kino azjatyckie przypada wam do gustu czy też nie.

Pierwszą z europejskich propozycji, jaką w ten weekend zaoferowali nam dystrybutorzy jest najnowsza produkcjaEmiry Kusturicy pt. Obiecaj mi! . To najbardziej optymistyczny film w całej karierze reżysera opowiada o pewnym współczesnym głupku, który postanawia wyruszyć w świat. Wysłanie go do miasta przez dziadka nie jest tak proste do wykonania jakby się wydawało. Chłopak w między czasie musi sprzedać krowę oraz co najtrudniejsze znaleźć sobie żonę.
Cały obraz jest swoistym przeciwstawieniem się cynizmowi, obłudzie, nieuczciwości, jakie bardzo łatwo spotkać w każdym mieście. Jest to również jeden z pierwszych filmów, do którego sam reżyser nie chciał znaleźć większego przesłania. Jak sam twierdzi powstał on głównie aby rozgrzać. Według Kusturicy jest to zarazem jego osobisty hołd złożony dla trzech wielkich reżyserów: Tarkowskiemu, Felliniemu oraz Scorsese.
Propozycja dla fanów kina europejskiego oraz tych, którzy chcieliby się oderwać nieco od otaczającej nas rzeczywistości. Mimo, że dla wielu film będzie schematyczny (ot choćby szczęśliwe zakończenie) to liczy się nie koniec, ale to jak jesteśmy do niego doprowadzeni. To świetnie się udało twórcą tego filmu, dlatego można ten film ze spokojnym sumieniem wybrać sobie jako cel wizyty w kinach.

Cesarzowa i wojownicy 2008Cesarzowa i wojownicy 2008 Obiecaj Mi! 2007Obiecaj Mi! 2007

Drugą europejską produkcją jest Nasza klasa prosto z Estonii. Reżyser i zarazem scenarzysta Ilmar Raag zaserwował nam historię szkolnego nękania Joosepa. Zjawisko to ma naukową nazwę bullyingu, które oznacza nękanie, zastraszanie, prześladowanie jednej osoby przez większą społeczność. W filmie udało się bardzo ciekawie pokazać trudny świat nastolatków, którzy muszą po prostu wpisać się do prostego schematycznego świata, w którym każdy ma jakaś przypisaną rolę. Ciężko o indywidualizm, bowiem on często jest traktowany zarazem jako coś gorszego.
Cała produkcja robi ogromne wrażenie. Nie da się przez jakiś czas zapomnieć jak łatwo można doprowadzić do ludzkiej tragedii. Jest to również dobry film dla wielu dorosłych widzów, którym wydaje się, że życie nastolatka jest usłane samymi różami (bo tylko szkoła).
Największy problem obrazu to próba niejednoznacznego przedstawienia oprawców. Niby wiemy, że młodzi ludzie z gruntu nie są źli, ale z drugiej strony ten temat nie został za bardzo pociągnięty. Przez to wychodzi film bardzo jednoznaczny a jak wszyscy wiemy nie ma czegoś takiego jak same czarne albo same białe.
Rzadko trafiają się do nas filmy z tego regionu europy, więc warto byłoby zobaczyć. Choćby po to aby przekonać się czy ich kinematografia jest na lepszym poziomie niż nasza.

Król Maciuś Pierwszy to propozycja dla najmłodszych widzów. Ta animacja Polsko/Francusko/Niemiecka została nakręcona na podstawie jednej z kultowych bajek dla dzieci autorstwa Janusza Korczaka. Świat, w którym to dzieci rządzą a dorośli się bawią jest ciekawym projektem na film. Niestety tym razem nie wyszło zbyt dobrze. Twórcy postanowili zachować główne przesłanie całego filmu, czyli, że władza to nie same plusy, ale coraz bardziej wymagający młodzi widzowie nie będą zadowoleni. Powiedzmy sobie szczerze po projektach Pixara czy Disneya, w których dba się o najmłodszych tutaj mamy zaserwowane to, co właściwie nadawałoby się do telewizji. Nieco ascetyczna grafika oraz niezbyt wartka akcja nie dadzą zadowolenia. Moim zdaniem również niezbyt najlepszym pomysłem było odświeżenie głównych bohaterów, którzy w filmie noszą kolczyki czy też irokezy (mowa o chłopcach). Nie wiem czy to się spodoba dzieciom.

Ostatnim filmem, jaki będzie miał premiere w ten weekend jest animacja dla dorosłych pt. Lissi na lodzie. Niezbyt ciekawa niemiecka produkcja w reżyserii Michaela Herbig'a mi osobiście przypomina nieco słynnych 7 krasnoludków, który miał pokazać, że bajki nie tylko muszą być dla dzieci.
Cały film to opowieść o przerwie w usłanym różami życiu królewskiej pary, kiedy to pojawia się w ich świecie tajemnicze lodowe Yeti. Walke z nim podejmie feldmarszałek erotoman, który ma chrapkę na piękną księżniczkę uwięzioną przez stwora.
Najciekawsze, co jest w tym filmie to podwójne aluzje do wszelkiego rodzaju wydarzeń. Z jednej strony dziecko, które uda się na ten film do kina będzie śmieszyło to, co dla dorosłego jest aluzją na seksualność. I właśnie takie dwustronne dowcipy są w tym wszystkim najciekawsze. Poza tym należy docenić ciekawą grafikę, bowiem chyba każdy będzie zachwycony tytułową Lissą, jej mimiką, zachowaniem, które naprawdę zostało świetnie zrealizowane.
Na koniec chyba najważniejsze pytanie: czy to film również dla dzieci? I na nie niestety nie potrafię odpowiedzieć. Z jednej strony wszelkie dorosłe scenki są tak poukrywane, że dziecko nie powinno się połapać. Z drugiej zaś niektóre, co wulgarniejsze słownictwo nie zachęca do wybrania się z pociechą. Będziecie musieli, więc samemu zdecydować czy lepiej wybrać się samemu czy też może zabrać i swoje potomstwo.

Nasza klasa 2007Nasza klasa 2007 Król Maciuś I 2007Król Maciuś I 2007


Michał
"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux