Otwarcie Kinorotacji na festiwalu

Wczoraj o 18:00 w Gdyni otwarto Kinorotacje na festiwalu Transvisualia, gdzie mogliśmy obejrzeć ciekawe filmy.

Wczoraj o 18:00 pani Lena Dula oraz Leszek Kopeć (niedawno był dyrektorem Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni) otworzyli Kinorotacje, mówiąc parę słów o Pomorskich Warsztatach Filmowych.

TransvisualiaTransvisualia

Muszę przyznać, że brzmi to ciekawie. Jeśli kogoś interesuje przekonanie się na własne oczy, jak tworzy się filmy od scenariusza po montaż, to powinien z całą pewnością się wybrać. Z kandydatów zostanie zebrana grupa 10-12 osób, które będą uczestniczyć w warsztatach. Ci, którym się nie uda, nie będą zapomniani, a ich dane zapamiętane na przyszłość.

Swój udział w warsztatach dotychczas potwierdzili scenarzysta Grzegorz Łoszewski [m.in. “Wszyscy święci”, “Komornik”] , pisarz Paweł Huelle [m.in. “Weiser Dawidek”, “Mercedes-Benz”], reżyser Wojciech Marczewski [m.in. “Dreszcze”, “Ucieczka z kina Wolność”, “Weiser”] oraz montażyści Milenia Fiedler [m.in. “Sauna”, “Fuks”, “Weiser”, “Katyń”], i Rafał Listopad [m.in. “Oda do radości”, “Statyści”, “Katyń”].

Jeśli kogoś interesuje temat i chce zapoznać się ze szczegółami, zapraszam na stronę Pomorskich Warsztatów Filmowych.

Potem, aby przekonać się, jak wyglądają efekty takich warsztatów, został puszczony film Parter, który został stworzony na drugich warsztatach (obecnie jest piąty). Muszę przyznać, że wyglądało to bardzo profesjonalnie i ciekawie. Film krótkometrażowy zrobiony z całą dozą profesjonalizmu.

Następnie oglądać mogliśmy dwa arcyciekawe dokumenty. Niestety wcześniej zapowiadany dokument o Philipie Glassie nie został wyemitowany, z uwagi na kiepską jakość, która nienadawała się na emisję. Zamiast tego organizatorzy wybrali film Bestia w Nas.

Ale po kolei, najpier był obraz Mechaniczna Miłość. Opowiadał o japońskim inżynierze pracującym nad stworzeniem idealnego gemonoida (mechaniczna kopia człowieka) oraz starszej pani, która okazywała uczucia mechanicznej foce, zachowującej się jak prawdziwa. Muszę przyznać, że temat bardzo ciekawy, poruszający istotną kwestie, czy roboty mogą przypominać ludzi. Z tego wynika, że to już nie jest SF, tylko rzeczywistość. Robotyka niesamowicie się rozwija. Bardzo przerażające było, jak inżynier tworząc gemonoida swojej osoby, próbował przekoanć własną córkę, że to prawdziwy on, a nie robot. Widać, nie jest to jeszcze osiągalne. W towarzystwie robota, mimo że wyglądał bardzo podobnie jak jej ojciec, czuła się nieswojo. Z drugiej strony mamy starszą kobietę, która dzięki mechanicznej foce, traciła demencję, dzięki niej praca jej mózgu przyspieszała. Widać, myśl ideii filmu, każdy musi kochać i być kochanym, jest prawdziwsza niż można byłoby pomyśleć.

SanktisanSanktisan

Drugi film była to Bestia w Nas. Opowiada o naturalnej potrzebie ludzi do rywalizacji, krwawych sportów i tym podobnych. Kiedyś Rzymianie zaspokajali tę potrzebę w Koloseum podczas Igrzysk. Teraz mamy na świecie różne, przeważnie nielegalne odmiany sportów. Walki kogutów, psów, humanitarne i legalne walki robotów, oraz coś, co było bardzo humorystycznym aspektem filmu – mistrzostwa kraju w Chinach w walce bojowych świerszczy. Kto by pomyślał, prawda? Najlepsze było to, jak mistrz Dong opowiadał o treningu swoich gladiatorów i jak przed walką zawodnik musi dostać nową samicę do kopulacji, by potem dać z siebie wszystko. Niewiarygodne!

Podsumowując – polecam obydwa filmy dokumentalne. Jeśli będziecie mieli okazje gdzieś je obejrzeć. Transvisualia to dość ciekawy festiwal, na którym naprawdę można znaleźć prawdziwe perełki.

Holenderska Fabryka KokainyHolenderska Fabryka Kokainy

Potem mogliśmy obejrzeć filmy konkursowe. Skrócę opowieść do najważniejszych. Największe wrażenie robił zdobywca głównej nagrody Sanktisan. Animacja 3D wyglądała imponująco, tworząc ciekawy abstrakcyjny klimat. Naprawdę nie dziwię się, że zdobyło nagrodę. Interesujące oraz oryginalne było Mental Traffic. Ciekawa animacja, nakładanie się obrazów oraz dźwięki można wpasować w transvisualny klimat tego festiwalu. Czegoś takiego na codzień nie można obejrzeć.

Dziś o 16:00 kolejny dzień Kinorotacji. Będzie można obejrzeć dokument Holenderska Fabryka Kokainy, Kreta oraz pierwszy film mistrza awangardy Alejandro Jodorowskiego, Fando i Lis. Jeśli ktoś jest z trójmiasta, zapraszam, a sam powoli tam zmierzam. Jutro kolejna relacja.