Drugi dzień Kinorotacji

Wczoraj odbył się drugi dzień pokazów w Klubie Filmowym podczas festiwalu Transvisualia.

Idąc do Klubu Filmowego spodziewalem się kolejnego fajnego dokumentu i ciekawej produkcji z Warsztatów Filmowych. Nie byłem pewien co myśleć po Alejandro Jodorowskim i jego awangardzie.

JodorowskyJodorowsky

Zaczęła się, jak dnia poprzedniego, od filmu z Pomorskich Warsztatów Filmowych. Obejrzeliśmy obraz z czwartej edycji pod tytułem Jak Brat. Była to opowieść o człowieku, który wyszedł z więzienia i pojechał do swojego młodszego brata. Ojciec nie wpuścił go do domu, brata spotkał na ulicy. Ten go okłamał, a co potem się okazuje, poszedł tą samą drogą co on – stał się przestępcą. Gdy policja zaczyna go gonić, brat przyjmuje winę na siebie, dając młodszemu coś do zrozumienia. Krótka, treściwa, fajnie nakręcona produkcja. Pomyśleć, że każdy z odrobiną szczęścia może brać udział w takich ciekawych projektach.

HOLENDERSKA FABRYKA KOKAINY – Reżyseria: Jeanette Groenendaal
Dziwne, początkowo niezrozumiałe migawki z kamer dozoru domowego pokazują włamanie, szarpaninę i nagich ludzi biegających w popłochu po mieszkaniu. Nieprzypadkowo reżyserka, Jeanette Groenendaal nazywa swój film „pro paranoia docutective”. Sytuacja psychiczna, w jakiej znalazł się Arend ter Horst, główny bohater jej filmu, wydaje się bliska chaosowi zarejestrowanemu przez kamery ochrony. Arend to 62-letni kokainista, od trzydziestu lat na haju. Dużo czasu spędza w Internecie, tropi różne spiski, szuka wyjaśnień i znajduje zaskakujące odpowiedzi. Właśnie teraz – jego zdaniem – trwa zakrojona na szeroką skalę akcja tajnych służb wymierzona w obywateli. Wszyscy są podsłuchiwani i śledzeni, dlatego Arend z niepokojem reaguje na przelatujący nad okolicą helikopter i trzaski w słuchawce telefonu. Kiedy paranoiczny wymiar filmu osiąga apogeum, na ekranie pojawiają się nagle „zdrowi” obywatele – adwokat i dziennikarz – którzy potwierdzają obawy wystraszonego bohatera. „Jesteśmy najbardziej podsłuchiwanym narodem na świecie” – mówi prawnik z Amsterdamu. Cała trójka wydobywa na światło dzienne jeszcze jedną tajemnicę. Największą wartością filmu wydaje się empatia z jaką Groenendaal podchodzi do głównego bohatera. Dzięki temu, razem z nim, widzowie dojrzewają do decyzji o rozpoczęciu odwyku.

ZOBACZ ZWIASTUN

Przyznam, że ta opowieść mi się spodobała. Była ciekawa, nie nudziła i w dodatku można było czegoś się nauczyć. Fakt, że Holandia była niegdyś największym eksporterem kokainy mocno mnie zszokował. Jak i wiele innych rzeczy. Zdecydowanie można ten film polecić.

Potem przyszedł czas na mistrza awangardy. Z tą awangardą chyba jest tak, że albo się ją pokocha albo znienawidzi. Niestety mi nie przypadło do gustu. Oglądając Fando i Lis miałem wrażenie, że widzę zlepek pozbawiony sensu scen, które nie mają większego związku ze sobą. Przesłanie było jasne, odnaleźć miasto Tar, symbolizujące ukryte pragnienia, lecz przedstawienie tego faktu kompletnie mnie nie przekonało. Pewnie dlatego też, w swoich czasach, reżyser miał niesamowite problemy przez ten film, co prawie zaowocowało linczem.

Projekcja Kreta nastawiła trochę pozytywniej do Jodorowskiego. Może po prostu jeden film nie przypadł do gustu. Mam nadzieję, że dziś będzie lepiej.

Kret to kultowy film Jodorowskiego o grzechu, korupcji i oświeceniu doznanym na pustyni. Trudny do zaklasyfikowania z powodu swojej gęstej symboliki oraz obrazowego odmalowania korupcji, degradacji i deformacji. Ten alegoryczny western był ulubionym filmem Johna Lennona. Wspólnie z Yoko Ono przedstawili „Kreta” światu, tworząc tym samym fenomen Midnight Movies. Film wyświetlano przez prawie rok w Nowym Jorku na nocnych seansach, gdyż obraz Jodorowskiego zawierał sceny zbyt kontrowersyjne dla mainstreamowej publiczności. W Meksyku, gdzie skandal po projekcji „Fando i Lis” był nadal żywy, odmówiono wysłania „Kreta” na festiwal w Cannes. Przez ponad 30 lat film nie był dostępny w legalnej dystrybucji. Po latach w odnowionej wersji – miał swoją ponowną premierę na 44. Nowojorskim Festiwalu Filmowym.
Niektórzy recenzenci prasy alternatywnej obwołali „Kreta” jednym z najwybitniejszych filmów w historii kina; konserwatywni krytycy zarzucali dziełu przesadną przemoc i pretensjonalność. Pisali, że to niedorzeczny zlepek surrealistycznych obrazów, którego jedynym celem jest eksploatowanie kontrkultury. Pomimo tej miażdżącej krytyki, „Kreta” obejrzały tłumy i od tamtego czasu film uzyskał status kultowego.

Dziś w programie:

16.00 ARAKIMENTARI /85 min/
17.30 CZARNE SŁOŃCE /75 min/
Alejandro Jodorowsky:
19.00 ŚWIĘTA GÓRA /114 min/
21.10 KONSTELACJA JODOROWSKY /90 min/

Jutro relacja z ostatniego dnia Kinorotacji i podsumowanie.