Jeff Bridges mówi o TR2N

W rozmowie z magazynem The Guardian aktor mówi pare rzeczy o sequelu kultowego filmu

Jak wiemy, dwójka będzie miała tytuł TR2N. Jeff Bridges ponownie wcieli się w główną rolę. Oto dwa najważniejsze aspekty jego rozmowy z dziennikarzem magazynu.

TronTron

Czy dlatego pan zdecydował się zagrać w sequelu Tronu?
Tak, to kolejne, unikalne, szalone doświadczenie, które było zbyt dobre, by je odrzucić. W gruncie rzeczy wciąż jestem dzieckiem, lubię zachowywać się jak dziecko a to kolejna szansa, aby pobawić się zwariowanymi zabawkami. A nowatorska technologia czyni to jeszcze bardziej ekscytującym. Kręcać teaser na Comic-Con, miałem pierwsze doświadczenie z technologią Motion Capture. To wywraca przemysł do góry nogami. To niesamowite być częścią tego.

Tron ma taki klimat retro. Jak chcecie go uwspółcześnić?
Kiedy kręciliśmy Tron, nie było Internetu, komórek. Ale teraz mamy Motion Capture, więc sądzę, że dostaniemy lepszą wersją tej historii, gdzie ktoś dosłownie zostaje wciągnięty w grę wideo. Kiedy kręciliśmy King Konga w latach 70-tych, w jednej chwili kręciło się Ricka Bakera w olbrzymim kostiumie, a potem grało się z makietą, która w ogóle nie była podobna. Porównując to do technologii użytej w King Kongu Petera Jacksona, sądzę, że odwalili kawał dobrej roboty. Myślę, że stworzyli pięknego Konga. Dlatego mam nadzieję, że to samo będzie w Tronie.

Premiera w 2010 roku.