Konkurs zakończony: Senność już w kinach

Na ekranach kin zadebiututował film Senność Magdaleny Piekorz. Na fdb.pl zakończyliśmy konkurs z bardzo atrakcyjnymi nagrodami i prezentujemy listę zwycięzców!

Lista zwycięzców:

Zestawy kosmetyków: nathalie, piwo_war

Film na DVD: Mazior, m_wislaczka, WuJot, Czort, Chustka.

Gratulujemy i nagrody prześlemy pocztą. Jeśli nie wygrałeś masz szansę jeszcze przez kilka dni wygrać zestaw kosmetyków na IRJ.PL.

- tak wyglądał konkurs -

ROZMOWA Z MAGDALENĄ PIEKORZ

W eksplikacji reżyserskiej „Senności” napisałaś, że jest to film o odkrzyżowaniach. Jak to należy rozumieć?
Jest to pojęcie zaczerpnięte z terminologii Wojtka Kuczoka. „Senność” to historia o ludziach, którzy w pewnym momencie swojego życia uświadamiają sobie, że dźwigają na swoich barkach ciężar, który nadmiernie ich przytłacza. Czują, że znaleźli się w martwym punkcie, ale nie potrafią podjąć radykalnych decyzji, które by ten stan zmieniły. Dopiero spotkanie z drugim człowiekiem sprawia, że zaczynają inaczej patrzeć na rzeczywistość i postanawiają coś w swoim życiu zmienić. W filmie pojawia się więc trójka bohaterów – Róża, która cierpi na narkolepsję i podejrzewa swojego męża o zdradę, Robert, który jest pisarzem i uświadamia sobie, że związek w którym tkwi od wielu lat jest związkiem niespełnionym, a rodzina, w którą się „wżenił” jest zupełnie inna mentalnie niż on – trudna we współżyciu i osaczająca. Mamy też historię Adama, który mimo bardzo dobrego kontaktu z rodzicami – prostymi ludźmi – decyduje się opuścić rodzinny dom i przenieść się do miasta. A przede wszystkim odkrywa swoją tożsamość, swoje prawdziwe „ja” i zaczyna walczyć o swoje szczęście.

SennośćSenność

„Senność” to właściwie film o przebudzeniach, o tym momencie w życiu człowieka, kiedy uświadamia sobie, że nie jest szczęśliwy lub, że przespał coś istotnego. Co wtedy robić? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, często oznacza przewartościowanie całego życia, zostawienie w tyle czegoś, co dotychczas było jego treścią, czasem nawet rodziny, co jest wątpliwe moralnie. Czasem świadomość, że chcemy coś zmienić budzi się w nas długie lata. Paradoksalnie Robert swoje szczęście osiąga wtedy, gdy jest już na nie właściwe za późno. Pozostali bohaterowie dzięki spotkaniu z nim mają jeszcze szansę, by się wyzwolić. To jest temat, który dotyczy wielu ludzi. Zawsze w naszym życiu pojawia się moment, kiedy zastanawiamy się, czy coś obok czego przeszliśmy obojętnie nie było przypadkiem naszą wielką szansą lub naszą wielką miłością. My w filmie staramy się pokazać to, jak życie człowieka determinują wybory, jakich dokonuje oraz ludzie, którzy go otaczają.

Co cenisz sobie we współpracy z Wojciechem Kuczokiem?
Współpraca z Wojtkiem ma dla mnie szczególny wymiar, gdyż jestem włączona w proces powstawania scenariusza od samego początku. Spotykamy się, rozmawiamy, Wojtek przesyła mi partie tekstu, które potem poddajemy wielogodzinnym dyskusjom. Czasem też jestem świadkiem samego procesu tworzenia – siedzę obok, a Wojtek pisze. Efekt jest taki, że w chwili otrzymania maszynopisu, znam praktycznie każde jego słowo, co więcej mam ten tekst już „przerobiony”, przetworzony przez siebie. No i znam intencje Wojtka, co pomaga mi w pracy z aktorami, w analizie tekstu. Wojtek to świetny literat, jego scenariuszy nie da się czytać „po literkach”, tekst jest tu tylko pretekstem, a to, co najważniejsze mieści się między słowami. Na tym polega dobra literatura, a ja szczególnie cenię sobie scenariusze, które
z niej wyrastają. Myślę, że mamy też z Wojtkiem podobną wrażliwość, światopogląd, intuicję. To dotyczy zresztą nie tylko relacji z Wojtkiem, ale z naszym ścisłym zespołem – z operatorem Marcinem Koszałką, montażystą Wojtkiem Mrówczyńskim czy kompozytorem Adrianem Konarskim. Bardzo dobrze się rozumiemy, a to, o czym opowiadamy jest odzwierciedleniem naszego sposobu myślenia o świecie.

Jestem też bardzo zadowolona ze współpracy z aktorami. Cieszę się, że na planie „Senności” zebrało się tyle wspaniałych osobowości. Małgosia Kożuchowska, Michał Żebrowski, Krzysztof Zawadzki, Joasia Pierzak, Rafał Maćkowiak, Bartosz Obuchowicz… My po prostu wspólnie budowaliśmy ten film, szczególnie trudny, trójwątkowy. Drugoplanowe role zagrali aktorzy, których podziwiam, i o współpracy z którymi marzyłam od lat: Krzysztof Kolberger, Dorota Pomykała, Andrzej Grabowski, Anna Tomaszewska, Marian Dziędziel.
W niewielkiej, ale znaczącej roli pojawiła się Weronika Rosati. Nie mam żadnej wątpliwości, że wszystkie wybory obsadowe w tym filmie były słuszne.

SennośćSenność SennośćSenność

Czy czujesz presję po sukcesie „Pręg”?
Oczywiście, ale przede wszystkim cieszę się, że mogłam zrobić drugi film. Od czasu zrealizowania „Pręg” upłynęły 4 lata, w trakcie których walczyłam o kilka projektów filmowych, jednak mimo otrzymywanego z PISF-u dofinansowania, na żaden z nich nie udało się zebrać wystarczającej kwoty, by rozpocząć zdjęcia. „Senność” też by nie powstała, gdyby nie wiara, determinacja i zaangażowanie Krzysztofa Zanussiego.

W „Senności” zrywasz z tradycyjną konstrukcją na rzecz tzw. konstrukcji altmanowskiej. W czym tkwiła trudność takiego sposobu realizacji?

Film o trójwątkowej narracji narzuca szczególną dyscyplinę realizacyjną, myślenie czasem ekranowym. Ważne było by wątki nie górowały nad sobą, by się z sobą w odpowiednim momencie splatały, by temat nie umknął w oczywistej różnorodności, wynikającej z samej konstrukcji. Cała trudność tkwiła w tym, by z jednej strony pokazać odmienność światów, w których żyją nasi bohaterowie, z drugiej tak połączyć wątki, żeby złożyły się w jeden film.

SennośćSenność

Dlatego też każda z opowiadanych przez nas historii jest inaczej fotografowana, ma trochę inną kolorystykę, która ujednolica się właściwie dopiero w momencie, gdy drogi bohaterów przecinają się. Myślę, że operator obrazu, Marcin Koszałka, stanął na wysokości zadania, znakomicie zbudował poprzez światło, prowadzenie i odmienną kolorystykę, klimat filmu.

Wątek Róży kręciliśmy długimi ujęciami, żeby zbudować tajemnicę i oddać klimat zimnego domu, w którym żyje; to studium kobiety, która podejrzewa męża o zdradę i która z racji swojej choroby żyje w sytuacji ciągłego napięcia i lęku. Staraliśmy poprzez zdjęcia i kolorystykę oddać ten stan. W wątku Roberta nie ma już tyle chłodu, dom, w którym żyje jest głośny, hałaśliwy, więc i kamera nie jest już taka spokojna, próbuje raczej oddać. groteskowy, śmieszno-straszny charakter tego domu. Natomiast wątek Adama i Bystrego jest dużo bardziej dynamiczny.

Chcieliśmy, żeby był bliski rzeczywistości, osadzony w śląskim otoczeniu. Odkrywamy tu oczywiście historię homoseksualną, która dla mnie jest najbardziej ze wszystkich trzech opowieści historią o miłości. Bo paradoksalnie i dom Róży, i dom Roberta okazuje się domem bez miłości, a tym dwóm bohaterom jednak tę miłość udaje się odnaleźć, mimo że ona jest trudna i wymaga od nich odwagi.

Dla jakiego widza jest według Ciebie „Senność”?
Problem, o którym opowiadamy nie dotyczy jakiejś szczególnej grupy, ludzi o określonej orientacji, tylko i wyłącznie wykształconych, którzy mają rozbudzoną świadomość, jak np. Robert, pisarz, intelektualista. Staraliśmy się pokazać, że problem zagubienia w świecie, poczucia marazmu, emocjonalnej pustki dotyczy ludzi z różnych środowisk, mam więc nadzieję, że wielu z nas będzie się mogło przejrzeć w tym filmie jak w lustrze.

ROZMOWA Z MICHAŁEM ŻEBROWSKIM

„Senność” to Pana drugie spotkanie na planie filmowym z Magdaleną Piekorz. Po „Pręgach” takimi słowami opisywał Pan tę współpracę: Od pierwszej próby zauważyłem, że ona jest reżyserem znakomicie czującym aktorów. Bardzo wymagająca, znakomicie interpretująca tekst i traktująca go jako źródło filmu, źródło prawdy dla aktora. Choć jest ekranową debiutantką, posiada wszystkie cechy dobrego reżysera. Jak te wrażenia zmieniły się po pracy nad „Sennością”?

Wszystkie te cechy wydają mi się głębsze i jeszcze bardziej imponujące. Zespół „Pręg” czyli Magda Piekorz, Marcin Koszałka, Adrian Konarski, Wojciech Kuczok po tych czterech latach jest jeszcze bardziej zgrany i bardziej dojrzały. Mówiąc dojrzały mam na myśli, że ewoluowali przede wszystkim pod względem gatunkowym. „Pręgi” były filmem bardziej spontanicznym, romantycznym natomiast „Senność” to film bezlitośnie gorzki. Magda po raz drugi udowadnia nim, że jest reżyserem, który nie tylko potrafi prowadzić aktorów i poprzez zdjęcia Koszałki znakomicie opowiadać film, ale który ma też znakomite przygotowanie warsztatowe.

SennośćSenność

Poza tym, każda z tych osób przez te cztery lata bardzo się rozwinęła – Magda zrobiła doktorat, wykłada w Uniwersytecie Śląskim, Marcin Koszałka tworzy filmy dokumentalne, Wojtek Kuczok pisze kolejną powieść. Praca z takimi ludźmi to dla aktora budujące doświadczenie.

Co zatem dał Pan temu filmowi i co film dał Panu?
Ja pracując z Magdą czuję się podwójnie zdopingowany. Biorąc udział w tym projekcie po pierwsze chciałem pokazać, że sukces „Pręg” nie był jedynie przypadkiem, a po drugie, czuję się z nim związany także emocjonalnie ponieważ z ekipą tworzymy grupę przyjaciół. Jest to grono ludzi, w którym nie można sobie było pozwolić na fuszerkę i dlatego bardzo zależało mi, by stanąć na wysokości zadania. Ponadto, moja rola była trudna. Dużym wyzwaniem było na przykład odegranie sceny, w której mój bohater pod wpływem środków halucynogennych wygłasza monologi.
W jednym z wywiadów powiedział Pan, że „Senność” to film o wypluwaniu kamieni. Czym są owe kamienie?
Te kamienie to pewne tematy, z którymi chcemy się uporać. Nosimy je w sobie przez całe życie i dopiero pewne sytuacje, spotkania, czy ludzie uświadamiają nam co jest dla nas tym kamieniem. Dopiero to pozwala nam się pozbyć owego balastu i poczuć ulgę.
A czy Pan ma jakiś powracający sen lub zdarzyło się Panu zapaść w senność?
Senność w filmie kojarzy się z letargiem, stanem, w którym człowiek chciałby spać, ale nie śpi lub też śpi snem niespokojnym. Jest to stan, w którym człowiek nie może głęboko zasnąć, jest w śpiączce, a to czego doświadcza to jedynie złudzenie snu, omamienie. Ja zdecydowanie miałem takie momenty senności w swoim życiu i sądzę, że na pewno temat filmu jest dla każdego człowieka znajomy.

SennośćSenność SennośćSenność

Konkurs

Zadanie konkursowe:

Podaj tytuł najbardziej znanego filmu Magdaleny Piekorz?

Jak już wszyscy wiedzą od pewnego czasu działa w naszym serwisie funkcja – Dodaj do ulubionych , która jest doskonałą możliwością rekomendacji i zachęcenie innych do obejrzenia filmu. W naszym zadaniu musisz POLECIĆ przynajmniej trzy polskie filmy i wysłać listę razem z odpowiedzią w zgłoszeniu.

Nagrody w konkursie:

2 zestawy kosmetyków serii LA ROSE marki Miraculum ( zdjęcie poniżej), które podobnie jak Senność pobudza wasze zmysły …

5 x film na DVD.

Regulamin konkursu.

1. Odpowiedzi należy wysyłać na adres e-mailowy: konkurs@fdb.pl.

2. W zgłoszeniu należy wysłać:

- prawidłową odpowiedź i listę polecanych filmów, w temacie e-maila wpisać: Senność,

- login na fdb.pl (konkurs dla zarejestrowanych użytkowników),

- imię i nazwisko, adres potrzebny do wysłania nagrody.

3. Każdy użytkownik może wysłać tylko jedno zgłoszenie do udziału w konkursie.

4. Na zgłoszenia czekamy do 17.10.2008 do godz. 23.59.

5. Wyniki podamy najwcześniej 18.10.2008 po godz. 12.00 na stronie głównej fdb.pl.

6. Nagrody zostaną rozlosowanych wśród prawidłowych odpowiedzi spełniających wszystkie punkty regulaminu.

Zestaw kosmetyków serii LA ROSE marki MiraculumZestaw kosmetyków serii LA ROSE marki Miraculum