Universal wspólnie z DreamWorks

Zgodnie z oczekiwaniami Spielberg i Snider ogłosili siedmioletnią współpracę pomiędzy DreamWorks i Universal.

Jak wcześniej oczekiwano Steven Spielberg oraz Stecey Snider ogłosili dziś podpisanie 7 letniej umowy pomiędzy DreamWorks Studio a Universal Studio, dzięki któremu ta druga firma uzyska prawa do dystrybuowania na całym świecie filmów produkcji DreamWorks. Umowa, która ma rozpocząć się od 2009 roku będzie dotyczyła około sześciu produkcji rocznie.

Snider i Spielberg, którzy kierują DreamWorks zakończyli tym samym niezbyt pomyślną współpracę z Paramount Pictures, której zarzucali brak niezależności. Dzięki otrzymaniu pieniędzy od Reliance Big Entertainment możliwa byłe odzyskanie pełnej niezależności DreamWorks.

Prezes NBC Universal Jeff Zucker nie krył radości z podpisania umowy. Wyraził zadowolenie, iż jego firma będzie współpracowała ze Spielbergiem i jego świetnym zespołem. Zucker nie krył również swojej aprobaty dla działań reżysera, którego uważa za najbardziej płodnego i ciekawego twórcę filmowego. Życzył sobie również, aby owocem ich pracy było stworzenie wielu bardzo ciekawych produkcji.

Sam Spielberg również wyraził radość z takiego obrotu sprawy. Poinformował, iż jest to bardzo ekscytujący okres, który zamierza wykorzystać na rozwoju swojego bardzo utalentowanego zespołu. Reżyser podziękował również Davidowi Geffenowi, który prowadził negocjacje kontraktu za jego wkład włożony w nowy rozdział DreamWorks.

Niestety nie oznacza to definitywnego zakończenia współpracy z Paramount Pictures. Studio to dalej będzie współproducentem około 20 filmów, które zostanie stworzone na potrzeby nowego DreamWorks. Równocześnie wszystkie projekty, które aktualnie powstają będą dystrybuowane przez Paramount. Do 2012 roku zaś obowiązuje kontrakt z DreamWorks Animation, dzięki której wszystkie produkcje tej części studia dalej będzie zarządzał Paramount. Tak, więc definitywna współpraca zakończy się dopiero w 2012 roku.

DreamWorksDreamWorks


Michał
"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux