Keira Knightley nie chciała być piratem

Keira Knightley wyznała, że miała obawy przed wystąpieniem w pierwszym filmie z serii Piraci z Karaibów, ponieważ nie chciała łączyć swojego nazwiska z projektem, który w jej ocenie nie miał szans na powodzenie.- Podchodziłam do tego sceptycznie – powiedziała aktorka. – Zamierzali zrobić coś, co nie działało przez 50 lat i było oparte na rozrywkowej wycieczce do Disneylandu. 6 lipca do kin wchodzi druga część Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka. Pierwsza część cieszyła się olbrzymią popularnością, więc teraz poprzeczka jest zawieszona znacznie wyżej!

Pierwsza część sagi o przygodach Jacka Sparrowa, Willa Turnera i Elizabeth Swann Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły weszła na ekrany kin w 2003 roku i zarobiła 650 milionów dolarów na całym świecie. Johnny Depp za rolę Sparrowa otrzymał nawet nominację do Oscara. Knightley zagrała postać Swann, zaś w Turnera wcielił się Orlando Bloom.

Keira Knightley w drugiej części Piratów z KaraibówKeira Knightley w drugiej części Piratów z Karaibów

Knightley podkreśla, że dopiero na premierze pierwszej części przekonała się, że całe przedsięwzięcie ma szansę okazać się sukcesem. – Orlando i ja siedzieliśmy obok siebie na premierze i wtedy po raz pierwszy zobaczyłam film – wspomina aktorka. – Przeprowadziliśmy poważną rozmowę i postanowiliśmy, że nawet jeśli film okaże się okropny, wyjdziemy z seansu uśmiechnięci. W połowie pokazu trąciłam go łokciem i powiedziałam, że moim zdaniem jest całkiem nieźle, a on odpowiedział: Tak, tak, jest naprawdę dobry. Nie mieliśmy pojęcia, czy ten pomysł się sprawdzi.

6 lipca do kin wchodzi druga część Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka.

megafon.pl