De/Montaż Rusałki - nasza recenzja

Recenzja Rusałki wyświetlanej w trakcie De/Montażu – I Warszawskiego Przeglądu Filmów dla Młodzieży

Postanowiłem zobaczyć jak jest na I Warszawskim Przeglądzie Filmów dla Młodzieży – De/Montaż. Zwłaszcza dlatego, że pokazywany był tam film, który zainteresował mnie już wcześniej – Rusałka.

Coraz rzadziej doświadcza się miłej i kameralnej atmosfery podczas oglądania filmów. Kino Alchemia, w którym odbywa się przegląd (mimo kilku niedoróbek technicznych), taką atmosferę zapewnia.

Wpierw kilka słów o filmie powiedziała Paulina Kwiatkowska (adiunkt w Instytucie Kultury Polskiej UW, gdzie zajmuje się historią i teorią filmu oraz kulturą wizualną. Redaktor naczelna portalu literacko-filozoficznego Orgia Myśli), trafnie porównując Rusałkę z Amelią.

Rusałka (lepszym tytułem byłoby Syrenka) to film, który warto zobaczyć i nie tylko dlatego, że jest on rosyjskim kandydatem do Oskara. Historia Alisy, wcale nie taka prosta i wesoła, została pokazana na ekranie z niesamowitą lekkością.

Alisa (to z jej punktu widzenia oglądamy świat) mieszka w chatce nad morzem wraz ze swoją matką i babcią. Dziewczynka wciąż czeka na ojca, jednak jest nim jeden z wielu marynarzy, którzy nocowali w ich chatce. Powrót ten jest więc niemożliwy.

RusalkaRusalka

Alisę poznajemy, gdy ma 6 lat. Wciąż ufa w to, że wróci jej tata, chce zostać baletnicą. Zna wiele sztuczek – potrafi, na przykład, palcem popychać statek. Gdy jednak, przez brutalne doświadczenie, upewnia się, że ojciec już nie wróci, postanawia odciąć się od świata. Bunt swój wyraża biegnąc i krzycząc w duszy: Nieprawda!. Przestaje też mówić i zaczyna obserwować otaczający ją świat, dla którego dziwaczeje. Przez to wszystko trafia do szkoły specjalnej. Gdzie uczy się nowej umiejętności – sterowania rzeczywistością.

W intrygujący sposób zostały nakręcone sceny nadmorskie. Wprawne oko operatora podąża za bohaterką do Moskwy, zachowując ciekawy sposób przedstawiania rzeczywistości. Tam Alisa zaczyna pracować. Obok ciągle powtarzających się, humorystycznych fragmentów na bardzo wysokim poziomie, zostaje zapoczątkowany wątek romantyczny.

W jej snach, przedstawionych w bardzo ciekawy sposób, przestaje pojawiać się ojciec, a zaczyna ukochany. Swój niesamowity dar wykorzystuje, by chronić go przed niebezpieczeństwami.

RusalkaRusalka

Bardzo dobra gra aktorów. Wszyscy zagrali bardzo realistycznie i ujmująco. Na szczególne uznanie zasługuje kreacja głównej bohaterki, stworzona przez Mariyę Shalayevą.

Film jest opowieścią o ufności i miłości. O tym, co się stanie, gdy zostajemy zawiedzeni. Jednak przede wszystkim dostajemy tu ekstrawaganckie kino, pełne humoru i mrugnięć okiem w stronę widza.

Cały efekt po części psuje blade zakończenie. Z założenia głębokie i poruszające, nie pozostawia jednak jakichś większych doznań.

Rusałka nie jest dziełem aż tak głębokim, jak mogłoby się wydawać. Film ogląda się jednak bardzo przyjemnie. Odpowiednio rozreklamowany mógłby zrobić furorę większa nawet niż Amelia.

RusalkaRusalka


Filip Borkowski
Tonight is the night.