Dublerzy, czyli gdzie dwóch się bije...

…tam dwóch im przeszkadza. Dokładnie taki miała początek historia napisana przez Tomasza Wojtczuka, scenarzysty Dublerów. Okrzyknięty mianem nieprzeciętnej komedii film rzeczywiście zakrawa na jednego z lepszych polskich przedstawicieli tego gatunku w ostatnich latach.



p=. Kadr z filmu DublerzyKadr z filmu Dublerzy

p=. Kadr z filmu DublerzyKadr z filmu Dublerzy

p=. Kadr z filmu DublerzyKadr z filmu Dublerzy
Co o tym świadczy? Sami popatrzcie. Maks ( Robert Gonera) za próbę zdemaskowania policyjnych przekrętów dostaje manto i wyrzucają go z pracy w… policji.

Leon ( Andrzej Grabowski ) ma sparaliżowaną córkę i pracę… ochroniarza.

Obaj ci panowie spotykają się na Sycylii przypadkiem. Ale w samym epicentrum mafijnych rozrachunków.

Don Luciano Gambini ( Bronisław Wrocławski) udaje się na ślub córki swojego śmiertelnego wroga w niezbyt gościnnych zamiarach.

Don Corazzi (ostatnia rola Marka Perepeczki) – jest śmiertelnym wrogiem Don Luciana, ale wyciąga w jego kierunku przyjacielską dłoń. O mało co nie przypłaci tego życiem.

Kiedy mafijne rozróby spełzną na niczym, a Gambiniemu nie uda się zabić Corazzich akcja przenosi się do Warszawy. Tam Max i Leon spotykają się przypadkiem. Również przypadkiem szef firmy ochroniarskiej w której pracuje Leon okazuje się być bliskim współpracownikiem Gambiniego. Tak więc nie Sycylia, a nasza stolica staje się gangsterskim światkiem. Wynika z tego naprawdę nieziemska farsa. Filmowy komizm dotyka każdej sfery która bawić może. Śmieszą nas zarówno sytuacje, teksty jak i same postacie – zwłaszcza ta wykreowana przez Andrzeja Grabowskiego. Ciężko opisać jest cały szereg gagów tak aby Was bezsprzecznie zachęcić, gdyż historia jest zbyt zakręcona. Jedno jest pewne – Dublerzy to nie kolejna głupawa historia w stylu Poranku kojota, czy pożal się Boże Francuskiego numeru. Humor jest zdecydowanie bardziej inteligentny choć niestety nie zawsze. Czasem to właśnie bezdenna głupota niektórych sytuacji powoduje, że ze śmiechu spadamy z krzesła. Tego typu akcji w Dublerach jest nie mało.

Opinie rzecz jasna zawsze będą podzielone, ale nawet jak nie całość to przynajmniej poszczególne elementy filmu odbierzecie pozytywnie. Myślę że nie przesadzę, jeśli powiem, że takiej historii ( zagmatwanej i śmiesznej ) naprawdę dawno w naszej kinematografii nie było. Przypadnie Wam ona do gustu zwłaszcza, jeśli podobnie jak ja idąc Dublerów będziecie potrzebowali odmóżdżenia.

Qino.pl