Nadchodzi Miś

Premiera nowego Misia tuż, tuż i w mediach coraz więcej Stanisława Tyma, który podjął się nakręcenia kontynuacji tej kultowej komedii. Póki co projekt jest bardzo tajemniczy, sam reżyser za dużo o nim nie mówi, ani o scenariuszu, ani o ekipie.

Według ankiety przeprowadzonej przez portal Gazety Wyborczej na temat „Będzie nowy Miś” ludzie podchodzą do tego sceptycznie, ale z chęcią obejrzą ten film. Prawie 40% uważa, że kontynuacja może się nie udać, a prawie połowa badanych uważa, że jest to najwyższy czas, gdyż w Polsce absurdów nie brakuje. Jak widać zdania są podzielone, na forach dyskusyjnych Tym jest krytykowany za to, że poszedł nurtem rozwijającej się mody rodem z Hollywood’u w Polsce na kontynuację kultowych komedii tj. „Rejs” czy „Alternatywy 4

filmpolski.plfilmpolski.pl

Zdjęcia do filmu mają ruszyć w przyszłym miesiącu. O scenariuszu nie wiadomo zbyt wiele. Tym powiedział dla Newsweek’a tylko tyle: „Niby on jest, ale ja sam się do niego nie przywiązuję. Wszystko i tak rozstrzygać się będzie na planie”. Zaś dla Gazety Wyborczej powiedział: „Świat raczej kretynieje niż idzie do przodu. A jeśli chodzi o naszą rzeczywistość, to jest ona właściwie nieprzewidywalna. Na tym zresztą polega jej urok właśnie. Pisząc zupełnie się tym nie przejmuję, bo wiem, że wszystko to, co jest wbrew logice, u nas zdarzy się na pewno. O fabule za dużo też nikomu nie udało się dowiedzieć poza tym, że film ma wydobywać absurdy powstałe po wielkich przemianach politycznych. Główny bohater – Ryszard Ochódzki – dobrze przeżył te wydarzenia i jest dzisiaj dobrze prosperującym działaczem sportowym i biznesmenem.

Jedna k „Miś 2” wcale nie będzie pierwszą kontynuacją kultowego „Misia”. Już w 1991 roku Sylwester Chęciński nakręcił słynne „Rozmowy kontrolowane”, które uznawane są za luźną, lecz udaną próbę ożywienia „Misia”. W tym obrazie Ochódzki wyrusza na Suwalszczyznę, aby przeniknąć do tamtejszych struktur Solidarności, jednak tam zastaje go stan wojenny, spowodował wypadek samochodowy i wszystko zaczęło się komplikować.

Stanisław Tym w Misiu/filmpolski.plStanisław Tym w Misiu/filmpolski.pl

Teraz przydałoby się parę słów o pierwszym „Misiu”… Fabuła wygląda następująco: Ryszard Ochódzki, zwany Misiem, jest prezesem klubu sportowego „Tęcza” i musi wyjechać do Londynu. Musi być tam pierwszy przed żoną, ponieważ jeszcze gdy byli razem założyli wspólne konto w tamtejszym banku. Na granicy Ochódzki zostaje zatrzymany, gdyż ktoś wyrwał kartki z jego paszportu, pierwsze podejrzenie pada na żonę Irenę, która chciała opóźnić jego wyjazd nad Tamizę. Rysio miał nie lada problem… Cały film składał się z wielu zabawnych epizodów tworzących jedną, piękną całość. Bareja i Tym wyśmieli komunizm w mistrzowski sposób. Twórcy nie pozostawili suchej nitki na milicji, urzędnikach, a także pokazują słynne bary z sztućcami i talerzami umocowanymi na stole…

Oprócz Tyma, który w nowej odsłonie „Misia” występuje jako aktor, scenarzysta i reżyser wystąpią m.in. Krzysztof Kowalewski i Zofia Merle. Premiera filmu zapowiadana jest na początek przyszłego roku, a dystrybucją zajmie się Forum Film Poland. Producentka Roma Hulewicz o filmie powiedziała „Takiego projektu nie można było przegapić. Większość producentów filmowych czeka na postać formatu Stanisława Tyma przez lata, nam się udało!”

Krzysztof Kowalewski w Misiu /filmpolski.plKrzysztof Kowalewski w Misiu /filmpolski.pl

Na koniec należałoby wspomnieć o samym twórcy: Stanisław Tym jest zarówno aktorem, jak i komediopisarzem, scenarzystą, felietonistą, satyrykiem i teraz reżyserem. Urodził się w 1937 roku w Małkini. Studiował w Warszawie na tamtejsze politechnice i PWST na wydziale aktorskim. Scenarzysta filmów Stanisława Barei, a także odtwórca ról jego filmów. Jego scenariusz do filmu „Rozmowy kontrolowane” został nagrodzony na festiwalu w Gdyni. Były felietonista tygodnika WPROST, obecnie Rzeczpospolitej. Autor książek „Mamuta tu mam” i „Mamuta tu mam. Edycja 2006: Walizka Kaczyńskiego”


m.
widoczny tu i tam. hasam.