Król Eastwood wielki

Aktorskie pożegnanie Clinta Eastwooda – Gran Torino tryumfowało w rankingu najpopularniejszych filmów w Stanach. Zapoznaj się z Box Office USA.

Gran Torino zapowiadane jako ostatni film, w którym Clint Eastwood wystąpił jako aktor znalazło się na pierwszym miejscu w zestawieniu Box Office Ameryki. Drugi weekend roku był równie dobry, co poprzedni. W kinach przychody spadły o jedyne 1,1 %, co umożliwiło osiągnięcie zysku na poziomie 129,8 mln $.

Na pierwszym miejscu znalazł się film, ?Gran Torino . Po czterech tygodniach wyświetlania w limitowanej edycji wreszcie trafił do multipleksów, przez co udało mu się znaleźć na pierwszym miejscu . Opowieść o Walcie Kowalskim, weteranie z Korei a zarazem rasiście, któremu przyjdzie żyć w wielo-etnicznej okolicy stało się wielkim hitem. Obraz zarobił blisko 29,0 mln $, dzięki czemu na swoim koncie ma już 40,0 mln $. A należy powiedzieć, iż to dopiero początek obecności w tym zestawieniu, bowiem należy się spodziewać dalszego dobrego powodzenia u publiczności, którzy będą chcieli zobaczyć film będący zakończeniem kariery aktorskiej Clinta Eastwooda.

Z nowości najlepiej radziły sobie Ślubne wojny, które znalazły się na pozycji drugiej . Obraz Gary'ego Winicka o zaledwie 0,5 mln $ przebił drugą nowość. Komedia romantyczna z udziałem Kate Hudson i Anny Hathaway wyświetlano na 3’226 ekranach a łączny przychód w ciągu całego weekendu wyniósł bardzo dobre 21,5 mln $.
Na trzecim miejscu znalazła się druga nowość, film Nienarodzony był zarazem największym zaskoczeniem tego weekendu. Nikt nie spodziewał się, iż przeróbka horroru z 1991 roku, według Davida S. Goyer'a tak spodoba się publiczności. Obraz ten zarobił 21,1 mln $, a wyświetlano go w 2’357 kopiach. Do końca nie wiadomo, jaka będzie przyszłość produkcji, bowiem reakcja widzów nie jest jednoznaczna. Z jednej strony chwalony jest za przyzwoitą fabułę. Za największą wadę uważany jest zaś brak mrocznego klimatu, tak typowego dla horrorów.

Trzecia nowość weekendu znalazła się dopiero na dziewiątym miejscu . Film Not Easily Broken to dramat z udziałem Taraji P. Henson oraz Morrisa Chestnut'a. Za reżyserię odpowiadał twórca Gangstera, Bill Duke. Obraz zarobił 5,6 mln $, ale zważywszy na 724 kopie, w jakich go pokazywano jest to dobry wynik. Niemniej nie należy się spodziewać jakiś rewolucji z udziałem tej produkcji. Zapewne będzie przeciętnie sobie radził i albo w przyszłym, albo za dwa tygodnie wypadnie z pierwszej dziesiątki.

Z innych ciekawych rzeczy, jakie działy się przez ten weekend to dość duży spadek przychodów Opowieści na dobranoc (o 58 %, do poziomu 8,5 mln $) oraz Siedem dusz (o 61 %, do poziomu 3,9 mln $). Zeszłotygodniowy lider, komedia Marley i ja znalazł się na czwartym miejscu. Film zarobił 11,3 mln $, dzięki temu na jego koncie znajduje się już 123,7 mln $. Trzeba przyznać, iż to świetny wynik zarówno dla Jennifer Aniston jak i Owena Wilsona.

W przyszły weekend w Amerykańskich kinach cztery nowości: familijny Hotel dla psów, komediaPaul Blart: Mall Cop, dramat muzyczny Notorious oraz horror w wersji trójwymiarowej Krwawe walentynki 3-D. Równocześnie do szerokiej dystrybucji trafi Opór.

Kadr z filmu Gran Torino 2008Kadr z filmu Gran Torino 2008 Kadr z filmu Nienarodzony 2009Kadr z filmu Nienarodzony 2009

Poniżej przedstawiam tabelkę z wynikami amerykańskiego Box Office (MP – miejsce poprzednie).

LP MP TYTUŁ FILMU WYNIK

WEEKEND
ZMIANA

(%)
LICZBA

KOPII
ŁĄCZNY

WYNIK
TYG. NA

EKRANIE
1 14 Gran Torino 29,0 mln $ + 888,4

2 808

40,0 mln $ 5
2 N Ślubne wojny 21,5 mln $ —-

3 226

21,5 mln $ 1
3 N Nienarodzony

21,0 mln $ —-

2 357

21,0 mln $ 1
4 1 Marley i ja 11,3 mln $ - 53,2

3 478

123,7 mln $ 3
5 3 Ciekawy przypadek Benjamina Buttona

9,4 mln $ - 49,4

2 947

94,3 mln $ 3
6 2 Opowieści na dobranoc 8,5 mln $ - 58,3

3 511

97,2 mln $ 3
7 4 Walkiria

6,6 mln $ - 52,7

2 838

71,5 mln $ 3
8 5 Jestem na tak 6,1 mln $ - 55,8

2 955

89,4 mln $ 4
9 N Not Easily Broken

5,6 mln $ —-

724

5,6 mln $ 1
10 6 Siedem dusz 3,9 mln $ - 61,3

2 456

66,8 mln $ 4

Michał
"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux