Ratner o Gliniarzu z Beverly Hills 4

Brett Ratner w rozmowie z MTV opowiadał o swojej wizji nowego filmu serii z Eddie Murphym w roli głównej

Brett Ratner w rozmowie z MTV zaczął od tego, że praktycznie nie będzie to Gliniarz z Beverly Hills 4. Ma być to modny reboot, czyli stworzenie nowej wersji obrazu w serii, lecz w zupełnie innym tonie i klimacie, oraz w założeniu nie mający żadnego związku z poprzednimi częściami. Ale czy można tak nazwać ten projekt, skoro Eddie Murphy ma grać główną rolę?

Brett Ratner na planie Godzin szczytu 3 2007Brett Ratner na planie Godzin szczytu 3 2007

Ostatnio Ratner ma pewien wielki problem – za serię słabych filmów widzowie darzą go szczerą nienawiścią. W niektórych zestawieniach dorównuje samemu Uwe Bollowi. Czyż taki reżyser może zrobić hit, na który pójdą miliony?

Reżyser obiecuje, że film będzie miał kategorię wiekową mocne R, czyli minimum to od 15 lat. Jego następne słowa już wywołują konsternację u kinomaniaków i fanów klasycznego filmu:

Ma być to reinwencja projektu. Chcę przedstawić to współczesnej widowni . Wezmę najlepsze elementy z pierwszych dwóch i umieszczę je w jednym filmie

Czy naprawdę tak świetny film trzeba przedstawiać współczesnej widowni?

Eddie Murphy dla mnie jest tym, czym dzisiaj Chris Tucker dla 12-13 latków. Stwierdziłem, że nigdy nie zrobię filmu o kumplach-policjantach, ale Gliniarz z Beverly Hills to dla mnie wymarzony projekt. Eddie jest geniuszem – zakończył Ratner.

Do tego trzeba dodać recenzje scenariusza, które pojawił się przed paromatygodniami. Były one druzgocące i recenzenci chwalili pod niebiosami nie należący do najelpszych scenariusz trzeciej części serii.

Na razie Ratner jest zajęty Youngblood, więc nie wiadomo, kiedy powstanie Gliniarz z Beverly Hills. Fani oryginału mogą jedynie marzyć, by ten straszny dzień nigdy nie nadszedł.