W Hollywood masowo giną aktorzy

Hollywood

Zagadka niczym z Archiwum X? Nie. Makabryczne poczucie humoru internautów, którzy od kilku dni informują w sieci o rzekomych zgonach rezydentów Fabryki Snów. W ten sposób "uśmiercono" już między innymi Jeffa Goldbluma i George'a Clooney'a.

Sprawa jest jednak na tyle poważna, że głos zabrał znakomity aktor Kevin Spacey (American Beauty). Domaga się on, by internauci przestali wreszcie "uśmiercać" jego kolegów.

Po informacji o śmierci George'a Clooney'a i Britney Spears w necie głośno było o wypadku gwiazdora Parku Jurajskiego na planie jego najnowszego filmu w Nowej Zelandii. Jak uspokaja sam Spacey:

Jeff Goldblum żyje i ma się dobrze. Skończcie z tymi głupimi plotkami!.

Pogłoski o śmierci George'a Clooney'a i Britney Spears dementowali ich menadżerowie.

Źródło: Dziennik.pl


Marcin Moszyk
Say hello to my little friend ;>