Świetny scenariusz o Facebooku?

David Fincher

Pojawiła się pierwsza recenzja scenariusza Aarona Sorkina filmu o powstaniu portalu społecznościowego Facebook. Historia ogólnie jest teoretycznie typową "od pucybuta do milionera w mniej niż rok". Jednakże według recenzenta, scenariusz jest niesamowity.

Obiektywnie patrząc, kiedy pojawiła się informacja, że powstanie film o Facebooku – nikt nie wierzył, że może wyjść z tego coś dobrego, ale parę tygodni temu to się zmieniło, gdy wyjawiono, że reżyserią zajmie się David Fincher.

Wedle informacji, scenariusz jest na podstawie książki, The Accidental Billionaires autorstwa Bena Mezricha. Opowiada o tym, jak Mark Zuckerberg stworzył Facebooka w akademiku na Harvardzie.

Bez spoilerów, historia zaczyna się od tego, jak Zuckerberg zostaje porzucony w barze przez swoją dziewczynę za to, że co chwila zmienia temat rozmowy. Od tej chwili rozpoczyna się proces tworzenia portalu. Ciekawostką jest to, że najpierw miała być to typowa strona "seksowna czy nie", a potem została przekształcona w dzisiejszy portal społecznościowy. Według recenzenta, nie ma tutaj granic czasowych – fabuła ma skakać do przeszłości i teraźniejszości, gdzie autor musi zmagać się z procesami sądowymi, bo jak wiemy, jego współpracownicy pozwali go, a w grę wchodzi całą wartość Facebook czyli 16 miliardów dolarów.

W tym miejscu można wysnuć wniosek, dlaczego nie jest to zwykła, prosta historia o portalu społecznościowym. To ma być opowieść o chciwości, obsesji, o wierze, że wszystkie pieniądze na świecie mogą nas uszczęśliwić. Jest to także historia smutna i wzruszająca.

Kończąc, David Fincher chyba widział w tej historii, tym scenariuszu wielki potencjał, dlatego też przyjął propozycję reżyserii tego filmu.

Tylko czy wyjdzie z tego dobry obraz? Jak myślicie?