Polski dokument powalczy o Oskara

Materiały dystrybutora

Polsko-niemiecka koprodukcja Bartka Konopki i Piotra Rosołowskiego znajdzie się wśród najlepszych dokumentów świata podczas nowojorskich pokazów DocuWeeks.

Dzięki staraniom producenta, wsparciu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej oraz zaangażowaniu twórców Królik po berlińsku będzie pokazywany w ramach specjalnych pokazów kinowych DocuWeeks w Stanach Zjednoczonych.

Film będzie można oglądać w sekcji dokumentów krótkometrażowych (do 40 minut) w towarzystwie 9 innych tytułów wybranych z całego świata. Pokazy te organizowane są corocznie przez International Documentary Association (IDA) w kinach w Los Angeles i Nowym Yorku. Uczestnictwo w pokazach DocuWeeks daje szanse na udział filmu w nominacjach do nagród Amerykańskiej Nagrody Filmowej.

Plakat filmu Plakat filmu

Film opowiada historię dzikich królików, które tuż po zbudowaniu muru berlińskiego w 1961 roku, sobie tylko wiadomymi sposobami, przedostały się do Strefy Śmierci między murem wschodnim i zachodnim. Tam odnalazły swój raj na ziemi. Okazało się że Todesstreife jest porośnięte zieloną trawą – ulubionym pożywieniem królików, że drapieżniki i ludzie zostali poza murem i nie potrafią się pod nim podkopać. Tak oto króliki znalazły oazę spokoju i bezpieczeństwa, idealny ekosystem. Nic dziwnego że w ciągu niecałego roku skolonizowały ok. 150 kilometrowy pas muru wewnątrz Berlina, a ich populacja wzrosła do kilku tysięcy. Tak wynika z obliczeń profesora Dietricha von Holsta z Uniwersytetu Bayreuth, który od 20 lat bada zachowania dzikich królików na swojej farmie obserwacyjnej w Bawarii.

Źródło: PISF oraz Informacje prasowe


Filip Borkowski
Tonight is the night.