Słowa pożegnania
Lekką ręką poprowadzona, delikatnie humanistyczna historia ze sporą zawartością życia w tym serialu nieustannie kręcącym się wokół śmierci. przeczytaj recenzję
6
25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy
Kino to przede wszystkim emocje, a tych w filmie Jana Holoubka nie brakuje. "25 lat niewinności" potrafi mocno chwycić za serce. przeczytaj recenzję
Gracjan Mikitin
7
Interior
Jesteśmy obok tego tytułowego wnętrza. Przestrzelony art-house, który robi zasłonę dymną na bardzo czołobitną historię o niesamowicie intrygujących egzystencjalnych zaułkach. przeczytaj recenzję
5
Diabeł wcielony
Dobro w ustach twórców Diabła wcielonego jest jedynie definicją mniejszego zła. przeczytaj recenzję
Kornel Nocoń
7
Może pora z tym skończyć
Dialogi są nawet fajne ale ogólnie film przynudza ;)
Darco W.
Alone
Dziewczyna wybiera się w podróż ,natrafia na psychopatę ... Mimo nie równych szans ,radzi sobie jak może ;) Dobrze się ogląda ...dreszczowiec !
Darco W.
T2: Trainspotting
Twórcy nie oddali nawet namiastki klimatu części pierwszej, choć nieudolne próby w postaci tekstów i obrazów są widoczne co parę minut. Przede wszystkim film nijak się ma do świetnej książki Welsha, a przecież do niej się odwołuje. Dziwi zaangażowanie pisarza w to nieudolne przedsięwzięcie - prawdziwy literat kazałby zdjąć swoje nazwisko z napisów, nie mówiąc już o graniu epizodu. Potrafił tak postąpić Hłasko, ale nie Welsh, co tłumaczę wyłącznie wyciągnięciem ręki po kasę i dlatego tracę dla niego szacunek. Scenariusz jest beznadziejny (nawet nie porównuję tego do prozy Welsha w żadnym aspekcie), a zakończenie doprawdy godne kretyna, który je wymyślił - przelew środków kredytowych, do tego z funduszy europejskich, na konto osoby postronnej.. gimnazjalista by się uśmiał. Nie wymagam znajomości procedur obowiązujących w instytucjach finansowych od ignorantów, którzy wiedzę o świecie współczesnym czerpią wyłącznie z prasy brukowej, ale elementarny szacunek dla odbiorcy nakazywałby chociaż zapytać o zdanie osobę ogólnie zorientowaną w temacie.. no chyba, że adresatem utworu z założenia mają być same matoły. Mimo wszystko film warto obejrzeć dla kilku dobrych scen w mistrzowskim wykonaniu, popartych zresztą świetną muzyką. Natychmiast po seansie radzę o nim zapomnieć i ewentualnie (?ponownie) sięgnąć po książkę Welsha, co osobiście zamierzam uczynić.
Bronson
1985
Kolejny gniot z modnego ostatnimi laty cyklu, który można określić wspólnym mianem „Rozterki wewnętrzne młodego pedała”. Głównym bohaterem jest młody pedał, który przeżywa rozterki wewnętrzne; trochę jakby spóźnione, bo jest zarażony AIDS, a akcja filmu rozgrywa się w okresie, kiedy beztroskie zapinanie odtylcowe, przestaje być beztroskie za sprawą tej śmiertelnej choroby. Radosne swawole mijają bezpowrotnie, za to realne staje się odstawienie sandała w najbliższym czasie, więc bohater przypomina sobie nagle o najbliższej rodzinie oraz dziewczynie z okresu przed spedaleniem, z którymi to osobami dotychczas nie chciał utrzymywać kontaktów. I w tym momencie go poznajemy. Przybywa z NY do rodzinnej miejscowości w okresie świątecznym. Snuje się, okłamuje rodziców i brata, spotyka z byłą dziewczyną i bez przerwy przeżywa rozterki wewnętrzne. Trochę pomaga mu ojciec, bo okazuje się, że wie o jego pedalstwie za sprawą niezapowiedzianej wizyty w miejscu zamieszkania syna, podczas której widział go w niedwuznacznej sytuacji z drugim facetem. W końcu nadchodzi moment wyjazdu (zaiste przepiękna to chwila, bo zwiastuje zarazem koniec seansu) – bohater żegna swojego ojca bezczelnymi kłamstwami z zapewnieniem rychłego renesansu moralnego oraz brata – niemniej bezczelnymi kłamstwami, z tym że nie osobiście, a za pośrednictwem pozostawionej kasety z nagraniem własnych przemyśleń na bazie rozterek wewnętrznych; za to z matką żegna się bez żadnych kłamliwych wynurzeń, wydając z siebie jedynie dramatyczny szloch, będący uzewnętrznieniem jego rozterek wewnętrznych. Twórcy kończą te swoje wypociny sceną pedalskich umizgów, która mogłaby uchodzić za happy end, gdyby nie świadomość, że skuteczne środki farmakologiczne hamujące rozwój AIDS pojawią się dwie dekady później, w związku z czym nasz bohater będzie zmuszony przenieść się do krainy wiecznych łowów w nieodległym terminie. Film zainteresuje z pewnością, a nawet wzruszy stare cioty (debiutujące w latach 80-tych) i młodszych lewusów z mózgami spranymi pedalską propagandą – normalnym widzom proponuję sobie darować te męki.
Bronson
Greenland
Pierwotnie reżyserem filmu miał być Neill Blomkamp, jednak wycofał się z powodu pracy nad innym projektem.
Tenet
Projekt był objęty wielką tajemnicą przed jego premierą. Robert Pattinson powiedział, że wolno mu czytać scenariusz tylko w zamkniętym pokoju w studiach Warner Bros. Jego współpracownik Michael Caine nie pozwolił mu nawet przeczytać całego scenariusza; miał tylko swoje sceny do przeczytania przed wykonaniem zdjęć. Przed premierą filmu Caine powiedział prasie, że nie ma pojęcia, o czym jest film, mimo że był bliskim przyjacielem i współpracownikiem reżysera Christophera Nolana.
Nowi mutanci
Rosario Dawson pierwotnie zaproponowano zagranie roli Cecilii Reyes, ale zrezygnowała z nieznanych powodów.
Pinokio
Roberto Benigni grający Geppetto, napisał, wyreżyserował i wystąpił jako tytułowy bohater w Pinokio (2002).
1
LadyMoon
11590 pkt.
2
Bluejohn_26
7113 pkt.
3
agatkar16
6298 pkt.
4
Alter_Al
4207 pkt.
5
Adam
3670 pkt.

Proszę czekać…