I po co to takie filmy tworzyć??? Głupie do bólu, koszmarne aktorstwo. Co ja piszę? To nawet nie jest aktorstwo. Po prostu beznadzieja. Aż dziw, że w czymś takim zagrała Emma.
Charlize Theron oczywiście boska i świetna. Ten cały Seth Rogen w ogóle mnie nie śmieszył. Generalnie to się trochę wynudziłem. Były momenty dobre, ale generalnie wiało nudą. Jakoś film do mnie nie trafił.
Film nie jest zły, nawet dałem ocenę sześć. Ale… Rozkręca się powoli. Jak się rozkręcił, to znowuż po jakimś czasie spowolnienie. I tak falami cały czas. Nierówny film. Na dużą uwagę zasługuje scenografia i zdjęcia.
Obejrzałam jeden sezon, kolejnego nie zamierzam. Świat alternatywny i pomysł świetny, ale to za mało. Historia z jednej strony dziwnie rozwleczona, niektóre wątki się mocno nie kleją, podobnie jak zachowanie głównych bohaterów. Przyznaję, że irytująco głupi i naiwni główni bohaterowie (Juliana i Joe) to jeden z głównych powodów, dla którego nie zamierzam oglądać kolejnych sezonów. Nie kupuję tej ich fascynacji, nie kupuję zaangażowania Juliany w ruch oporu, ani rozdwojenia jaźni nazisty Joe. Z plusów: część pozostałych postaci oraz ich zachowanie/motywy – świetne. Postać mężczyzny z wysokiego zamku również. Świetny ostatni odcinek 1 sezonu, dużo rozstrzygał, dobre tempo i zwroty akcji – szkoda że tak nie wyglądały pozostałe odcinki. No i alternatywna rzeczywistość w postaci świata rządzonego przez Niemcy z Japonią – pomysł rewelacja. Potencjał był, trochę nie do końca dobrze zrealizowany.
Czysta nawalanka, jedynie zakończenie to romans musieli odwalić xD
Uroczy film. Ogląda się fajnie i na luziku. Sandra Bullock jak zwykle zabawna i czarująca. Michael Cane w roli geja po prostu jest genialny. Warto sobie dla rozrywki obejrzeć.
@Movieman Tak czy siak nie podoba mi się pomysł tej produkcji. Generalnie jestem przeciwny biografią osób, które jeszcze żyją, podobnie jak jestem przeciw stawianiu pomników osobom żyjącym. :) Ale to tylko moje zdanie.
@Chemas kto powiedział że biografia musi być gloryfikacją? Spójrz np na film Wybraniec.
O Boże!!!! Biografia takiego gnoja i to za życia jeszcze. Aronofsky bardzo ciebie cenię i szanuję, daj sobie spokój chłopie. Nie dość, że gościowi odbiło, że chce mieć wpływa na świat, to teraz już zupełnie palma mu odbije.
Świetne dialogi. Trio absolutnie genialne – Tom Waits, który sprawia wrażenie, jakby miał na wszystko wywalone, Roberto Benigni ze swoimi komicznymi tekstami ("Gdyby wzrok mógł zabijać, już dawno bym nie żył.") i John Lurie jako pechowy alfons… I scream, you scream, we all scream for ice cream!
Proszę czekać…