Marie (Laure Calamy) dokłada wszelkich starań, by pogodzić wychowanie dwójki dzieci z pracą w jednym z luksusowych paryskich hoteli. Nie jest to łatwe, zwłaszcza że mieszka poza miastem, a codzienne dojazdy zajmują jej sporo czasu w i tak napiętym już grafiku. Kiedy wreszcie otwiera się przed nią szansa zawodowego awansu, jak na złość wybucha ogólnokrajowy strajk. System transportu publicznego, od którego uzależniona jest bohaterka, zostaje całkowicie sparaliżowany. Zdezorientowani ludzie tłoczą się na peronach i przystankach, coraz bardziej zniecierpliwieni całą sytuacją. Mimo tych przeszkód kobieta jest zdeterminowana, by dotrzeć na rozmowę kwalifikacyjną. Zdaje sobie sprawę, że ta szansa może się nie powtórzyć.

„Na pełny etat” może być dyskretną przestrogą przed karkołomną wycieczką na przebój 6

Budzik odzywa się, gdy Julie śpi najtwardszym snem. Dzwonek jest jak wyrok. Trzeba szybko wstać, wyposażyć dzieci i pędzić do pracy. Julie jest pokojówką w renomowanym paryskim hotelu. Kobieta lubi swoja pracę. Ma ona jednak złe strony. Julie mieszka daleko od miasta. Wstrząsany co i rusz falą strajków Paryż nie gwarantuje stałej z nim komunikacji. Koleje często zawieszają swoje kursy, a i w samym mieście niełatwo się przemieścić. Julie ma na utrzymaniu dwoje małych dzieci. Były mąż nie kwapi się do pomocy. Nie odbiera nawet telefonów. Samochód Julie (Laure Calamy) nawala, kobieta korzysta często z przypadkowych okazji grzecznościowego transportu. Nieraz ktoś ją podrzuci do miasta. Dziećmi zajmuje się starsza sąsiadka, ale i ona nie może być zawsze dyspozycyjna. Julie ma wyższe ambicje, poszukuje jeszcze lepszej pracy. Tam wymagania wyraźnie wzrastają, a ograniczenia utrudniają i tak wyśrubowane normy. W obecnej pracy szefowa patrzy przez palce na spóźnienia Julie i jej częste wymykania się z firmy.

Na pełny etat (2021) - Laure Calamy

„Jeśli przeszkadza ci czyszczenie gówna bogatych ludzi, to zmień pracę.” - mówi Sylvie, przełożona Julie. Rozmowa ma charakter dyscyplinujący. Do szefowej doszły słuchy, że jej podwładna szuka zatrudnienia gdzie indziej. W obecnej firmie na awans i podwyżkę Julie tymczasem liczyć nie może. Nielojalność wobec pracodawcy jest jednak wszędzie źle notowana. Były irlandzki więzień polityczny w akcie protestu przeciw nieokreślonym racjom wysmarował apartament kałem. Po plecach pokojówek przeszedł dreszcz cierpienia na samą wiadomość, że dysydent zakwaterował się akurat w ich hotelu. Wiedzą, iż to znamionuje nieliche kłopoty. Julie, jako osoba przywykła do zmagania się z notorycznymi problemami, zarządza sprzątanie apartamentu myjką ciśnieniową. To wbrew regulaminowi hotelu. Sylvie póki co puści mimo uszu donosy na temat Julie. Zna realia, wie, że Paryż aż tętni od strajków i nieprędko znajdzie się wykwalifikowana następczyni. Ale i tak Julie wszystko wymyka się z rąk. A w perspektywie rysują się urodziny jej syna. Chciała mu kupić trampolinę, na której mogłyby skakać dzieci podczas świątecznej uroczystości. Ta inwestycja jednak sporo kosztuje.

„Na pełny etat” jest filmem najzwyklejszym dla zwykłych, nie znaczy jednak, iż miałkim. Z problemami tu opisanymi zmaga się połowa ziemskiej populacji. Jedni, nieliczni, mają się lepiej, inni, głodujący lub walczący, zdecydowanie gorzej. Film Erica Gravela przedstawia tych pośrodku. Oni nie mają czasu śledzić wieczornych wiadomości. Są pochłonięci myślą o swoich dzieciach i kredytach. Galopują w pogoni za szczęściem tych pierwszych, swoje oczekiwania redukując do minimum. Jeśli zwolnią, kariera im odjedzie, jeśli przyspieszą, będzie ona na wyciągnięcie ręki. Ale koszt jej dogonienia wkrótce się odezwie dojmującym znerwicowaniem. Może zatem być „Na pełny etat” przestrogą przed karkołomną wycieczką na przebój. Julie słyszy radiowe komunikaty o licznych protestach. A jednak brnie w samo sedno wyścigu korporacyjnych szczurów. Sama już nie wie, czy dla dzieci to robi, czy z wieloletniego przyzwyczajenia.

Na pełny etat (2021) - Laure Calamy

Julie kasuje swoje dane. Rozpisane na wiele stron CV ma swoje atuty. Ale w kilku firmach spytano kobietę, czemu celuje poniżej własnych kwalifikacji. Dla renomowanych firm taki pracownik to ciało podejrzane. Coś musi ukrywać, skoro skończył studia, a chce pracować akurat tutaj. Julie chwilowo wyluzowała. Eks mąż nie oddzwania, opiekunka wyłgała się od kurateli nad dziećmi, szefowa wymówiła pracę. W Paryżu szykuje się kolejny strajk generalny. „Żółte kamizelki” będą dymić w mieście. A Julie nie ma jak dojechać do pracy. Utknęła na dworcu i jest zmuszona w przenocować w Paryżu. Dostała miejsce w podrzędnym hotelu. Jako rutynowana pokojówka od wejścia z przyzwyczajenia sprawdza palcem czystość lampionów. Julie szczęścia osobistego już nawet nie szuka. Podczas okolicznościowego party ktoś chciałaby ją przedstawić jakiemuś mężczyźnie. Julie zbywa tę propozycję nawet się nad nią nie zastanawiając. „Nasi goście czasem coś zostawią, by cię sprawdzić.” - niedawno pouczała początkującą pokojówkę. Czy sama będzie chciała przez resztę życia być sprawdzana?

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 0
Skomentuj jako pierwszy.
Więcej informacji

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dźwiękowa

Fabuła

Multimedia

Pozostałe

Proszę czekać…