Witchblade 6.8

Detektyw Sara Pezzini podczas pościgu za jednym z ludzi szefa mafii Gallo, przypadkowo zakłada starożytną rękawicę dającą jej nadludzkie moce. Dysponując mocami Witchblade, Sara postanawia raz na zawsze rozprawić się z Gallo i jego ludźmi.

Recenzje

Przeciętny pilot serialu, który jednak swoje zadanie należycie spełnia - rozbudza ciekawość po odpowiedzi odsyłając do następnych odcinków. 6
  • 2018-06-25
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Tajemniczo, efekciarsko i bez wyjaśnień.

Pilota serialu nie ogląda się jak normalnego filmu, tylko jak nieco dłuższy trailer serialu (tylko 90 minut!). Ta produkcja ma zainteresowanie rozbudzić, a nie nasycić. Każdy widz decydujący się na seans powinien zawczasu pogodzić się z myślą, że ma do czynienia ledwie z przystawką, a nie daniem głównym.

Witchblade filmowa, bardziej niż biomechaniczny twór Gigera z kart komiksów Marca Silvestriego, przypomina element średniowiecznej zbroi przyozdobiony szlachetnym kamieniem w kształcie oka. W filmie najczęściej ukazywanym jej walorem jest długi miecz wyłaniający się z niej jedynie na odpowiednim przegubie. W urywkach możemy też zobaczyć pełną zbroję wyglądającą jak odrobinkę mroczniejszy wariant zbroi rycerskiej. Często słyszymy o niezwykłej mocy witchblade, ale tak naprawdę nie jest nam dane tej potęgi ujrzeć. Chociaż wiemy, że w pilocie i tak nie zobaczymy wszystkich jej możliwości, widza może najść refleksja "o co właściwie tyle szumu?". Tajemniczość tego artefaktu przyciąga, ale pilot jej nie zaspokaja (to w końcu ma być rola serialu).

Aktorsko film nie wypada najlepiej, co jednak nie znaczy że aktorzy grają źle. Może i grają w nieco zblazowany sposób, ale prezentują przy tym wyrównany poziom. Nie porywają swoimi kreacjami, ale też nie wyrywają z iluzji i nie przeszkadzają w bacznym śledzeniu odgrywanych postaci.

Dynamizm serialu podkreślają głównie dwa elementy - zmontowanie dwóch wersji sceny w jedną oraz spowolnienia akcji (przypominające niekiedy bullet-time). Dzięki nim faktycznie pilot jest atrakcyjniejszy, także spełniają swoją rolę należycie. Jednakże same sceny akcji nie należą do wyjątkowych, a częste używanie wspomnianych sztuczek może część widzów w końcu znieczulić na ten pozorny dynamizm.

Film "Witchblade" swoje zadanie spełnia - pokazuje nam czego możemy się spodziewać po serialu, obiecuje ukazanie w nim niezwykłych wydarzeń i zaszczepia zainteresowanie mitologią witchblade, która zapewne później znajdzie swoje rozwinięcie. Jeżeli jednak traktować tego pilota jako zwykły film, to - niestety - brak zakończenia z pewnością rozczarowuje. W pozostałych aspektach produkcja jest raczej przeciętna, przez co nie przyciąga do siebie. Amatorom urban fantasy może jednak przypaść do gustu (z zastrzeżeniem, że to transakcja wiązana).

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie