Przemytnik próbujący ocalić syna. Żołnierz zmagający się z własnym sumieniem. Poeta poszukujący domu. Kapitan greckiej straży przybrzeżnej rozdarty między obowiązkiem a miłosierdziem. Ich drogi krzyżują się pewnej nocy na Morzu Śródziemnym – w miejscu, gdzie przetrwanie nie jest pewne, a człowieczeństwo objawia się w swojej najsurowszej postaci.
"Ktoś całkiem obcy" to kino wprawdzie zaangażowane emocjonalnie, wrażliwe na niedolę ludzką i podkreślające jej uniwersalny wymiar, ale jednocześnie dość oszczędne w środkach.
przeczytaj recenzję