Marzenia

6,5
Fernando, młody tancerz baletowy z Meksyku, marzy o międzynarodowej sławie i życiu w USA. Wierząc, że jego kochanka Jennifer, towarzyska i filantropka, będzie go wspierać, zostawia wszystko i cudem unika śmierci, przekraczając granicę. Jednak jego przybycie zakłóca starannie wyreżyserowany świat Jennifer. Zrobi wszystko, aby chronić ich wspólną przyszłość – i życie, które dla siebie zbudowała.

To nie jest kino powierzchowne, ale takie, które chwilami pożywi się „grubym słowem” i odważną wizualizacją 6

„Chcę się tobą zaopiekować.” - powtarza Jennifer, znalazłszy w pościeli swojej rezydencji atrakcyjnego młodzieńca. Fernando przybył do San Francisco przez dobrze strzeżoną granicę meksykańsko – amerykańską, płacąc nielegalnym pośrednikom niemałe pieniądze. Już na miejscu zastał luksusowe warunki, o jakich w swojej ojczyźnie mógł tylko pomarzyć. Para poznała się grubo wcześniej. Jennifer jest córką magnata, który miał kaprys zorganizować fundację promującą młode talenty taneczne. Fernando wyróżnił się w tej kategorii niesłychaną gracją i umiejętnościami. Rozwiedziona i nie mogąca mieć dzieci Jennifer zauroczyła się młodszym, atrakcyjnym mężczyzną. Ten jednak został uprzednio deportowany z USA. Są więc formalne podstawy ku temu, by Fernando nie mógł postawić legalnie nogi na amerykańskim gruncie. Ogniste uczucie oraz miraż kariery ponownie ściągnęły chłopaka do San Francisco. Tu pod kuratelą wpływowej kobiety będzie mógł zdyskontować umiejętności profesjonalne oraz dać wyraz swoim porywom serca. I tylko na aprobatę nowego, niedostępnego środowiska liczyć nie może.

Marzenia (2025) - Rupert Friend, Marshall Bell (I), Jessica Chastain, Ali Kiley

„To nic takiego.” - tonuje obawy ojca Jennifer. Tata zaniepokoił się losami córki, która zbyt dosłownie wzięła cele wyznaczone przez statut fundacji. Nieść kaganek bezinteresownej pomocy to nie to samo, co wdawać się w intymną relację z jej konkretnym odbiorcą. „Są pewne granice.” - dyscyplinuje córkę zamożny filantrop. Jennifer zapewnia ojca, że ten epizod w jej życiu niewiele znaczy. Fernando czuje wokół siebie nieprzekraczalny kordon towarzyskiej bariery, która zostanie wyznaczona wobec tych, którzy jako nieproszeni znaleźli się w świecie im nieprzysługującym. A jednak Jennifer uzależniła się od bliskości z młodocianym kochankiem i nie umie z niej zbyt łatwo zrezygnować. „Niech sobie znajdzie kogoś w swoim wieku.” - usłyszy od matki Fernando, szukając obruszonego swoją podrzędną rolą w realiach „amerykańskiego snu” ukochanego. „Pierdoleni Gringos, dopóki podcierasz im tyłki, nie ma problemu.” - pochyli się nad beznadziejnym losem tancerza inny meksykański imigrant, który w San Francisco egzystuje legalnie. Fernando będzie tam mile widziany na estradzie lub w sypialni. Salony establishmentu wolą trzymać go w przedpokojach.

Nowy film Michela Franco ogniskuje w sobie, nie bez zabiegów reklamodawców, podaż kreacji na miarę dzieł spazmatycznych, przepojonych erotyką, obsesyjnym uzależnieniem emocjonalnym. Owszem, te elementy będą obecne w „Marzeniach”, ale nie jako komponenty wiodące, a jedynie uzupełniające projekt meksykańskiego reżysera. On sam zdaje się przyjąć postawę niezdecydowaną, próbując bez przekonania nadać swojemu filmowi dynamikę ognistego „love story”. Z tych chaotycznych zamierzeń powstanie utwór dość kadłubowy, z którego żaden wątek nie umie zdominować reszty, a w efekcie nadać filmowi jednolitej wymowy. Nie sposób odebrać filmowi „Marzenia” rozmaitych atutów. To nie jest kino powierzchowne, ale takie, które chwilami pożywi się „grubym słowem” i odważną wizualizacją. Ciężko się jednak dopatrzyć w tych istniejących jakiejś zwartej i porywającej logiki formalnej, ani tym bardziej intelektualnej.

Marzenia (2025) - Isaac Hernández (V), Rupert Friend, Jessica Chastain

„I tak nie byłbyś oficjalnym członkiem zespołu.” - Jennifer odziera ze złudzeń właśnie deportowanego do Meksyku kochanka. Oboje znaleźli się w ojczyźnie Fernando, który tak chętnie i nieskutecznie uciekał do lepszego świata. Już prawie mu się udało. Chłopak miał szansę zostać baletmistrzem w prestiżowej szkole tańca. Ale ta sztuka prędzej czy później upomni się o zdolnego adepta. Wszak deski baletów są wszędzie.

Dziękujemy za seans sieci Cinema City

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 0
Skomentuj jako pierwszy.
Więcej informacji

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dźwiękowa

Fabuła

Multimedia

Pozostałe

Proszę czekać…