Sceptycy zarzucą „Zmartwychwstaniu” bałagan narracyjny, chaos, spod którego trudno wydobyć logiczny ekstrakt przeczytaj recenzję
Wyjście z sali po seansie "Zmartwychwstania" to jak przebudzenie się z bardzo długiego, głębokiego snu, w którym granica między tym, co jest faktycznie jawą, a co snem, właściwie przestaje istnieć. Dzieło Bi Gana to autentyczne zmartwychwstanie kina. przeczytaj recenzję
Ogólne
Czy wiesz, że?
Pozostałe
Proszę czekać…