Rocznica

7,0
Gdy pewnego pięknego popołudnia podczas przyjęcia z okazji 25. rocznicy ślubu, syn Ellen i Paula przedstawia im swoją nową dziewczynę, nikt nie podejrzewa, że to początek końca tej szczęśliwej rodziny. Owa nowa narzeczona to Liz, dawna studentka Ellen, wydalona przed laty z uczelni za radykalne poglądy. Pod uroczą powierzchownością skrywa wielkie ambicje, ale żadnych skrupułów. Z każdą kolejną rocznicą wpływ Liz na rodzinę staje się coraz większy i coraz bardziej destrukcyjny, a wylansowana przez nią nowa ideologia nazywana "Zmianą" zdobywa coraz szerszy rozgłos. Skrywane dotąd rodzinne konflikty nabierają nowej mocy, podczas gdy kraj staje nad krawędzią przepaści.

Dziwne, że Komasa tak dojrzały film popełnił „na wygnaniu”, podczas gdy w Polsce ograniczył się ledwie do kasowych wprawdzie, ale pełnych dezynwoltury dzieł bliskich formie youtuberskiej rozgrzewki 8

Ellen i Paul obchodzą dwudziestą piątą rocznicę ślubu. Do posiadłości jubilatów zjeżdżają liczni goście. Organizacją imprezy zajmą się trzy córki gospodarzy. Obecny będzie też syn z nowo poznaną narzeczoną. Josh przyprowadzi do rodzinnego domu Liz. Zaprezentowana rodzicom dziewczyna wywoła wyraz zdumienia na twarzy bohaterki tego wieczoru. Ellen, jako nauczycielka akademicka, miała tę wątpliwą dla siebie przyjemność, że zetknęła się już podczas wykładów z Liz. „Przedstawiała wówczas antydemokratyczne tezy” – tłumaczy Paulowi swoje zażenowanie z poznania ówczesnej studentki, a obecnie kandydatki do ręki jedynego syna. „Ludzie się zmieniają” – tonuje emocje Ellen jej nieco bardziej tolerancyjny mąż. Paul do niedawna prowadził sieć restauracji. Biznes miał się dobrze, dopóki Ellen nie wpadła w tarapaty zawodowe. Kobieta pryncypialnie obstawała na swojej uczelni przy poglądach liberalnych, obecnie coraz gorzej tam widzianych. Miotła nowego rozdania politycznego wyrzuciła Ellen poza nawias wpływowych akademików.

Jedyny syn honorowanych właśnie małżonków obchodzących srebrne gody nie pozostawia wątpliwości: albo ci zaakceptują Liz, albo Josh nie zawita więcej w rodzinne progi. Ludzie się wprawdzie zmieniają, ale przyszła synowa od czasów studiów jeszcze bardziej zradykalizowała swoje poglądy, a ich kwintesencję wyłożyła w szeroko komentowanej książce. „Zmiana” cieszy się ogromną popularnością, kupiło ją dziesięć milionów Amerykanów. Nowy ruch polityczny zogniskował się wokół tez wyjętych z „biblii” rozpropagowanej przez wydawnictwo promujące bestseller Liz. Antydemokratyczne tezy tam zawarte to niejedyne przerażające Ellen oznaki, iż Amerykanie zaczynają podążać w zgubnym kierunku. Stosunki rodzinne już stanęły na krawędzi rozpadu. Członkowie familii ze zdumieniem tymczasem ujrzą materiał kamer przemysłowych, które zarejestrowały film, na jakim Ellen zapalczywie zdziera z posesji amerykańską flagę. To chyba przejaw bezradności dotąd przykładnej nauczycielki. Znana pani profesor już znalazła się na ustach opinii publicznej. Nawet CNN rozkolportowała ten wstydliwy urywek.

Jan Komasa znany z młodzieńczo nieporadnej, choć popularnej wizji zawartej w filmie Miasto 44, wykonał spektakularny skok w okolice Hollywood. Amerykański desant polskiego reżysera nie miał jednak na uwadze samego zakotwiczenia w elitarnym mateczniku kina. Polski reżyser zabrał się „z mety” za temat najważniejszy z istotnych. Oto w epoce zawirowań politycznych, kiedy podważane zostają fundamenty demokratycznej umowy społecznej, obrał Komasa za cel swojej peregrynacji autorskiej taki aspekt debaty, który dotyczy właściwie sedna obywatelskich rozważań. Demokracja jest dobra wtedy, gdy wygrywają nasi. Respektowanie ogólnych jej zasad przestaje obowiązywać, gdy tracimy władzę. Uroczyste spotkania przy okazji kolejnych rocznic ślubnych Paula i Ellen ukazują rzeczywistą zmianę optyki społecznej, coraz mniej wrażliwej na opór tych, jacy zostali odsunięci „od koryta” i jeszcze bardziej moralnym uprawnieniem następców, jacy doszli do władzy, już korytem nie nazwanej. Aż dziwne, że Jan Komasa tak dojrzały film popełnił „na wygnaniu”, podczas gdy w Polsce ograniczył się ledwie do kasowych wprawdzie, ale pełnych dezynwoltury dzieł bliskich formie youtuberskiej rozgrzewki.

Niechciana synowa zwraca się do niechętnej sobie przybranej matki z prośbą o pomoc dla Josha. „To twój mąż, nie mój syn!” – wykrzyczy Ellen w twarz zapłakanej Liz. Mleko się rozlało. Bliskie sobie grono zniesie jeszcze być może niejedną wspólną uroczystość, ale harmonii w podzielonej rodzinie nie ma sensu oczekiwać. Zmiana została odtrąbiona, granice wyznaczone. Wielu zantagonizowanych wkrótce zostanie poza burtą dziejowego ciągu wydarzeń. Nowe zaś elity ustanowią aktualne standardy intelektualnej i etycznej poprawności. Aż do czasu, gdy jakiś Josh przedstawi swojej mamie nową wybrankę, która z czarującym uśmiechem strząśnie z ust spokój dostojnej jubilatce.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 0
Skomentuj jako pierwszy.
Więcej informacji

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dźwiękowa

Fabuła

Multimedia

Proszę czekać…