Marianne jest najbogatszą kobietą na świecie. Pierre-Alain jest elegancikiem-pisarzem-fotografem w Paryżu. Spotykają się na sesji zdjęciowej i stają się nierozłączni. Ich pełna miłości przyjaźń zaskakuje, bawi, intryguje, sprawia, że ​​ludzie rozmawiają i ostatecznie niepokoi otoczenie i rodzinę miliardera. Córka Marianne w szczególności zmaga się z nagłą współpracą matki z tym młodszym mężczyzną nienasyconym na pieniądze.

Dzieło mające ambicje większe niż pozostania dodatkiem do kolejnej wyszukanej kreacji Isabelle Huppert obroni się w stopniu poprawnym, nie schodząc jednak poniżej przyzwoitego poziomu stylistycznego. 7

„Wyszłam z muzeum figur woskowych” - ironizuje Marianne. Milionerka zna swoja wartość i wie, że stać ją na spełnienie dowolnej fanaberii. Firma produkująca kosmetyki, będąca własnością kobiety, prosperuje znakomicie. Służba w domu Marianne jest wręcz przepłacana. Milionerka nie skąpi pieniędzy na cele charytatywne. „Jak się pani czuje?” – dopytuje dziennikarka prasy kolorowej. „Tak samo jak wczoraj i obawiam się, że tak samo jak jutro” – trywializuje Marianne. Kobieta nie musi się silić na pozory, osiągnęła większość tego, co zamierzyła. Marketingowe chwyty nie są już niezbędne dla podniesienia renomy firmy. Gdy jednak w progach rezydencji zjawi się rzutki fotograf, dotąd wyniosła Marianne niespodziewanie ulegnie jego urokowi. Pierre nie okazuje przesadnego serwilizmu wobec nobliwej pani domu. Mężczyzna jest wyzbyty tradycyjnie pojętych manier, mówi, co myśli, prowokuje, bywa arogancki, nie kryje swoich homoseksualnych skłonności. Na obytej towarzysko Marianne ktoś taki robi wrażenie oryginalną postawą. Powoli zawiązuje się nić przyjaźni pomiędzy fotografowaną a jej nieoczekiwanie wyróżnionym beniaminem.

Najbogatsza kobieta świata (2025) - André Marcon, Laurent Lafitte, Raphaël Personnaz, Isabelle Huppert

Mąż Marianne jest umierający. Zanim dokona żywota, prasa wyciągnie wypowiedzi Guya sprzed lat, gdy jako wpływowy polityk nierozważnie wypowiadał kwestie antysemickie. „Od urodzenia słyszałem, że Żydzi zabili Chrystusa” – niezbornie tłumaczy się po latach Guy. „To nie mówiłem ja, to mówiła epoka” – doda mężczyzna. Rodzinę, przyjaciół oraz personel domu konsekwentnie podzieli ta historia. Zwłaszcza Pierre będzie piętnował seniora rodu. Jego córka – Frederique – przyjmie opinię nuworysza, który z niewiadomych przyczyn zbyt łatwo wkradł się w łaski Marianne, z nieskrywanym oburzeniem. Pierre „zamelduje” się na salonach willi Marianne nie zważając na pomruki niezadowolenia od dawna tu zasiedziałych członków rodziny. Wraz z kochankiem będzie oddawał się niezbyt skrywanym ekscesom łóżkowym. „Mamy odmianę od Bacha” – szepnie do męża zażenowana Frederique, słysząc donośne jęki dochodzące z sypialni Pierra. Marianne pozostaje mimo to pod coraz większym urokiem fotografa. Przepisała mu pokaźne kwoty na działalność artystyczną, antagonizując sobie tym ruchem resztę bliskich. Pierre już nawet nie skrywa swojej pogardy dla mieszczańskich zapatrywań Frederique, domowników, a nawet służby. „On jeszcze nam da popalić” – wyrwie się wiernemu służącemu w domu Marianne. Pierre właśnie ostentacyjnie wysikał się w ogrodzie milionerki.

Najbogatsza kobieta świata wydaje się filmem „napisanym” specjalnie pod Isabelle Huppert. Wybitna aktorka zrealizowała swoje talenty już na wielu rozmaitych i trudnych odcinkach. Thierry Klifa dał szansę gwieździe sprawdzenia się tym razem w roli kapryśnej i chimerycznej osobowości, chcącej wreszcie zdyskontować emocjonalnie dotąd luksusowe, lecz puste życie. Huppert jak zwykle wywiązała się z nowego zadania celująco. Najbogatsza kobieta świata jako monolit nie do końca jednak przekonuje swoimi intencjami artystycznymi. Dzieło mające ambicje odrobinę większe niż pozostania zgrabnym dodatkiem do kolejnej wszak wyszukanej kreacji aktorskiej Isabelle Huppert obroni się w stopniu poprawnym, nie schodząc jednak poniżej przyzwoitego poziomu stylistycznego.

Najbogatsza kobieta świata (2025) - Mathieu Demy, Paul Beaurepaire, Marina Foïs

Marianne stoi przed automatem z napojami. Kobieta usiłuje wydobyć stamtąd sok żurawinowy. Bezskutecznie. „A wrzuciłaś monetę?” – pyta przytomnie zięć milionerki. Marianne sama nie wpadła na tę prostą myśl. Magnatka wydaje się być wręcz zaskoczona podobnym rozwiązaniem. Dotąd operowała milionami. Tak przyziemna czynność jak wyasygnowanie dwóch euro na soczek orzeźwiający nie mieści się w horyzontach pojęciowych kobiety sukcesu. Moment przejścia do muzeum figur woskowych zbliża się nieuchronnie.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 0
Skomentuj jako pierwszy.
Więcej informacji

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dźwiękowa

Fabuła

Multimedia

Pozostałe

Proszę czekać…