Dziennikarka odbywająca w ramach służbowego zlecenia rejs luksusowym jachtem widzi późną nocą, jak ktoś zostaje wyrzucony za burtę. Jednak na pokładzie nie brakuje nikogo z załogi ani pasażerów. Mimo że nikt jej nie wierzy, nadal szuka odpowiedzi, narażając własne życie. Na podstawie bestsellerowej powieści Ruth Ware „Kobieta z kabiny dziesiątej”.
Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)

Świetna obsada, piękne widoki, ale fabuła jak z generatora. Rejs donikąd. 4

Keira Knightley w thrillerze na ekskluzywnym jachcie brzmi jak niezły plan, ale problem polega na tym, że Kobieta z kabiny dziesiątej to raczej rejs po wodach przeciętności niż pełne napięcia żeglowanie w stronę hitchcockowskich historii. Film Netflixa, oparty na powieści Ruth Ware, próbuje być eleganckim, psychologicznym filmem z gatunku whodunnit, jednak ostatecznie tonie gdzieś pomiędzy konwencją, a próbą przekopiowania pomysłów z dużo lepszych produkcji tego typu.

Kobieta z kabiny dziesiątej (2025) - Hannah Waddingham, David Morrissey (I)

Główną bohaterką filmu wyreżyserowanego przez Simona Stone'a jest dziennikarka Lo (w tej roli wspomniana we wstępie Knightley) trafia na luksusowy jacht, gdzie dochodzi do morderstwa, którego nikt poza nią nie widział. Owa historia, jak najbardziej miała filmowy potencjał do tego, aby stać się dusznym, wręcz paranoicznym thrillerem w stylu Dziewczyny z pociągu czy Morderstwa w Orient Expressie. Niestety, napięcie znika z ekranu, gdzieś po 30 minutach i później już nie udaje się go odnaleźć.

Simon Stone reżyseruje poprawnie, momentami nawet z wyczuciem, ale opowieść, którą nam snuje wygląda tak, jakby scenariusz powstał z pomocą ChataGPT, któremu napisano prompt, aby wymyślił kryminał łączacy w sobie suspens Alfreda Hitchcocka z kryminalną intrygą Agathą Christie. Skrypt niby próbuje budować intrygę, tylko że każde zaskoczenie łatwo przewidzieć, przez co zamiast zwrotów akcji mamy spokojne dryfowanie po dobrze znanych kliszach.

Kobieta z kabiny dziesiątej (2025) - Keira Knightley, Guy Pearce (I)

Keira Knightley robi, co może, żeby utrzymać ten film przy życiu i zaangażować jakoś widza. Jej bohaterka jest wiarygodna, znużona, nieco neurotyczna i niestety, zupełnie sama. Reszta obsady, która naprawdę jest całkiem niezła, bowiem można na liście znaleźć takie nazwiska, jak Guy Pearce, Hannah Waddingham czy Kaya Scodelario, zostaje potraktowana bardziej, jako fajny dodatek i możliwość promownia filmu nazwiskami, aniżeli dobrymi kreacjami.

Kobieta z kabiny dziesiątej ma ładne zdjęcia, a lokacje i scenografia robią wrażenie. Niestety jest to puste piękno, ponieważ sama treść pozostawia wiele do życzenia. Zamiast nerwowego napięcia dostajemy coś na kształt luksusowego rejsu, podczas którego obsługa zapomniała, po co w ogóle wypłynęła. To film, który desperacko chce być inteligentny, ale nie ma odwagi, aby naprawdę zaryzykować. Brakuje mu emocji, zaskoczenia i tej iskry, która oddziela solidny thriller od telewizyjnej wydmuszki. Keira Knightley, podobnie, jak widzowie, zasługiwała na zdecydowanie lepszy materiał.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 1
jacks 4

Naiwny i nie trzymający w napięciu thriller. Niestety, ale znane twarze w dzisiejszych czasach mogą zachęcić do obejrzenia, ale już nie do utrzymania skupienia na dziurawej fabule. Rozczarowanie. 4/10

Więcej informacji

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dźwiękowa

Fabuła

Multimedia

Pozostałe

Proszę czekać…