Pojmanie Danawiego przez Haverforda nasuwa nowe pytania – z kim się spotkał i po co? Podążając śladem pieniędzy, Ben i Raife znajdują nieoczekiwanych sojuszników i tworzą zespół, który musi zmierzyć się z zagrożeniem większym, niż myśleli.
Możemy liczyć na sporą dawkę emocji. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że takie tempo wydarzeń zostanie utrzymane w kolejnych odcinkach, bo do tej pory nie mamy w sumie żadnych powodów do narzekań.
przeczytaj recenzję