Bohaterem opowieści jest 14-letni tajny agent Alex Rider, którego wuj Alex jest legendarnym superszpiegiem. Przeciwnikiem chłopaka jest niebezpieczny biznesmen Darrius Sayle, zaś mentorem młodego szpiega jest pan Blunt.

Na kłopoty świata…..Alex. 2

Chyba każdy mężczyzna będąc dzieckiem wyobrażał sobie, że jest żołnierzem, bądź też agentem służb specjalnych. Wyraz marzeniom tego typu dała popularność „Agenta 007”, „Robina Hooda”, „Harry’ego Pottera” itp. Wszyscy chcieliśmy być bohaterami, ratować świat przed złem, pomagać bezbronnym i zbierać profity u pięknych kobiet. Temat oklepany jak stara szkapa, a jednak nadal poruszany i wykorzystywany jako źródło finansowe. Oto dowód.

Alex Rider: Misja Stormbreaker (2006) -

Wujek Alexa był szpiegiem, zginął podczas jednej ze swych akcji, chłopak postanawia pójść w jego ślady, mimo że ma zaledwie 14 lat jest dostatecznie wyszkolony by samodzielnie wykonać niebezpieczna misję. Musi wybadać, co planuje znany potentat komputerowy, podejrzewanego o knowania przeciwko ludzkości. Nie obędzie się oczywiście bez gadżetów typu strzelające długopisy i spadochrony w plecaku. Tak przedstawia się krótkie wprowadzenie do scenariusza filmu. Może Wam się wydawać interesujące, myślicie że warto coś takiego zobaczyć, szczerze radze porzućcie nadzieje.

Obraz opiera się głównie na efektach, zobaczymy sporo wybuchów, pościgów za nikim i do nikąd, ucieczek itd. Krótko mówiąc takie „Mission Impossible” połączone z „Tomorrow Never Dies”, w troszkę gorszym wykonaniu. Tak naprawdę nie wiem, czym się tu zachwycać, nic specjalnego, w dodatku większość wybuchowych ujęć mogliśmy obejrzeć w zapowiedzi.

Alex Rider: Misja Stormbreaker (2006) -

Aktorstwo stoi na średnim poziomie, Alex Pettyfer gra równo jak na młokosa, dużo gorzej z pozostałymi, nie będę jednak wchodził w szczegóły, ponieważ niektóre postacie celowo grane były w kiepski sposób i musiałbym wymieniać każdego z osobna, a nie widzę takiej potrzeby.

Film nie jest zabawny, chociaż momentami można dojść do wniosku, że autor starał się nas rozśmieszyć, ani ciekawy, bo wszystko, co zobaczycie było już pokazywane, ani tym bardziej wciągający podczas seansu niecierpliwie zerkałem na zegarek. Na ekranie ciągle coś się dzieje, jednak nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że oglądam jakieś „Power Rangers”. Produkcja zdecydowanie przeznaczona dla młodszych widzów, dorosły najprawdopodobniej się wynudzi.

Alex Rider: Misja Stormbreaker (2006) -

Żeby nie było nieporozumień zaznaczam, oglądałem angielską wersję językową, spodziewam się, że polski dubbing jak zwykle sporo zmienia, oby na lepsze.

6 z 6 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 19
icecmc2000

Film dla modych – Film pewnie spodoba sie rzeszy młodych ludzi, oraz ich rodzicom bo będąmieli spokój w końcu:P

DJmatush

Jak bym patrzył na siebie majac 12 lat – Gdyby ten film ukazał sie troche lat temu wtedy był by moim hitem. Wierze ze dzieciaki z otwartymi buziami ogladay popisy Alexa w misji Stormbreaker. Filmy dla dzieci sa juz wielokrotnie opatentowane a jednak ALex potrafił wniesc cos noergo do tego gatunku + dla niego :P

johnny123

alex – wyrazisty i dobry dubbing, fajne sceny walki i dosyc dobre efekty specjalne.

raven6 4

4/10 – ciekawe ilu z was ocenialo film ogladajac tylko trailer? po obejrzeniu filmu moge powiedziec ze to cos na styl AGENT CODY BANKS tylko w innym wydaniu.. polecam szczegolnie nastolatkom, ktorych film tego typu napewno zachwyci.. moja ocenka 4 dlatego iz ten film niejest niczym nowym i z gory wiadomo co bedzie za 5min badz tez jak sie skonczy ten film..

Yasha raven6

Bo obejrzeniu trailera i przeczytaniu recenzji, mogę powiedzieć, że tego filmu nigdy nie obejrzę. No, chyba że w czyśćcu!
Nastolatek agentem i komandosem=Total bzdury.
1/10

gosiasuper112 8

cieszy – Efekty specjalne cieszą oko już w trailerze, czekam na premierę
bo zapowiada się wyśmienicie, dubbing może być.

Więcej informacji

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dzwiękowa

Pozostałe

Proszę czekać…