Zrozpaczona po odejściu Edwarda Bella Swan szuka pocieszenia u swego przyjaciela, wilkołaka Jacoba Blacka.
"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux

Niezwykła miłość Edzia i Belli 6

Kiedy do kin wchodził Zmierzch chyba nikt nie słyszał wcześniej o powieści Stephenie Meyer. Co prawda była ona dostępna w księgarniach w naszych kraju, ale nie była jakoś specjalnie rozchwytywana. Dopiero produkcja, w której Robert Pattinson (filmowy Edward) w niezwykły sposób zakochał się w Kristen Stewart (Bella) stało się jasne, że mamy do czynienia ze współczesną wersją Romeo i Julii.

Saga

Saga Zmierzch: Księżyc w nowiu skupia się na dalszych losach niezwykłej miłości wampira Edwarda (Pattinson) i ludzkiej dziewczyny o imieniu, Bella (Stewart). O tym, że ta miłość nie będzie należała do najprostszych przekonują się oni podczas przyjęcia urodzinowego, na którym "kruchutka" dziewczyna kaleczy się w palec. To powoduje, iż żądny krwi przyszywany brat głównego bohatera chce z niej wyssać więcej tego napoju. Co prawda nic złego się nie dzieje, ale przerażony Edward postanawia odejść od ukochanej, aby więcej nie narażać ją na niebezpieczeństwo. Bella kompletnie się załamuje, jej jedyną nadzieją jest przyjaciel Jacob (Lautner), który także skrywa pewną mroczną tajemnicę. Czy teraz miłość tej nietypowej pary przetrwa?

Druga część jest zupełnie inna z kilku względów. Po pierwsze za reżyserię wziął się autor American Pie - Chris Weitz, a po drugie mamy w niej nieco więcej akcji. Niewątpliwie do największych plusów produkcji należy gry aktorska, która wypada dosyć dobrze. Owszem nie jest to rewelacja na miarę Helen Mirren czy choćby pięknej Angeliny Jolie, ale zarówno Robert Pattinson, Kristen Stewart jak i coraz ważniejszy Taylor Lautner poradzili sobie w swoich rolach. Najlepiej z całego tria wyszła zdecydowanie Stewart, która jest po prostu świetną Bellą. Dodatkowymi brawami powinni zostać nagrodzeni Ashley Greene, która jest bardzo przekonująca w roli niezwykłej Alice, oraz Dakota Fanning, która swoją epizodyczną rolą wprowadza pewną magię w świat Księżyca w nowiu.

Saga

Cóż za największą wadę produkcji można uznać, iż jest po prostu ogromnym ciosem dla wszystkich fanów mrocznych wampirów. O ile może już "wegetariaństwo" byliby jeszcze przełknąć (w końcu w książce "Czysta Krew" nie zabijają ludzi) to jednak nikt nie chce wybaczyć pisarce, iż w świetle dnia słonecznego wampiry mienią się niczym zapalona choinka w hipermarkecie. Cóż niestety taki jest film, taka jest książka i nic tego nie zmieni. Dla mnie osobiście dodatkową wadą było ciągłe paradowanie w spodenkach grupki indiańskich nastolatków, którzy niezależnie od pogody zawsze paradowali w tych samych gatkach. Czasami to bardziej śmieszyło niż pociągało, ale może z kobiecego punktu widzenia to było coś zupełnie innego.

Wszyscy, co bardziej fanatyczni fani powieści powinni być usatysfakcjonowani. Obraz Chrisa Weitza zbytnio nie odbiega od książkowej wersji. Jest, co prawda kilka zmian, ale można je zrozumieć, że gdyby nie to film musiałby trwać, co najmniej 2 godziny dłużej. Najgorzej jednak wypadła rodzina Volturi, która choć w zamyśle ma wyglądać strasznie, tak nie wyglądała. To był chyba największy mankament tej produkcji.

Saga

Podsumowując to jest obraz, który na pewno przypadnie do gustu fanom powieści Stephenie Meyer oraz tym, którym obraz Zmierzch przypadł do gustu. Nie spodoba się tym, którzy po Księżycu w nowiu oczekiwali czegoś niezwykłego. Jest mocno przeciętny, ale taki, który sprawia, że nastolatki mają okazję zobaczyć facetów swoich marzeń.

Osobiście mogę powiedzieć jedno - niech każdy wzdycha, do kogo chce.

6 z 15 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 70
BuziakL 4

Dla mnie najsłabsza część. Oglądałam wszystkie części tak z 4 razy już.

pajki_filmaniak 7

dla mnie lepsze od 1-nki

simonperch 7

Ciekawy pomysł ale w filmie jest zbyt dużo dziwnych przeskoków fabularnych. Jest klimacik. Rockwell dał radę.

angela21 10

10/10 – mi się bardzo podobało:) Jednak książka lepsza ale film niczego sobie były dla mnie momenty bardzo zaskakujące;))
trzymalo w napieciu:)

caryca84 5

5/10 maksymalnie – zupełnie im nie wyszło – Pierwsza część zrobiona na perfekt – świetna muzyka (m.in. Muse), ujęcia, fabuła.
Druga część: jak zbitek paru trailerów; całość nie trzyma się kupy, sceny i dialogi bezsensowne, nielogiczne, czasem wręcz śmieszne (np. scena wyobrażenie głównej pary jako wampirów, sielankowo biegających po łące – tylko wybuchnąć śmiechem).
Bardzo się zawiodłam, bo oczekiwałam emocji jak w jedynce, a dostałam papkę, na której pewnie i uczeń podstawówki by się zawiódł :/

Więcej informacji

Proszę czekać…