Beats of Freedom - Zew wolności 2010

Porywający film o narodzinach rocka w Polsce. Niezapomniana muzyczna podróż w czasie, która stała się możliwa dzięki zachowanym unikalnym i nierzadko wstrząsającym nagraniom z ostatnich 50 lat. Barwne wspomnienia kultowych muzyków i ich zaskakujące zwierzenia sprawiają, że film ten długo zapada w pamięci. Daj się porwać ostremu… zobacz więcej

Reżyseria
,
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 10 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Jurek Owsiak
jako On sam
Kazik Staszewski
jako On sam
Krzysztof Skiba
jako On sam
Muniek Staszczyk
jako On sam
Marek Piekarczyk
jako On sam
Olga Jackowska
jako Ona sama

Fabuła

Porywający film o narodzinach rocka w Polsce. Niezapomniana muzyczna podróż w czasie, która stała się możliwa dzięki zachowanym unikalnym i nierzadko wstrząsającym nagraniom z ostatnich 50 lat. Barwne wspomnienia kultowych muzyków i ich zaskakujące zwierzenia sprawiają, że film ten długo zapada w pamięci. Daj się porwać ostremu brzmieniu. Otwórz oczy i posłuchaj jak polski rock tworzył historię. opis dystrybutora

Gatunek
Dokumentalny, Muzyczny

Szczegóły

Premiera
2010-03-12 (kino), 2010-03-12 (świat), 2010-07-15 (dvd)
Dystrybutor
ITI Cinema
Kraj produkcji
Polska
Inne tytuły
Beats od Freedom (tytuł oryginalny)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
73 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Czy wiesz, że?

Pressbook

Rozmowa z Wojciechem Słotą i Leszkiem Gnoińskim — JAK DOSZŁO DO POWSTANIA FILMU? Wojciech Słota: Najpierw powstała koncepcja filmu, który na kanwie polskiej muzyki opowiedziałby o realiach tamtych lat. Faktycznie, polski rock lat 80. w wyjątkowy sposób oddaje ich ducha. I nawet fakt, że publikowane wówczas utwory podlegały cenzurze, że nie można było w tekstach zbyt wiele opisać wprost, w istocie tylko wzmacniało... zobacz więcej

Komentarze 3

ballon108 3

Beats of freedom – To nie jest film o muzyce – to film o polityce i czasach komunizmu. Dokument pokazuje czasy komunistyczne, działania SB i milicji skierowane przeciwko subkulturom młodzieżowym. Film jest nierzetelny (nie pojawia się nawet pseudonim twórcy Pomarańczowej Alternatywy) oraz tendencyjny w swoich ocenach. Ogromna scena niezależna z lat 80-tych (punk, new wave, reggae) została zredukowana do kilku zespołów.
Zawiodłem się sromotnie…
3/10

luziczek ballon108 3

Popieram, również się zawiodłem. Zacząłem się go bać już w momencie ujrzenia na ekranie "telewizja tvn przedstawia" i nie pomyliłem się.

Na pewno nie jest wart wydania na niego pieniędzy, aby pójść do kina. Za pół roku pewnie pojawi się w Superwizjerze.

Także 3/10.

MagEllan ballon108 3

Nie pozostaje mi nic innego jak zgodzic sie z moimi przedmowcami. Nastawialem sie na dokument o muzyce (tak tlo polityczne warte jest wspomnienia). Zamiast tego otrzymalem dokument polityczny o czasach PRL’u z muzyka w tle. – Rozczarowanie.

No coz nawet w ten sposob zrobiony dokument moze byc dobry, ale niestety jest krotki traktuje temat muzyki po lebkach, jest niezeletny i tendencyjny.

Na plus zaliczam pare archiwalnych ujęć: Aya RL, fragment wywiadu z Brylewskim – bo tych wczesniej nie widzialem.

film ten jest dla mnie rozczarowaniem.
3/10

Współtworzą