Podczas zwykłego wieczoru w Dublinie, Lucy Owens (Kate Hudson) jak zazwyczaj śpiewa w modnej restauracji, marząc o prawdziwej miłości. Nagle, w połowie piosenki i w trakcie rozważań na temat ostatniej miłosnej porażki, pojawia się przystojny nieznajomy, który natychmiast ją oczarowuje. W końcu, po wielkiej serii krótkich związków, Lucy znalazła kogoś, kogo mogła kochać przez dłużej niż trzy tygodnie – przystojnego, czarującego i zupełnie nieprzewidywalnego Adama (Stuart Townsend). W miarę, jak ich romans nabiera rumieńców, Adam oczarowuje całą rodzinę Lucy – obie jej siostry, Laurę (Frances O'Connor, Mansfield Park) i Alice (Charlotte Bradley) oraz matkę, Peggy (Rosaleen Linehan). Pod wrażeniem jest nawet jej młodszy brat David (Alan Maher). Ale ponieważ Adam bez przerwy pojawia się w najdziwniejszych okolicznościach, rodzina zaczyna podejrzewać, że nie jest on tym, na kogo wygląda. Czy raj zostanie utracony, czy też rodzina Owensów będzie żyła długo i szczęśliwie? Jedno jest pewne: w tej współczesnej komedii omyłek, przeżyją przygodę swojego życia, dowiadując się wiele o życiu, miłości i przede wszystkim – o Adamie.
Sweet_Foxy użytkownik
5

Film zaczyna się rozkręcać dopiero po upływie pół godziny. Scenariusz nie jest głupi, a narracja pozwala nam poznawać wydarzenia z różnych perspektyw.

Irlandia, schyłek dwudziestego wieku. Kiedy pragnąca miłości Lucy Owen poznaje Adama, czuje, że to ten jedyny. Wydaje się on dosłownie ideałem. Szybko zostają parą, a cała rodzina dziewczyny ulega urokowi jej nowego partnera. Ulega mu wszakże stanowczo za bardzo…

Wszystko o Adamie to nieco przewrotna komedia z domieszką romansu i erotyki – irlandzko-brytyjsko-amerykańska – z 2000 roku, miejscami niestety niebezpiecznie grawitująca w stronę farsy. Autorem scenariusza i reżyserem tej produkcji jest Gerard Stembridge, a w głównych rolach możemy oglądać między innymi Kate Hudson, Stuarta Townsenda czy Frances O’Connor.

Film – podobnie jak tytułowy Adam – ma w sobie naprawdę sporo uroku. Jako komedia-romans z niezbyt skomplikowaną fabułą zdecydowanie nadaje się na miły, relaksujący seans. Scenariusz wcale nie jest głupi, ale zaprezentowana historia sprawia wrażenie mało wiarygodnej (bardziej przypomina baśniowy świat, w którym wszyscy są piękni i wspaniali), nie należy jej brać jednak zbyt poważnie. Całkiem dobrze wypada z kolei ścieżka dźwiękowa.

Udanym zabiegiem, który należy pochwalić, jest zmienna narracja, która pozwala nam poznawać wydarzenia z różnych perspektyw. Poważna wada to natomiast zbyt długa ekspozycja. Film zaczyna się bowiem rozkręcać dopiero gdzieś po upływie pół godziny, czyli prawie po jednej trzeciej całości. Obawiam się, że niejeden widz może się zniechęcić i zrezygnować z dalszego oglądania…

Nie nazwałabym filmu Wszystko o Adamie typową komedią romantyczną, bardziej po prostu komedią, nienajgorszą, nienajlepszą, ot, taki średniaczek. Można obejrzeć, nie jest to jednak produkcja, którą koniecznie trzeba zobaczyć.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze do filmu

0
Skomentuj jako pierwszy.
Nawigacja

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dźwiękowa

Fabuła

Multimedia

Pozostałe

Zarządzanie