W Twin Peaks zostaje odnalezione ciało uczennicy - Laury Palmer. Do miasteczka przyjeżdża agent federalny Dale Cooper i rozpoczyna śledztwo.
...happy people have no stories...

Twin Peaks nie jest po prostu operą mydlaną ani kryminałem. Czym więc jest? Najlepszym serialem w historii telewizji. 10

Fenomen

Miasteczko Twin Peaks (1990-1991) - Russ Tamblyn

Ten serial po niemal trzydziestu latach może już nie robić takiego wrażenia na kimś, kto wcześniej widział Grę o tron, True Detective, Narcos, The Wire, Breaking Bad czy Lost. Jednak musicie wiedzieć, że wasze ulubione seriale nigdy by nie powstały, gdyby w 1989 r. uznany reżyser kinowy David Lynch nie podjął szalonej i niezrozumiałej decyzji, żeby nakręcić serial telewizyjny. Dlaczego szalonej? Bo do lat 80. włącznie telewizja była traktowana jako medium dla kucharek, a produkcje stricte telewizyjne były niemal wyłącznie prymitywne, schlebiające najniższym gustom i kręcone po linii najmniejszego oporu, niczym współczesne paradokumenty z Polshitu (tak, wiem, że były również wcześniej wyjątki potwierdzające regułę jak np. Fawlty Towers). Czy to seriale obyczajowe, kryminalne czy komediowe z tamtych czasów – niezależnie od gatunku – dla w miarę wyrobionego i inteligentnego widza nie nadają się do oglądania. Taki odpowiednik dzisiejszego muzycznego disco polo. No więc wyobraźcie sobie, że nagle Kasia Nosowska albo Dawid Podsiadło postanawiają nagrać płytę w stylu disco polo. Tym właśnie była decyzja Lyncha.

I nagle okazało się, że nie dość, iż da się nakręcić serial, który będzie miał świetny scenariusz, zdjęcia, muzykę, reżyserię, będzie koncertowo zagrany, będzie jednocześnie ironicznie śmieszny, trzymający w napięciu i przerażający, to w dodatku na taki serial jest zapotrzebowanie i stanie się on przebojem. Pomimo tego, że jest on przeznaczony dla naprawdę wyrobionego widza, gdyż bezpardonowo gra z jego oczekiwaniami, inteligentnie drwi z konwencji opery mydlanej, wywraca na lewą stronę schemat serialu detektywistycznego, niespodziewanie dolewa fantastyki do obyczajowo-kryminalnej zupy i mocno miesza łyżką surrealizmu. Okazało się, że telewizory w domach mają nie tylko kucharki. Cóż za zaskoczenie…

Miasteczko Twin Peaks (1990-1991) - Chris Mulkey

„Gimby” pewnie „nie wiedzo”, ale na początku lat 90. serial ten był takim fenomenem, jakim w drugiej dekadzie XXI w. stała się Gra o tron. Nie pozostało niestety po tej powszechnej obsesji wielu śladów, gdyż wtedy nie istniał jeszcze Internet, w którym – jak wiadomo – nic nie ginie.

„No ale zaraz zaraz… Napisz coś wreszcie o samym serialu, człowieku!” No cóż tu można napisać, co już nie zostało napisane. Śledztwo wokół śmierci licealistki z zabitej dechami dziury gdzieś pośród nieprzebytych lasów stanu Washington jest dla Lyncha tylko pretekstem do stworzenia unikatowego dzieła, jakie nigdy wcześniej nie powstało. W sennym miasteczku nic nie jest tym, czym się wydaje, korowód barwnych, intrygujących i szalonych postaci śmieszy, tumani, przestrasza, a klimat niesprecyzowanego zagrożenia można kroić nożem i sprzedawać twórcom horrorów. Mimo że Twin Peaks horrorem sensu stricto nie jest, niewiele powstało równie przerażających dzieł filmowych. Podobnie Twin Peaks nie jest też po prostu operą mydlaną ani kryminałem. Czym więc jest? Najlepszym serialem w historii telewizji. Zapraszam na seans.

2 z 2 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 14

Psycho_Daddy 10

Obejrzalem całośc po 25 latach,miażdżący klimat,rewelacyjna muzyka,świetne postacie,zagadki,mrok,strach,u fff sporo tego-jednym słowem arcydzieło…

Psycho_Dad 10

Obejrzalem całośc po 25 latach,miażdżący klimat,rewelacyjna muzyka,świetne postacie,zagadki,mrok,strach,u fff sporo tego-jednym słowem arcydzieło…

New_Age_Jesus 4

Rozumiem, że ten serial robił wrażenie, kiedy go puszczali między modą na sukces a w11, ale ja jednak wymagam, żeby główny wątek gdzieś prowadził.

YanYool99 7

Scenariusz rozpisany na zbyt wiele postaci, klimat średnio absorbuje, ale surreal przedni, a kończąc oglądanie na s2e9 jestem spełniony. 7-/10

Rrouge 10

Niesamowicie kultowy, surrealistyczny i jedyny w swoim rodzaju, niepokojące obrazy, postacie i świetny klimat oraz bardzo dobra gra aktorska.

Proszę czekać…