Crimson Peak. Wzgórze krwi 2015

Crimson Peak

Dotknięta rodzinną tragedią młoda kobieta decyduje się na przeprowadzkę do swojego ukochanego, który mieszka w starej, zaniedbanej posiadłości, gdzie straszą niespokojne dusze zmarłych.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 3 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 41 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Mia Wasikowska
jako Edith Cushing
Jessica Chastain
jako Lucille Sharpe
Tom Hiddleston
jako Thomas Sharpe
Charlie Hunnam
jako Dr Alan McMichael
Jim Beaver
jako Carter Cushing
Burn Gorman
jako Holly
Leslie Hope
jako Pani McMichael
Doug Jones
jako Lady Sharpe, matka Edith
Jonathan Hyde
jako Ogilvie
Bruce Gray
jako William Ferguson
Emily Coutts
jako Eunice McMichael
Alec Stockwell
jako Finlay

Fabuła

Od kiedy uwodzicielski obcy skradł jej serce, młoda kobieta poszła za nim do domu na szczycie wzgórza w kolorze krwi - miejsca pełnego sekretów, które będą ją prześladować przez resztę życia. Pomiędzy żądzą i mrokiem, tajemnicą i szaleństwem kryje się prawda o Crimson Peak, krwawym wzgórzu. opis dystrybutora

Gatunek
Horror, Dramat, Fantasy
Słowa kluczowe
zdrada, miłość, kłamstwo, szantaż zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2015-10-23 (kino), 2015-09-25 (świat), 2016-02-29 (dvd)
Dystrybutor
UIP - United International Pictures
Wytwórnia
Legendary Pictures
Kraj produkcji
USA, Kanada
Inne tytuły
Haunted Peak (USA) (fałszywy tytuł roboczy)
Czas trwania
119 minut
Budżet
55 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 14 wiadomości

Recenzje

Gotyckie love story 5
  • 2015-10-26
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

„Duchy istnieją naprawdę”. Tego dowiadujemy się od Edith (Mia Wasikowska), która powtarza te słowa niczym mantrę, próbując oswoić się ze swoim darem, i przekleństwem jednocześnie. Widzenie zmarłych upominających się o sprawiedliwość i wyjawienie grzechów z przeszłości tylko od czasu do czasu przywodzi jej dreszczyku emocji i staje się inspiracją do rozwoju pisarskiego talentu. Młoda i ambitna z ogromnymi pokładami feminizmu wpada w sidła uczucia do tajemniczego europejczyka, który zachwyca dystyngowaniem oraz inżynierskim zapałem i wraz z nim przenosi się z Ameryki do Anglii. Guillermo del Toro opowiada miłosną historię podszytą mrocznymi tajemnicami i duszną atmosferą zakurzonego zamku, gdzie przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć. Crimson Peak. Wzgórze krwi misternie splata ze sobą nitki poszczególnych wątków i postaci. Plącze sieć powiązań, ludzkich relacji i zakazanych uczuć. Z dbałością buduje aurę tajemniczości, która nieco podbijana przez wyświechtane schematy, prowadzi przez kolejne punkty kulminacyjne. Del Toro skupia się na szczegółach (scenografia czy kostiumy), każde ujęcie czy rekwizyt niosą w sobie znaczenie i odgrywają rolę w mrocznych wydarzeniach, ale momentami uderzają nachalną łopatologią: ciężkie i duże suknie skrywają wątłe ciała, zniszczony zamek z prawdziwą „duszą” czy ćmy będące symbolem śmierci. Reżyser stopniowo rozrzuca tropy, mimochodem wrzuca wskazówki, aby doprowadzić do szaleńczego finału, który psuje cały efekt. Podskórny dreszcz emocji przeradza się w głośny krzyk i krwawą jatkę rodem z japońskich horrorów. Gdyby tego było mało, twórca Labiryntu Fauna przestaje wierzyć w bystre oko widza, a intencje czy myśli bohaterów podbija słownym wyjaśnieniem. Dosadnością zabija klimat, który pieczołowicie budował przez połowę filmu.

Uczuciowy trójkąt między Edith a rodzeństwem Sharpe (Tom Hiddleston i Jessica Chastain) pełen jest niedopowiedzeń i skrywanych emocji. Mroczna przeszłość Thomasa i Lucille wyznacza rytm opowieści, wędrując po dwuznaczności, zależności i złości. I choć są postaciami reprezentującymi ciemną stronę mocy, to ich zachowania podszyte są nieszczęściem i miłością. Równoznacznym elementem opowieści jest świat duchów, które niczym de mentorzy z serii o Harrym Potterze snują się po korytarzach zamku. Goście z zaświatów są przerażającym połączeniem lotnej tkaniny z mięsistym ciałem przypominającym ludzkie rzeźby z wystawy Gunthera von Hagensa. Dopracowanie szczegółów nie pozwala ani na chwilę oderwać uwagi. Zachwyca precyzją wykonania, ale sprawia, że del Toro wpada w pułapkę. Skupia się na poszczególnych elementach, zapominając o całości, przez co rażą scenariuszowe potknięcia i krwawe zakończenie historii.

W nadmiarze symboli i technicznej precyzji, zabrakło niebanalnej opowieści podszytej grozą. Reżyser buduje świat, w którym historia przejmuje kontrolę nad bohaterami. Aktorzy zatapiają się w powściągliwych konwenansach końca XIX w., ale spuszczeni z emocjonalnej smyczy, gubią mrok tajemnic z przeszłości, przez co ocierają się o śmieszność (źle obsadzona Chastain). Crimson Peak obiecuje zbyt wiele, gubi się w nadmiarze i nie przełamuje schematów. Nie wzbudza grozy, a jedynie koi opowieścią o zgubnej sile miłości, która nieodwzajemniona zawsze przynosi bolesne konsekwencje.

0 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Film został nakręcony w okresie od 5 lutego do 13 maja 2014 roku. zobacz więcej

Komentarze 10

jacks 2015-11-03 6

Nawiedzone Downton Abbey – Chyba największym problemem przy oglądaniu filmów del Toro (w moim przypadku) jest oczekiwanie na produkcję na skalę Labiryntu Fauna. Niestety kolejny raz dostałem coś innego… W przypadku Crimson Peak na uwagę na pewno zasługują kreacje kostiumowe oraz praca dekoratorów wnętrz, bo to na prawdę robi tutaj wrażenie. Poza tym świetnie dobrano główną trójkę bohaterów – każdy dobrze wciela się w swoją rolę nie odstając znacznie od reszty. Szkoda, że mamy mało duchów w filmie o takiej tematyce – ich udział mógł być bardziej znaczący. Podsumowując był to całkiem udany seans, jednak każdy kto spodziewa się więcej czy po fabule, reżyserze czy gatunku, może poczuć lekkie rozczarowanie. Stawiam 6/10.

TheMarley 2018-01-07 5

Zaletą tego filmu nie jest ani fabuła, ani bohaterowie tylko estetyka, kolory i półcienie, które z każdej klatki tworzą ładne zdjęcia. Byłem w kinie, trochę się nudziłem. Film do obejrzenia i raczej zapomnienia, głównie przez przereklamowaną Mię Wasikowską.

Sebioslaw 2016-11-12 8

Ma swój niepowtarzalny urok. Pomogło mi w tym odpowiednie i specyficzne nastawienie do filmów Del Toro. Największym dla mnie minusem filmu, jest Mia Wasikowska, która kompletnie położyła swoją rolę.

Rrouge 2016-05-03 8

horrorem tego nie nazwę ale…bardzo dobre aktorstwo, klimat gotycki który wprost kocham, piękna sceneria i motyw z duchami, było nieźle ale zabrakło grozy.

Krzyk_Sowy 2016-02-29 6

Powiem tak: Horrorem to ciężko nazwać aczkolwiek fajnie się oglądalo. Czy tylko dla mnie Thomas przypominal Michala Wiśniewskiego z wyglądu?

Asmodeusz Krzyk_Sowy 2017-09-09 6

@Krzyk_Sowy tu się zgodzę spodziewałem się nieco innego filmu a tu duchy są tylko tłem do całości zamiast horroru dostałem raczej thriller i ogólnie jest tylko przeciętnie

Współtworzą