Jest rok 1940. Polska znajduje się pod niemiecką i radziecką okupacją. Grupa polskich pilotów zrobi wszystko, aby walczyć z wrogiem ojczyzny. Przez Rumunię i Francję przedostają się do Wielkiej Brytanii, gdzie tworzą 303 Dywizjon Myśliwski Warszawski im. Tadeusza Kościuszki. Dywizjon, który odmieni oblicze wojny. Dowódcą jednostki zostaje Witold „Kobra” Urbanowicz (Piotr Adamczyk), a jego najbardziej barwnym podopiecznym okazuje się Jan „Donald” Zumbach (Maciej Zakościelny).
Kornel Nocoń krytyk
  • 4
  • FDB

Dywizjon 303. Historia prawdziwa zakłada jaskrawą, biało-czerwoną tapetę w narodowej strefie komfortu każdego Polaka. przeczytaj recenzję

Dawid Muszyński krytyk

Sceny walk powietrznych wyglądają świetnie. Widać, że duża część budżetu została zainwestowana właśnie w tę część filmu. Gdybyśmy wzięli aktorów z wersji brytyjskiej i efekty z produkcji polskiej, dostalibyśmy świetny film wojenny. przeczytaj recenzję

"Dywizjon 303. Historia prawdziwa" stanowi kawał poprawnego wojennego kina, którego nie trzeba się wstydzić, a zobaczyć warto, choćby po to, by przypomnieć młodszym pokoleniom, kto przepędził Niemców z jedynego wolnego skrawka nieba w Europie. przeczytaj recenzję

Odys Korczyński krytyk

"Dywizjon 303" to kolejny krok na naszej polskiej drodze, żeby produkować kino efektowne. przeczytaj recenzję

Michał Piepiórka krytyk

Ktoś tu ewidentnie zapomniał, że film to nie jest air show – że wymaga bohaterów, akcji, dramaturgii, no i przede wszystkim choćby odrobiny narracyjnej konsekwencji. przeczytaj recenzję

Marta Ossowska krytyk

Wygląda na to, że historia Dywizjonu 303 pomimo kilku filmowych adaptacji wciąż nie doczekała się należytego obrazu. Tegoroczne produkcje nie wybiają się ponad przeciętność, grzeznąc na mieliźnie scenariuszy. przeczytaj recenzję

Szymon Góraj krytyk

To mdły, kiczowaty produkt rzemieślniczy bez grama polotu, którego szczątkowo ratuje garstka porządnych scen z powietrznymi pojedynkami na czele oraz zaskakująco dobra rola Adamczyka. przeczytaj recenzję

Łukasz Kaliński krytyk

Szczery, prosty, zrealizowany na miarę przeciętnych możliwości realizacyjno-finansowych polskiego kina. Michael Bay dla ubogich krewnych. przeczytaj recenzję

Więcej informacji

Proszę czekać…