Sweet_Foxy użytkownik
„Przyjaciele z kasą” to niedopracowany i nieangażujący widza film. Fabuła ledwo tylko prześlizguje się od sceny do sceny.
Przyjaciele z kasą to film w reżyserii Nicole Holofcener, powstały w roku 2006, będący mieszaniną komedii, dramatu i romansu, zahaczający o dramat społeczny. Mam nieodparte wrażenie, że odbiorcą docelowym tej produkcji są kobiety, w związku z tym przypuszczam, że większość panów będzie się nudzić. Mnie samej Przyjaciele z kasą niespecjalnie urzekli… Szczerze przyznam, że oglądałam wyłącznie dla Jennifer Aniston i Joan Cusack.
Głównymi bohaterami są trzy pary w wieku średnim i ich nieco młodsza przyjaciółka-singielka. Fabuła filmu ledwo prześlizguje się od sceny do sceny, subtelnie muskając tylko zasygnalizowane problemy. Zdecydowanie brakuje jej dopracowania. Odbija się to w konstrukcji postaci, których nie jesteśmy w stanie dobrze poznać. Przez to nie możemy się w pełni zaangażować czy utożsamić z bohaterami. W dodatku większość z nich nie wnosi niczego konkretnego do fabuły.
Przyjaciele z kasą to film powierzchowny, nudnawy i serwujący niejednoznaczne zakończenie. Sprawia wrażenie niekompletnego. Bohaterowie są znudzeni swoim życiem i to udziela się widzom… Odrobinę broni się tylko aktorstwem – najlepiej moim zdaniem wypadła grająca Jane Frances McDormand, choć jej postać jest chyba najbardziej niedopracowana. Holofcener nie pokusiła się o przedstawienie jej inaczej niż jednowymiarowo… Dodatkowo z założenia bohaterka grana przez Jennifer Aniston jest postacią centralną, a mimo to trudno w niej dostrzec osobowość czy jakikolwiek rozwój.
Krótko mówiąc, nie jest to film, jaki mogłabym komuś z czystym sumieniem polecić…
[6/10] Może być – Jedna z głównych bohaterek Jennifer Aniston już nie bierze dobrych ról filmowych.