Fear the Walking Dead: Eye of the Beholder 3x1 2017

  • 47m.

W obliczu tragedii członkowie rodziny Clarków muszą działać wspólnie, żeby zapewnić sobie bezpieczeństwo.

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 4 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Kim Dickens
jako Madison Clark
Cliff Curtis
jako Travis Manawa
Frank Dillane
jako Nick Clark
Alycia Debnam-Carey
jako Alicia Clark
Danay Garcia
jako Luciana Galvez
Daniel Sharman
jako Troy Otto
Sam Underwood
jako Jake Otto
Noel Fisher
jako Willy
Lindsay Pulsipher
jako Charlene
Michael William Freeman
jako Blake Sarno
Ross McCall
jako Steven
Brennan Keel Cook
jako Śpiący strażnik

Fabuła

W obliczu tragedii członkowie rodziny Clarków muszą działać wspólnie, żeby zapewnić sobie bezpieczeństwo. arksi

Szczegóły

Wytwórnia
Circle of Confusion
Skybound Entertainment
Valhalla Entertainment zobacz więcej
Czas trwania
47 minut

Recenzje

Definitywnie – pierwszy odcinek trzeciego sezonu na łeb na szyję bije większość epizodów The Walking Dead. Maniacy horrorów - enjoy the show! 9
  • 2017-06-17
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Ktokolwiek obawia się nowego epizodu Fear the Walking Dead po zupełnie chybionym sezonie pierwszym i mało udanym sezonie drugim, z pewnością musi zasmakować startu trzeciego cyklu. Twórcy w idealnych proporcjach równoważą wszystko, za co fani pokochali historie o żywych trupach. Mamy więc szalonych socjopatów, wojsko, gore, hordy zombie, motyw zniewolenia oraz genialny wątek społeczny, wbijający szpilę w dotychczasowe rządy Donalda Trumpa. Pod natłokiem akcji słabo wybrzmiewa strona (melo)dramatyczna, ale to nic nowego dla spin-offu The Walking Dead.

Zamknięta baza wojskowa, a w niej szalone militaria, prowadzące badania nad żywymi trupami. Czy można lepiej rozpocząć serial dywagujący nad istotą człowieka w momencie niekontrolowanej zagłady? Twórcy nie patyczkują się z historią, świadomi, że nadmierne dłużyzny bardzo negatywnie wpłynęły na odbiór poprzednich epizodów. Niesamowita atmosfera i mroczny klimat towarzyszą produkcji niemal od pierwszych minut do ostatniej sceny przed napisami końcowymi. Dodatkowo w trakcie nich z głośników dobiega wrogi soundtrack. Definitywnie, to jeden z najlepszych odcinków Fear the Walking Dead.

Epizod idealnie nakreśla obecne sylwetki głównych bohaterów serialu. Madison (Kim Dickens), Travis (Cliff Curtis) i Alicia (Alycia Debnam-Carey) nie są już marionetkami w rękach psychopatów i nieprzyjaznego im świata – to oni pociągają za sznurki, bogaci w bagaż doświadczeń z poprzednich sezonów serii. Na tym tle bardzo blado wypada Nick (Frank Dillane), błąkający się po ekranie w poszukiwaniu roli, w której mógłby się sprawdzić. Sceny akcji z jego udziałem wypadają nad wyraz słabo, o patetycznym motywie miłosnym nie wspominając – w świecie opanowanym przez żywe trupy nie ma miejsca na ckliwość. O ile każdy z bohaterów z odcinka na odcinek wyraźnie ewoluuje, tak twórcy cofnęli charakterologię Nicka do niechlubnego sezonu pierwszego.

Twórcy, idąc tropem ojca chrzestnego wszelkich historii o zombie, George'a A. Romero, włączają w fabułę istotny kontekst społeczny. Akcja odcinka rozgrywała się w obszarze przygranicznym, a główni bohaterowie zostają pochwyceni podczas próby przedostania się z Meksyku do Ameryki. Miejsce, do którego trafiają przypomina „zamrażalki” (ang. „the freezers”) - lodowate komory służące do przetrzymywania nielegalnych emigrantów. Nie przypadkiem w gabinecie jednego z wojskowych wisi też plakat gloryfikujący Stany Zjednoczone, nadający całej produkcji ironicznego posmaku. Równocześnie zniewolony Travis na przestrzeni odcinka kilkukrotnie podkreśla, że jest Maorysem – motyw ten nie wnosi nic do dramaturgii produkcji, tym bardziej piętnując jej wymiar globalno-społeczny. To najdosadniejszy manifest, którego dopuścił się Kirkman wraz z Ericksonem w trakcie funkcjonowania całej franczyzy, godzący w obecne rządy Donalda Trumpa.

Ciekawie jawi się również motyw gender. Świat post-apo to miejsce zatarcia się granic płci, gdzie o możliwości przetrwania decyduje nie siła mięśni czy rodzaj uzbrojenia, ale wytrzymałość psychiczna. Każdy z bohaterów kieruje się pierwotnością instynktów – ci bardziej wrażliwi już dawno dołączyli do pochodu żywych trupów.

Fear the Walking Dead niezmiennie pozostaje serialem skupiającym się na kondycji człowieka w obliczu zagłady. Pośród chaosu związanego z groźnymi psychopatami i nieobliczalnymi zombie, nadrzędną wartością serii staje się rodzina (w tym sezonie odbiorcy spotkają się z zupełnie nową familią Ottów). To nieustanna pogoń za bliskością spokrewnionych ze sobą osób napędza dramaturgię serialu, nie zwalniając przy tym wartkiej akcji, przyciągającej uwagę widzów. Definitywnie – pierwszy odcinek trzeciego sezonu na łeb na szyję bije większość epizodów z serialu-matki, The Walking Dead. Maniacy horrorów - enjoy the show!

0 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą