Fear the Walking Dead: Eye of the Beholder 3x1 2017

  • 47m.

Obsada

Uzupełnij obsadę dla tego filmu

Fabuła

Dodaj pierwszy opis

Szczegóły

Wytwórnia
Circle of Confusion
Skybound Entertainment
Valhalla Entertainment zobacz więcej
Czas trwania
47 minut

Recenzje

Definitywnie – pierwszy odcinek trzeciego sezonu na łeb na szyję bije większość epizodów The Walking Dead. Maniacy horrorów - enjoy the show! 9
  • 2017-06-17
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Ktokolwiek obawia się nowego epizodu Fear the Walking Dead po zupełnie chybionym sezonie pierwszym i mało udanym sezonie drugim, z pewnością musi zasmakować startu trzeciego cyklu. Twórcy w idealnych proporcjach równoważą wszystko, za co fani pokochali historie o żywych trupach. Mamy więc szalonych socjopatów, wojsko, gore, hordy zombie, motyw zniewolenia oraz genialny wątek społeczny, wbijający szpilę w dotychczasowe rządy Donalda Trumpa. Pod natłokiem akcji słabo wybrzmiewa strona (melo)dramatyczna, ale to nic nowego dla spin-offu The Walking Dead.

Zamknięta baza wojskowa, a w niej szalone militaria, prowadzące badania nad żywymi trupami. Czy można lepiej rozpocząć serial dywagujący nad istotą człowieka w momencie niekontrolowanej zagłady? Twórcy nie patyczkują się z historią, świadomi, że nadmierne dłużyzny bardzo negatywnie wpłynęły na odbiór poprzednich epizodów. Niesamowita atmosfera i mroczny klimat towarzyszą produkcji niemal od pierwszych minut do ostatniej sceny przed napisami końcowymi. Dodatkowo w trakcie nich z głośników dobiega wrogi soundtrack. Definitywnie, to jeden z najlepszych odcinków Fear the Walking Dead.

Epizod idealnie nakreśla obecne sylwetki głównych bohaterów serialu. Madison (Kim Dickens), Travis (Cliff Curtis) i Alicia (Alycia Debnam-Carey) nie są już marionetkami w rękach psychopatów i nieprzyjaznego im świata – to oni pociągają za sznurki, bogaci w bagaż doświadczeń z poprzednich sezonów serii. Na tym tle bardzo blado wypada Nick (Frank Dillane), błąkający się po ekranie w poszukiwaniu roli, w której mógłby się sprawdzić. Sceny akcji z jego udziałem wypadają nad wyraz słabo, o patetycznym motywie miłosnym nie wspominając – w świecie opanowanym przez żywe trupy nie ma miejsca na ckliwość. O ile każdy z bohaterów z odcinka na odcinek wyraźnie ewoluuje, tak twórcy cofnęli charakterologię Nicka do niechlubnego sezonu pierwszego.

Twórcy, idąc tropem ojca chrzestnego wszelkich historii o zombie, George'a A. Romero, włączają w fabułę istotny kontekst społeczny. Akcja odcinka rozgrywała się w obszarze przygranicznym, a główni bohaterowie zostają pochwyceni podczas próby przedostania się z Meksyku do Ameryki. Miejsce, do którego trafiają przypomina „zamrażalki” (ang. „the freezers”) - lodowate komory służące do przetrzymywania nielegalnych emigrantów. Nie przypadkiem w gabinecie jednego z wojskowych wisi też plakat gloryfikujący Stany Zjednoczone, nadający całej produkcji ironicznego posmaku. Równocześnie zniewolony Travis na przestrzeni odcinka kilkukrotnie podkreśla, że jest Maorysem – motyw ten nie wnosi nic do dramaturgii produkcji, tym bardziej piętnując jej wymiar globalno-społeczny. To najdosadniejszy manifest, którego dopuścił się Kirkman wraz z Ericksonem w trakcie funkcjonowania całej franczyzy, godzący w obecne rządy Donalda Trumpa.

Ciekawie jawi się również motyw gender. Świat post-apo to miejsce zatarcia się granic płci, gdzie o możliwości przetrwania decyduje nie siła mięśni czy rodzaj uzbrojenia, ale wytrzymałość psychiczna. Każdy z bohaterów kieruje się pierwotnością instynktów – ci bardziej wrażliwi już dawno dołączyli do pochodu żywych trupów.

Fear the Walking Dead niezmiennie pozostaje serialem skupiającym się na kondycji człowieka w obliczu zagłady. Pośród chaosu związanego z groźnymi psychopatami i nieobliczalnymi zombie, nadrzędną wartością serii staje się rodzina (w tym sezonie odbiorcy spotkają się z zupełnie nową familią Ottów). To nieustanna pogoń za bliskością spokrewnionych ze sobą osób napędza dramaturgię serialu, nie zwalniając przy tym wartkiej akcji, przyciągającej uwagę widzów. Definitywnie – pierwszy odcinek trzeciego sezonu na łeb na szyję bije większość epizodów z serialu-matki, The Walking Dead. Maniacy horrorów - enjoy the show!

0 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą