Czerwona jaskółka 6.6

Dominika Egorova (Jennifer Lawrence) zmuszona zostaje do przyjęcia roli „jaskółki”, specjalnie szkolonej uwodzicielki na usługach rosyjskich służb specjalnych. Uczy się używać swego ciała jako broni i robi wszystko, by nie utracić własnego „ja” w trakcie szkolenia, które zaprzecza godności człowieka. Udaje jej się stawić czoło niesprawiedliwemu systemowi i staje się bezcennym nabytkiem dla swych przełożonych. Jej pierwszym celem okazuje się Nate Nash (Joel Edgerton), agent CIA, który prowadzi ściśle tajną infiltrację rosyjskiego wywiadu. Dwoje młodych agentów wpada w pułapkę namiętności i kłamstw, która zagraża ich przyszłości, międzynarodowym sojuszom i bezpieczeństwu obu mocarstw.

Recenzje

Mądrze i precyzyjnie zrobione kino nie tylko o szpiegu, ale przede wszystkim szpiegowskie, które solidnie odrabia lekcje z gatunku. 7

Kino szpiegowskie często opiera się na prostolinijnych metodach, biorąc nawyki z pobocza gatunku. Dodaje wiele z kina akcji, stawia na temperaturę, zapominając że inteligencja i spryt są głównymi napędowymi tego gatunku. Czerwona jaskółka właśnie nie stosuje uników i nie kuleje w swoim opowiadaniu. Jest spektakularna, chociaż czasami odpływa stawiając zbytnio na efekciarstwo, zwinna, trzymająca za gardło. Jaskółka leci i nie opada na ziemię w trakcie.

Naszą bohaterką jest światowej klasy baletnica Dominika Egorova. Jednak z powodu wypadku, szybko zmieni zawód, w którym doskonałość i precyzja będą miały takie samo znaczenie jak na scenie, ale reszta jej życia zacznie przypominać coś zupełnie innego. Mieszka w Rosji, jej stryjek jest bardzo ważną osobistością w rządzie. Dominika zaczyna służyć jako szpieg, wyszkolona ekstremalnymi metodami, w scenerii jak za czasów ZSRR, ma wykonywać misję, by potwierdzić swój prawdziwy patriotyzm, a jednocześnie utrzymać mamę i siebie przy życiu. Jednak ci, którzy ją szkolili, nie mieli pojęcia z jak uzdolnioną i przebiegłą postacią mają do czynienia.

Czerwona jaskółka to solidne i solenne kino gatunkowe. Stoi za tym świetnie poprowadzony suspens, reżyser nie zostawia podpowiedzi widzowi i zaciera skutecznie wraz z Dominiką ślady. Czasami stawia na rozmach, ale nie rozprasza się tym i buduje dramaturgię oraz napięcie, bez ckliwości. Udaje mu się też stworzyć kino nieprzewidywalne w wielu momentach, nie idąc na skróty. Twórca doskonale odmalowuje rosyjską mentalność, jako miejsce wierzące nieustannie w sytuację zagrożenia, stojące na froncie, gdzie tak naprawdę w myśleniu rządzących za wiele się nie zmieniło i militaryzm mają oni wpisany w DNA.

W całej dobrze odrobionej lekcji filmowej, jest też dużo sylwetki silnej kobiety, walczącej o swoją niepodległość i niezależność. Protekcje i znajomości, przysługi, które jej robiono, tylko zaszkodziły i doprowadziły do przedmiotowego traktowania jej jako broń narodowa. Samostanowienie o sobie ma jedynie sens.

Czerwona Jaskółka przyprawia nas o czerwień na twarzy wielokrotnie. Nie wstrzymuje oddechu podczas wielu scen, za to my tak. Ma tempo, nie potrzebuję przerw, działa gwałtownie, ale umyślnie ze smakiem i nastrojem. To kino o zaciekłości, same takim będąc.

0 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie