The Little Hours 2017

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Obsada

Uzupełnij obsadę dla tego filmu

Fabuła

Dodaj pierwszy opis

Gatunek
Komedia

Szczegóły

Kraj produkcji
Kanada, USA

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Godzinki to bezpruderyjna i diabelsko śmieszna historia, która pokazuje stłumione wybuchy ludzkich namiętności, a tych nie da się schować pod żadnym habitem. 7

By pokazać absurdy i konsekwencje zamykania kobiet w klasztorze i naturalne ludzkie antagonizmy, można na przykład przyjąć taktykę pozornie lekką i opowiedzieć to humorystycznie, przepięknie, niepoprawnie i bluźnierczo, w stylu przerysowanym tak bardzo, że nie powstydziłby się tego Żywot Briana. Tak właśnie robią Godzinki, które dla ludzi napotkanych wokół, przez swoje wewnętrzne frustracje, to niezłe gadzinki!

Punktem wyjścia do opowiadanej historii jest Dekameron Giovanniego Boccaccia, czyli można już na tym etapie spodziewać się powyciągania za uszy pojęcia – przyzwoitość. Reżyser wybiera pikantniejsze momenty i klasztor powoli okazuje się być domem wariatów. Nasze bohaterki to gabinet osobliwości. Jedna z sióstr jest bardzo impulsywna, fizycznie znęcająca się i wyklinająca ogrodnikq za każde spojrzenie, druga zamknięta w sobie, ale otwarta na wiele doświadczeń, za to kolejna próbuje dominować w towarzystwie – jest między niektórymi z nich rywalizacja, która z czasem nabierze rumieńców. Do tego mamy drugi tor historii, która przetnie się z główną, kiedy jeden z pomocników dworu, z namawiającą do niewierności urodą – Massetto, zostanie przyłapany w jednoznacznej sytuacji przez Króla zamku z jego żoną. Udaje mu się uciec, a chwilę później pomaga ojcu żyjącemu w klasztorze z naszymi bohaterkami, który właśnie uległ małemu wypadkowi z powodu nadmiernemu oddaniu degustacji wina mszalnego. Ksiądz dowiaduje się o jego sytuacji i proponuje mu świetną, ale wcale niespokojną kryjówkę. Można spokojnie powiedzieć, że Massetto wpada z deszczu pod rynnę – szatan jest wszędzie, a klasztor jest najlepszą kryjówką, bo nikt tam go nie będzie szukał.

Boccaccio byłby dumny z tej nierobiącej sobie nic z jakichkolwiek granic obyczajowych, historii. To właściwie nie historia, a diabelski młyn, gdzie wraz z pojawieniem się Masetta, nasze bohaterki zaczynają zapominać, że noszą habity i walczą ze sobą o jego uwagę. Młyn się kręci, sytuacje nabierają coraz to intensywniejszych, barw, film prędkości i brawury, dając nam śmiech wypełniony po brzegi refleksją. To seksowny, pełen erotyzmu, ale i doskonałego humoru sytuacyjnego, mający dystans do wszystkiego co święte, utwór. Lista grzechów bohaterek będzie stale się wydłużać, a my będziemy dalej skandować podczas seansu: jeszcze jeden, jeszcze dwa. To film, który oddycha pełną piersią, a i tej podczas seansu ani w słowie, ani w obrazie, nie zabraknie. Każdy tutaj zasmakował dużo wina mszalnego. Nikt jednak nie bełkocze, czy się gubi, to bardzo konsekwentne opowiadanie, nawet kiedy puszcza kierownicę, to specjalnie.

Reżyser wydaje się, jakby broił na naszych oczach i używał absurdu jako metody wytknięcia innego, prawdziwego – za zimnymi murami bije wiele, zawiązanych, ale parzących z tęsknot, serc ludzkich. Przez cierpienie uzyskać Bożą miłość? To co to za miłość? Godzinki mówią też, bez patyczkowania się swoją dziarską narracją, ale nie trywializując przekazu, o tym, do jakich perwersyjnych i niepoprawnych myśli, a potem i działań, doprowadza separowanie ludzi od ludzi. Wyrzeczenia, przyrzeczenia, nie mają szans z uczuciami stłumionymi i naturalnymi. A siostry zakonne, nie są wcale takie pokorne!

To będzie ogromny komplement dla filmu – myślę, że Godzinki potrzebują diagnozy o wiele bardziej, niż recenzji. Niech żyje bezpruderyjna i nieskrępowana wypowiedź filmowa!

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 1

Avatar square 200x200

i_darek1x 2017-11-06 4

Szczególnie podobać się powinno kleru ? Obejrzeć można ? Ale szału nie ma ! ;)

Współtworzą