Marsz pingwinów 2. Przygoda na końcu świata 2017

L'empereur

Dokument przedstawia życie pingwinów na Antarktydzie.

Reżyseria
Aktorzy

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 10 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Lambert Wilson
jako Narrator

Fabuła

Dodaj pierwszy opis

Gatunek
Dokumentalny

Szczegóły

Premiera
2017-09-08 (kino), 2017-02-05 (świat)
Dystrybutor
Kino Świat
Wytwórnia
Bonne Pioche
Paprika Films
Kraj produkcji
Francja
Inne tytuły
La marche de l'empereur: L'appel de l'Antarctique (Francja) (tytuł roboczy)
La Marche de l'empereur 2 (Francja)
March of the Penguins 2: The Call (tytuł międzynarodowy)
Czas trwania
84 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Marsz pingwinów 2. Przygoda na końcu świata to dzieło niemal awangardowe w swojej realizacji – jeśli nie kochasz zwierząt, pokochasz ujęcia transcendentalnej natury. 7
  • 2017-09-26
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Marsz pingwinów 2 to bardziej remake niż kontynuacja. Znów dostajemy historię bliźniaczo podobną do znakomitej części pierwszej – pojawia się motyw rodziny, narracja ponownie posiada survivalowe zacięcie, a niebezpieczeństwo czyha na tytułowe ptaki na każdym – mroźnym – kroku. Jednak tym razem Luc Jacquet postawił na formę. Marsz pingwinów 2 to dzieło niemal awangardowe w swojej realizacji – jeśli nie kochasz zwierząt, pokochasz ujęcia transcendentalnej natury.

Antarktyda fotografowana przez ekipę Marszu pingwinów 2 to malowniczy zakątek naszej planety, daleki od utartych wizji śnieżnej pustyni czy jałowej „krainy lodu”. Twórcy wydobywają z ukazanej przestrzeni zarówno piękno detalu, jak i olbrzymich połaci otwartego terenu – wszystko stworzone za pomocą wyłącznie czterech czynników: światła, wody, wiatru i temperatury. Po raz kolejny oko kamery składa w produkcji Luca Jacqueta hołd transcendentalnej naturze – reżyser dostrzega w niej architekta i konstruktora, swoiste "arche" wszelkiej materii, formy czy żywej istoty.

Tym razem kamera podchodzi jeszcze bliżej ptasich bohaterów, znów obserwując proces lęgu oraz rozwój małego osobnika od pisklęcia do jego dorosłej postaci. Fabularyzowana fabuła wzmaga poczucie, że z jednej strony przyglądamy się klasycznemu filmowi dokumentalno-przyrodniczemu, z drugiej zaś strony obserwujemy coś o wiele większego, uniwersalnego w swoim przesłaniu i temacie przewodnim. Marsz pingwinów 2 znów staje się ponadczasową i ponad gatunkową opowieścią o rodzinie i bliskości pokrewnych osobników.

Twórcy wytwarzają mistyczną aurę, znaną m.in. z „Małego Księcia”. Marsz pingwinów to bardzo prosta, krótka historia o więzach rodzinnych, miłości i oddaniu, z której każdy widz, niezależnie od wieku i doświadczeń życiowych, wyniesie coś dla siebie. Magia narracji tym bardziej urzeka swoją prostotą i niesłychanym ciepłem (mimo lodowatych krajobrazów), gdyż w polskiej wersji językowej lektorem jest sam Piotr Fronczewski.

Jest czas na grozę, wraz z nadejściem niebezpiecznych śnieżyc, ale i momenty, wodewilowej komedii kina niemego. Czerń piór pingwinów oraz biel krajobrazu – zabawne, instynktowne relacje pisklęcia i ojca; całość przypomina sekwencje wprost z Brzdąca Chaplina.

Czułe i wrażliwe oko twórców wybiera najlepsze fragmenty długich materiałów z serca Antarktydy. Choć fabuła stanowi kopię Marszu pingwinów z 2005 roku, twórcy dokonali właściwych korekt filmowego pierwowzoru – drażniące popowe piosenki o chłodzie i lodzie, zastąpiono cichym, nienarzucającym się podkładem muzycznym. Ziarnisty obraz został wyostrzony i dopracowany. Innowacyjny sposób kręcenia życia zwierząt zachwyca oryginalnością, a detaliczne kadry na lodowe konstrukcje i pióra ptaków zachwycają awangardowym zacięciem.

Po wyjściu z kina kołacze tylko jedna myśl: Pingwin – mądre ptaszysko.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 1 powiązany

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą