La ragazza del mondo 2016

Giulia (Sara Serraiocco) spotyka się z Libero (Michele Riondino), który właśnie wyszedł z więzienia. Czeka na nią kolejne przeznaczenie. Widzi, że jej życie zmieniło się. Ich zakazana miłość prowadzi do tego, że Giulia całkowicie odcięła się od swojej społeczności. Ona należała do świata Świadków Jehowy.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 10 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Sara Serraiocco
jako Giulia
Michele Riondino
jako Libero
Pippo Delbono
jako Giacomo
Stefania Montorsi
jako Costanza
Marco Leonardi
jako Celestino
Lucia Mascino
jako Prof. Donati
Eva Allenbach
jako Uzależniona matka

Fabuła

Giulia (Sara Serraiocco) spotyka się z Libero (Michele Riondino), który właśnie wyszedł z więzienia. Czeka na nią kolejne przeznaczenie. Widzi, że jej życie zmieniło się. Ich zakazana miłość prowadzi do tego, że Giulia całkowicie odcięła się od swojej społeczności. Ona należała do świata Świadków Jehowy. Kristo

Gatunek
Dramat, Romans

Szczegóły

Premiera
2016-09-07 (świat)
Wytwórnia
Barbary Films
Centro Sperimentale di Cinematografia Production
DO Consulting & Production zobacz więcej
Kraj produkcji
Włochy, Francja
Inne tytuły
L'Affranchie (Francja)
Worldly Girl (tytuł międzynarodowy)
Czas trwania
101 minut

Recenzje

Pełnometrażowy debiut Danieliego cierpi na niewykorzystany potencjał pomysłu wyjściowego i brak obserwacji autentycznych zachowań ludzkich. 5
  • 2017-05-30
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Temat sekt traktowany jest przez światową kinematografię po macoszemu – najczęściej pojawia się on w gatunkowym kinie grozy, obrazując okultystyczny kult masowych morderców. Worldly Girl skupia się na Świadkach Jehowy, odsłaniając ich staroświeckie, patriarchalne i konserwatywne podstawy wiary oraz zasady. Niestety, motyw ucieczki z sekty odbywa się tu w sposób karkołomny, a reżyser, Marco Danieli, popada z jednej skrajności w drugą, jako alternatywę zniewolenia religijnego wrzucając bohaterkę w półświatek przestępczy. Wszyscy bohaterowie Worldly Girl są jakby w twardym drewnie ciosani, a gęste wióry lecą z każdej ich wypowiedzi. Szkoda, bo historia porzucenia wiary w Jehowę mogła doczekać się naprawdę intrygującej struktury dramatycznej.

Film Danieliego w sposób niemal idealny oddaje mentalne zniewolenie i uprzedmiotowienie człowieka przez religijnych przywódców. Po kolei odhacza irracjonalne doktryny wiary w Jehowę, unaocznia cienką granicę między oddaniem się Bogu a chorym fanatyzmem. Z o wiele większym trudem przychodzi mu jednak opowiedzieć historię miłosną praktykującej dziewczyny (Sara Serraiocco) do równie zażartego w swoich ateistycznych przekonaniach dilera (Giorgio Careccia). Truizm nastoletniej miłostki (czy bardziej fascynacji drugą osobą) jest niemal tak jałowy, jak każdy z kryminalnych wątków Worldly Girl. Kicz romansu z Gwiazd naszych wina przebity zostaje u Danieliego bezpłciowymi rozmowami o utracie dziewictwa oraz seksualnymi fascynacjami – przeestetyzowanymi, pachnącymi telenowelowym kiczem. Sęk w tym, że zmiany emocjonalne bohaterów odbywają się tu umownie, bez zaznaczenia konkretnego procesu czy motywacji – prym wiedzie główna postać produkcji, zmieniająca fronty według własnego widzi-mi-się.

Twórca popada ze skrajności w skrajność. Przechodząc z tematu indoktrynacji dokonanej przez ortodoksyjną starszyznę na podporządkowanych sobie ludziach, kieruje historię w stronę pulpowego kryminału o niedojrzałym mafiozie. Szkoda, gdyż dramat (anty)religijny, w konwencji którego rozpoczęła się Worldly Girl, trzymał w napięciu właściwie od pierwszych scen. Marco Danieli stworzył świetny materiał wyjściowy, w sam raz do ujęcia w 30-40 minutowej krótkometrażówce – wszystko, co dzieje się potem, woła o pomstę do nieba.

Nie sposób jednak odmówić Danieliemu obserwacji pierwotnych mechanizmów ludzkiej natury – religia wykorzystana jest do bezwarunkowego zniewolenia. Starszyzna plemienna rozkazuje, pozostali muszą się jej podporządkować – nie przeszkadza im to, gdyż są karmieni naiwną i aż nazbyt absorbującą nauką Jehowy. W przeszłości wolności pozbawiony został również diler narkotyków (w bardzo dosłowny sposób). Plemienność odnosi się tu zatem nie tylko do kultu Boga, lecz także do odwiecznej potrzeby konfliktu i walki.

Pełnometrażowy debiut Danieliego cierpi na niewykorzystany potencjał pomysłu wyjściowego i brak obserwacji autentycznych zachowań ludzkich. Relacje między bohaterami produkcji oraz ich interakcje z otoczeniem odbywają się w sposób mechaniczny, umowny – oparty na powszechnie akceptowanych schematach. Twórca po dwakroć popada w kicz i sztampę – po raz pierwszy w wątku miłosnym, po raz drugi w zazębiającym się motywie organizacji przestępczej. I choć summa summarum równa się walce jednostki przeciwko systemowi, jest to pojedynek, w który nie można uwierzyć – zbyt mało w nim realności.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą