Prawda czy wyzwanie 5.5

Lucy Hale (Słodkie kłamstewka) i Tyler Posey (Teen Wolf: Nastoletni wilkołak) w horrorze, w którym zwykła popularna gra „Prawda czy wyzwanie” zamienia się w śmiertelne zagrożenie, kiedy ktoś – lub coś – karze tych, którzy skłamią…

Recenzje

Zmarnowany potencjał... 4
  • 2018-05-02
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Twórcy kina grozy prześcigają się w wymyślaniu nowych pomysłów na horrory. Pod pióro scenarzystów nie tylko brane są już legendy i mity, ale także… gry towarzyskie. Przykładem takiego filmu jest Prawda czy wyzwanie, najnowsze dzieło od Blumhouse Productions – studia, które wydało na świat takie hity, jak seria "Paranormal Activity", Sinister czy Noc oczyszczenia.

Główna bohaterka filmu o imieniu Olivia wyrusza wraz z przyjaciółmi na wiosenne wakacje do Meksyku. Poznaje tam chłopaka, który proponuje grupce przyjaciół wzięcie udziału w grze "Prawda czy wyzwanie?". Popularna rozrywka staje się zalążkiem niebezpiecznych wydarzeń, które mogą zakończyć się utratą życia. Jeśli chcesz przetrwać musisz powiedzieć prawdę lub wykonać ekstremalnie trudne zadanie.

Sam koncept wydaje się całkiem intrygujący. Na warsztat wzięta została bowiem popularna gra rozrywkowa, która dawała twórcom spore pole do popisu. No właśnie, dawała. Przede wszystkim tej historii brakuje interesujących charakterów, dzięki którym widz mógłby z większym zaangażowaniem kibicować i oglądać ich zmagania w kolejnych próbach oszukania przeznaczenia. Postacie są nam jednak strasznie obojętne, a ich zgony nie robią większego wrażenia. Widać w zasadzie od początku, że twórcy robili horror z myślą o PG-13, co już samo w sobie nie wróży najlepiej, jeśli chodzi o ten gatunek filmowy.

Najbardziej w tym wszystkim kuleje jednak scenariusz. Prawda czy wyzwanie zdaje się być idealnym przykładem na to, jak napisać schematyczny horror, który pomimo niezłego pomysłu odhacza wszystkie najważniejsze elementy na liście. Zadania są monotonne, relacje pomiędzy bohaterami nie emocjonują, a kolejne minuty, które mają nam odpowiedzieć na pytanie, jak w ogóle doszło do rozpoczęcia morderczej gry, są po prostu nieciekawe.

Jak na horror bardzo mało w tym wszystkim grozy. To co miało takową dostarczać – czyli powykręcane twarze mówiące "Prawda czy wyzwanie?" – budzi raczej śmiech politowania. Film Jeffa Wadlowa nie spełni oczekiwań wyrafinowanego fana tego zacnego gatunku. Jego film należy traktować bardziej w kategoriach czarnej komedii – i jeśli dopracowano by go pod tym względem, to wówczas moglibyśmy mówić o czymś całkiem udanym.

Prawda czy wyzwanie to film zmarnowanej szansy. Finałowe rozstrzygnięcie – o ile można je tak nazwać – jest niesatysfakcjonujące. Jeśli miałbym okazję zagrać z twórcami obrazu w tytułową grę, to zadałbym im proste pytanie – czy mieli oni pomysł na zakończenie tej historii? Jeśli odpowiedzieliby twierdząco, to prawdopodobnie staliby się jedną z ofiar.

0 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie