Przed barankiem Shaunem i jego stadkiem otwierają się gwiezdne wrota wiodące wprost do międzyplanetarnej przygody, gdy na ich farmie ląduje obdarzona niesłychanymi mocami i nieodpartym urokiem przybyszka z odległej galaktyki. Shaun będzie musiał pomóc jej odnaleźć odległy dom i umknąć stąpającej jej po piętach tajnej organizacji. Czy uda mu się zapobiec Farmageddonowi i w towarzystwie kosmatych kosmonautów powrócić na ukochaną farmę?
Redaktor na FDB.pl oraz innych portalach filmowych. Pisze, czyta, ogląda i śpi. Przyłapany, gdy w urzędzie w rubryczce "imię ojca" próbował wpisać Petera Greenawaya.

Humor kina niemego oraz błyskotliwe cytaty z kina SF. 7

Szykujcie się na kolejną sympatyczną wyprawę do Mechowic, na farmę Baranka Shauna oraz jego czworonożnych przyjaciół. Tym razem podróż odbędzie się statkiem kosmicznym. Fabuła nawiąże do klasyków kina SF – w tym słynnej Odysei kosmicznej, E.T. oraz Znaków. Twórcy przygotowali drugą znakomitą, pełną porywającej akcji, pełnometrażową wersję popularnego serialu animowanego, która rozbawi swoim humorem dużych i małych.

Baranek Shaun. Farmageddon (2019) -

Baranek Shaun Film. Farmageddon jest kolejną świetną animacją studia Aardman Animations – tego samego, które wcześniej zrealizowało Uciekające kurczaki, Robot Chicken, Jaskiniowca oraz serię Wallece i Gromit. Ci ostatni pojawiają się z resztą na ułamek sekundy w omawianym filmie, na ekranie jednego z animowanych telewizorów. Początkowo byłem sceptyczny wobec Farmageddonu. Tytuł oraz wstępna koncepcja najnowszego Baranka Shauna nie napawała mnie optymizmem. Z reguły wiem, że kiedy “ziemska” marka chwyta się motywów SF i startuje w odległą galaktykę, najczęściej kończy się to Jasonem X albo ostatnią częścią Epoki Lodowcowej. Mówiąc prościej: zwiastowałem Shaunowi klapę, niekontrolowany kicz oraz zszarganie renomy świetnej marki. Na szczęście sprawy potoczyły się zupełnie inaczej.

Najnowszy Baranek Shaun dorównuje jakością poprzednim widowiskom studia, w tym również pierwszemu filmowi serii oraz serialowi animowanemu, którego - pomimo dorosłego wieku – jestem wielkim fanem. Miłośnicy Shauna otrzymają tutaj wszystko, za co pokochali markę. Bohaterowie przez cały czas trwania Farmageddonu nie wypowiadają ani słowa. W prowadzeniu niemej narracji twórcom pomagają najwyżej napisy na budynkach albo znaki ikonograficzne. Baranek Shaun przywołuje slapstick rodem z początków kina niemego oraz filmów z Charliem Chaplinem i Busterem Keatonem. Co jednak najważniejsze, taka formuła ani na moment nie nuży widzów na sali kinowej. Jest dynamiczna, pełna zabawnych gagów, ciekawych stworków oraz wyrafinowanych nawiązań do międzynarodowego kina SF.

Baranek Shaun. Farmageddon (2019) -

Farmageddon periodyzuje bowiem światową historię filmów o kosmitach i podróżach kosmicznych. W trakcie seansu znajdziecie dyskretne nawiązania do franczyzy Obcego oraz bardzo czytelne cytaty z klasyków, jak słynny lejtmotyw z 2001: Odyseja kosmiczna, scena lotu na rowerze z E.T. oraz robot z Doktora Who. Nie można również zapominać o esencji Z archiwum X, która przewodzi całej formule Farmageddonu. Wszystkie motywy zostają zgrabnie wplecione w treść najnowszego Baranka Shauna. Podejrzewam, że dzieci nie wyłapią tych “smaczków”. Zaproponowana przez twórców gra w rozpoznawanie cytatów bardziej spodoba się rodzicom albo opiekunom brzdąców na seansie w kinie.

Nie oznacza to wcale, że malcy nie mają czego szukać w nowym Baranku Shaunie. Zaproponowana przez twórców postać kosmity przypomina kilkuletnie dziecko, dodatkowo wydaje śmieszne odgłosy oraz zachowuje się absurdalnie i irracjonalnie. Małolaty na sali kinowej z miejsca pokochają przyjaznego obcego, który ląduje w okolicach farmy w Mechowicach. Humor w scenach z jego udziałem gwarantuje salwy śmiechu.

Baranek Shaun. Farmageddon (2019) -

Fabuła najnowszego Baranka Shauna jest nieskomplikowana, choć absorbująca. Trafia do dużych i małych widzów na sali kinowej. Relacje nawiązane między zwierzątkami są urocze, humor celny i zabawny. Co ciekawe, motyw SF nie jest natarczywy - wręcz zgrabnie koreluje z konwencją serialu Baranek Shaun. Ponadto plastelinowa animacja poklatkowa robi piorunujące wrażenie. Animatorom udało się zachować wiarygodną fizyczność ukazanych postaci. Miniaturowe modele wyglądają przepięknie. To prawdopodobnie najlepszy tytuł wykonany w tej technice od czasów Wyspy psów w reżyserii Wesa Andersona.

Gorąco polecam ten film dużym i małym. Co tam Kraina lodu 2 – wybierzcie się na Baranka Shauna oraz Farmageddon, który nasz slapstickowy zwierzak organizuje w Mechowicach!

2 z 3 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Proszę czekać…