Film Doktor Strange w multiwersum obłędu wprowadza i rozwija pojęcie wieloświata do uniwersum Marvela. Wyrusz w nieznane z doktorem Strangem, który z pomocą starych i nowych nadnaturalnych sojuszników, przemierza zaskakujące i niebezpieczne alternatywne światy tocząc walkę z tajemniczym wrogiem.

Wielbiciele sagi o nadludzkich możliwościach neurochirurga nie będą mieli wątpliwości, że mścić się na krzywdach świata powinien on dozgonnie i konsekwentnie z jeszcze większym rozmachem 7

„Doktor Strenge w multiwersum obłędu” to najnowsza produkcja zaczerpnięta z marvelowskiego nurtu fantasy. Sam Raimi – jej reżyser – dopilnował, żeby nie uronić czegokolwiek z komiksowego pierwowzoru. Widz otrzyma zatem solidną dawkę specyfików właściwych perypetiom doktora sfilmowanych już wcześniej. Od siebie reżyser dołączy zaś wartości zgoła niekomiksowe, czyli takie, jakich stateczny obraz rysunku, choćby najbardziej sugestywnego, za żadną siłę nie odda. Raimi wprowadził więc filmowe multiwersum od razu w najwyższe obroty i nie zszedł z nich do końca swojej produkcji ani na moment. Niezwalniające tempo może wprawdzie ujść za wadę filmu, bo miejsc na zaczerpniecie oddechu jego twórcy nie pozostawili zbyt wiele, a i chwile niezbędne głębszej refleksji trudno zmieścić wśród feerii wizualnych wrażeń. Dla koneserów marvelowskiej formy będzie to jednak atut wyróżniający ją na tle wydarzeń miałkich, nijakich.

Doktor Strange w multiwersum obłędu (2022) - Xochitl Gomez (I), Benedict Wong, Benedict Cumberbatch

Skojarzenie z filmami Charlesa Bronsona narzuca się w wypadku „Doktora Strenge’a” w sposób przewrotny, bo wprawdzie inna to stylistyka i osobna treść czy target odbiorczy. Nie sposób jednak uniknąć wrażenia, że kolejne odcinki przygód bohatera uniwersum są opowieścią o tym samym wydarzeniu, ubraną za każdym razem w coraz bardziej perfekcyjny garnitur atrakcji filmowych. Wspomniany wcześniej filmowy Bronson za osobiste tragedie rodzinne mścił się na oprawcach swoich bliskich w sumie pięć razy. Gdyby premierowy odcinek z cyklu „Życzenie śmierci” okazał się finansowym niewypałem, producenci nie zdecydowaliby się zapewne na cztery kolejne poprawki. A tak eksploatowali dojną filmową krowę, aż ta nie padła pod ciężarem frekwencyjnego znudzenia.

Akcja „Doktora Strenge w multiwersum obłędu” rozgrywa się w przynajmniej dwóch planach: realnym i fantasmagorycznym. Jednak twórcy filmu tymi ograniczeniami żonglują dość swobodnie, stąd uzasadnioną może być dezorientacja, jakie sceny przypisać do którego z porządków narracji. Sam Raimi pozornie pilnuje zasady, że sekwencje oniryczne wymykają się spod kontroli, a te realne mają za zadanie porządkować klarowność przekazu. Ale i tym założeniom nie jest reżyser przesadnie wierny.

Doktor Strange w multiwersum obłędu (2022) - Rachel McAdams, Benedict Cumberbatch, Xochitl Gomez (I)

Realizm niektórych ujęć, bez względu na to, do jakiego spectrum potencjalnie należą, wprawia i tak już rozhuśtane tempo filmu w jeszcze większy wigor. W jednej ze scen filmu obficie wymiotujący Doktor Strange sam niejako traci świadomość, czy jest kimś wszechmocnym zmagającym się z chwilową słabością, czy pozostaje zwykłym człowiekiem, którego organizm domaga się w ten sposób zaprowadzenia na świecie klasycznego porządku rzeczy. Wielbiciele sagi o nadludzkich możliwościach neurochirurga nie będą mieli wątpliwości, że mścić się na krzywdach świata powinien on dozgonnie i konsekwentnie z jeszcze większym rozmachem.

0 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 4
pajki_filmaniak 8

świeżo po seansie w 3d i efekty mega nie żałuję dobra fabuła troszkę końcówka mi się nie spodobała bo bym wyżej ocenił

ana481516 7

No no, porządne mroczne kino, to lubię! Benio super, nawet z kucykiem i odsłoniętymi ząbkami ;) Mogli jednak całą tą bitwę zrobić w inny sposób, taki ukazujący lepiej inne wszechświaty (na zasadzie przeskakiwania między nimi, że jedno goni drugie otwierające portale żeby zabić)

ArucardPL 7

Mocno naciągane to 7 bo to co zrobili z postacią Wandy jest po prostu okropne ale jednak styl Sama Raimiego robi swoje i sporo tu fajnie nakręconych scen.

Jonahstar

To będzie świetny film, boję się tylko, że za krótki przy takiej ilości nowych postaci. Tutaj: https://doktorstrange2.pl/doktor-strange-2-bedzie-krotki/ piszą, że będzie trwał zaledwie 2h i 6 minut, tyle co pierwszy Iron Man.

Więcej informacji

Proszę czekać…