The Head Hunter 2018

Trudniący się zabijaniem potworów wojownik, mieszka samotnie, w położonej a odludziu chacie, w której przybija do ściany głowy pokonanych bestii. Kolejne zwycięstwa nie przynoszą mu jednak ukojenia, gdyż bestia, która przed laty zabiła mu córkę wciąż pozostaje nieuchwytna. Nieoczekiwanie potwór powraca, a wojownik wyrusza na… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Obsada Zobacz pełną obsadę

Christopher Rygh
jako Ojciec
Cora Kaufman
jako Córka

Fabuła

Trudniący się zabijaniem potworów wojownik, mieszka samotnie, w położonej a odludziu chacie, w której przybija do ściany głowy pokonanych bestii. Kolejne zwycięstwa nie przynoszą mu jednak ukojenia, gdyż bestia, która przed laty zabiła mu córkę wciąż pozostaje nieuchwytna. Nieoczekiwanie potwór powraca, a wojownik wyrusza na swój ostateczny pojedynek. Asmodeusz

Gatunek
Fantasy, Horror
Słowa kluczowe
zemsta, miecz, wojownik, potwór zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2018-10-06 (świat)
Wytwórnia
Brayne Studios
Detention Films
Kraj produkcji
USA
Czas trwania
72 minut
Budżet
30 000 USD

Recenzje

Przebłysk talentu młodego reżysera, któremu w końcu dano szansę nakręcić coś więcej niż krótkometrażówkę. 6
  • 2019-04-10
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Możliwe spoilery „Head Hunter” to mroczne fantasy bazujące na prostocie i minimalizmie, które po części wymusza jedynie 30 tysięcy dolarów budżetu. Nie czujmy się jednak zrażeni, gdyż nawet przy takich ograniczeniach można stworzyć coś dobrego. Wszystko zależy od scenariusza i klimatu, a jednego i drugiego tutaj nie brakuje.

Fabuła filmu jest bardzo prosta i skupia się na samotnym wojowniku (nie znamy jego imienia), który zabija potwory, szukając tego, który przed laty uśmiercił mu córkę. Cały film to tak naprawdę teatr jednego aktora i tego, jak udało mu się wcielić w swoją postać. Jest to duży plus, gdyż Christopher Rygh doskonale zagrał złamanego życiem wojownika, któremu pozostała już tylko zemsta.

Dużą zaletą filmu jest jego mroczny, a zarazem prosty klimat. Ekipie udało się stworzyć ulotny klimat strachu i niepewności przemieszanego z bólem i krwią. Wszystko kręci się wokół jednej postaci, jego chaty i znajdujących się w jej wnętrzu elementach, jest jednak dopracowane i ma się wrażenie realizmu.

Z drugiej strony wymuszone okrojenia prowadzą do nierealizowania scen walki z potworami, co ewidentnie bije po oczach i ma się uczucie jakby czegoś brakowało. Wystarczyłyby dwa pojedynki, by film stał się kompletny i równie krwawy, jak tego oczekiwaliśmy.

„The Head Hunter” jest więc udanym filmem, któremu niewiele zabrakło do tego, by stać się czymś wartym zapamiętania. Po seansie ma się wrażenie, że twórcy słyszeli o „Wiedźminie” i zaczerpnęli kilka pomysłów z prozy Andrzeja Sapkowskiego, dodając coś od siebie i gry „Skyrim”.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 1

i_darek1x 2019-04-10 1

…omijać szerokim łukiem ;)

Współtworzą