Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)

"Gwiezdne wojny" jakie chcieliśmy i na jakie zasługujemy 8

Fani "Gwiezdnych wojen" nie mają łatwego życia z Waltem Disneyem. Najnowsze produkcje osadzone w gwiezdnym uniwersum budzą sporo kontrowersji i dzielą fanów - może z wyjątkiem widowiska Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie, które naprawdę wyszło ludziom z Domu Myszki Miki - jednak na horyzoncie pojawił się ten, który ponownie może wszystkich pogodzić. Mowa o pierwszym aktorskim serialu "Star Wars' - The Mandalorian.

The Mandalorian to tytuł flagowy nowo powstałej platformy streamingowej Disney+. Dziwi więc fakt, że pierwszy odcinek tej wysokobudżetowej produkcji trwa niespełna 40 minut. Na szczęście w tym niewielkim metrażu zawarto tyle dobra i złożono obietnicę na coś naprawdę wielkiego.

Jak już doskonale wiecie głównym bohaterem tej historii jest przedstawiciel wielorasowego ludu zwanego Mandalorianami, który pała się pracą łowcy nagród. Pomimo tego, że jest to naprawdę ciężki kawałek chleba, to żyje od zlecenia do zlecenia. Kiedy okazuje się, że jest ich coraz mniej, a pieniądze za ich wykonanie nie są w stanie nawet pokryć kosztów zadania, decyduje się przyjąć ofertę wokół, której będzie kręciła się cała intryga opowiadanej historii. A tak przynajmniej wynika z pierwszego odcinka.

The Mandalorian to serial, który zapowiada się na brudny western osadzony w uniwersum "Gwiezdnych wojen", w którym tytułowy bohater będzie robił bardziej za antybohatera. Jest małomówny, konkretny i owiany aurą tajemniczości. Kiedy potrzeba potrafi zrobić coś na spokojnie i pomyśleć, innym razem bierze wszystko w swoje ręce i po prostu wykonuje swoje zadanie. I chociaż zdarzają mu się jeszcze wpadki - tak naprawdę nie wiemy, jak bardzo doświadczonym łowcą nagród jest bezimienny bohater - to sprawia on wrażenie kogoś kogo powinniśmy traktować naprawdę poważnie. Na ten moment postać jest kapitalnie sportretowana i duża w tym zasługa odtwórcy głównej roli, czyli Pedro Pascala, który musi budować swoją postać za pomocą głosu i wypowiadanych słów. Jak dowiadujemy się z serialu Mandalorianie nigdy nie ściągają swoich hełmów!

Serial The Mandalorian na razie wspaniale kontrastuje z kolorową i pełną wielkich idei sagą Skywalkerów. Zdecydowanie bliżej mu klimatem i panującą na ekranie atmosferą do wspomnianego we wstępie filmu Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie. W zaprezentowanym świecie przyjdzie nam obcować z przemocą (genialna pierwsza scena otwierająca serial!), chaosem i brakiem moralności. To świat "Gwiezdnych wojen", do którego nie wszyscy będą przyzwyczajeni, jednak na pewno będą chcieli do niego powracać.

Odcinek pilotowy złożył mi obietnicę na coś naprawdę wielkiego i swoim finałem sprawił, że czekam na kolejną odsłonę z wypiekami na twarzy. Zainteresował mnie i ponownie rozpalił ogień, który bestialsko próbował zgasić Rian Johnson. Pierwszy epizod jest szybki, efektowny i perfekcyjnie buduje aurę tajemniczości, dzięki której chce więcej i więcej. Brawo!

3 z 3 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 3

Spiff

Póki co jestem bardzo zadowolony – mega klimatyczne (styl: Rogue One, co jest wielkim plusem), widać, że duża kasa poszła na ten serial, bo wygląda to bardzo ładnie. Do tego ten plot-twist na końcu – ciekawe jak to się rozwinie.

Bercik022

Ten świat wreszcie żyje, jakieś rasy jakieś zwierzęta, coś się dzieje.

MARTIN007

Nie miałem jeszcze okazji zobaczyć, ale tak myślałem że pierwszy odcinek będzie widowiskowy żeby przyciągnąć widza do dalszego oglądania. Taki zabieg jest często spotykany przy rozpoczynanych serialach. Teraz tylko pytanie czy utrzyma tempo przez cały sezon.

Proszę czekać…