Tam gdzieś musi być niebo 5.0

Główny bohater filmu, w którego rolę wciela się sam reżyser, przestaje się czuć komfortowo w rodzinnym Nazarecie. Niewinne scysje z sąsiadem, niepokojące akty wandalizmu i narastająca agresja sprawiają, że dojrzewa w nim myśl o wyjeździe. Nowego życia i alternatywy dla swojej ojczyzny szuka najpierw w Paryżu, później w Nowym Jorku. Nie jest to jednak łatwe, gdyż myśli o Palestynie prześladują go niemal na każdym kroku, a kusząca wizja świeżego startu zamienia się w komedię pomyłek. Podobną, jaką dla bohatera jest filmowy biznes, który przez Suleimana został tu sportretowany w groteskowy sposób.

Recenzje

Artyście brak słów na to, co widzi w filmie Tam, gdzieś musi być niebo. Tylko dosłownie. Nasz bohater melancholijne przygląda się absurdom rzeczywistości. Patrzymy razem z nim na obrazy, które wyrażają więcej, niż tysiąc słów. Intrygujący, inteligentny, a przy tym pełen gorzkości film pełen... pokaż więcej

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie