Grupa przyjaciół, wędrując przez Appalachy, dociera do społeczności ludzi, która zamieszkuje góry od setek lat.

Patrząc na tytuł, można by się zastanowić, czy nie pomyliło się filmu. 3

Powstała w 2003 roku Droga bez powrotu okazała się wielkim sukcesem i jednym z ciekawszych slasherów, jakie widziałem. Niestety, pociągnęło to za sobą serię kontynuacji, z których kolejne były gorsze od poprzednich, całkowicie psując wydźwięk tytułu. W końcu, jak sądziłem, ktoś poszedł po rozum do głowy i zamiast tworzyć następne, niskobudżetowe gnioty, postanowił odświeżyć tytuł.

Droga bez powrotu. Geneza (2021) - Matthew Modine

I tu niestety rozczarowanie, gdyż zamiast spodziewanego remake'u otrzymujemy kolejną historię mającą się nijak do oryginału. Całość opowiada do grupce sześciu nastolatków, którzy schodzą ze szlaku i po nieszczęśliwszym wypadku natykają się na plemię mieszkających w lesie odludków. Jakby tego było mało, akcja przenosi się w czasie i w drugim wątku śledzimy losy ojca jednej z nastolatek, próbującego odszukać zaginionych.

Największym minusem tego filmu jest jego beznadziejny scenariusz, w którym tytuł „Droga bez powrotu” jest tylko marketingowym zabiegiem mającym zachęcić potencjalnego widza. Zamiast klimatycznego horroru otrzymujemy papkę zapożyczoną z innych produkcji. Przez cały seans szukałem w tym filmie tytułowej Genezy, ale nie znalazłem nic, do czego można by to słowo przypiąć.

Droga bez powrotu. Geneza (2021) - Adrian Favela

Kolejnym rozczarowaniem są fatalne sceny gore. Niby mamy tu zmiażdżonego człowieka, zmasakrowaną głowę czy wydłubane oczy, ale nie jest tego zbyt wiele. Poziom makabry jest niewielki, a sceny często przycięte, by nie pokazać za dużo.

Początkowo zastanawiałem się, czemu promocja tego filmu była tak znikoma, ale wszystko wyjaśniło się po jego obejrzeniu. Jest on niestety kolejną, zmarnowaną szansą na odświeżenie tytułu. Widać, że reżyser miał swoją wizję, którą upchnął nie tam, gdzie powinien. Zdecydowanie nie ma tu nic, co mogło by przyciągnąć widza, no może poza całkiem przyjemną dla oka Charlotte Vega. Jest to więc kolejna produkcja, w której nie poczujesz smaku krwi, a losy bohaterów są całkiem obojętne.

0 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 0
Skomentuj jako pierwszy.
Więcej informacji

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dzwiękowa

Pozostałe

Proszę czekać…