Sweet Girl

6,2
3,7
Z powodu chciwości firmy farmaceutycznej stracił miłość swojego życia. Teraz jego córka nie ma matki, a on ma poczucie krzywdy. Na razie.
filmoznawczyni 🎬

Twórcy czerpią korzyści z agresywnego traktowania niedorzecznego materiału scenopisarskiego, który mimo wszystko powinien zachęcić do siebie miłośników tego gatunku. 4

Big Pharma to grupa przestępcza, która w najnowszym thrillerze akcji „Sweet Girl” od Netflixa otrzymuje głośny cios w twarz – dosłownie. Debiut fabularny Briana Andrew Mendozy to szalona opowieść o zemście klasy robotniczej, w której Jason Momoa wciela się w postać zrozpaczonego działaniem systemu osiłka, którego odpowiedzią na wszystko jest przemoc, przemoc i… jeszcze więcej przemocy. Bohater filmu musi pokonać niebezpiecznych ludzi, którzy chcą go wyeliminować, zanim za bardzo zbliży się do prawdy. Nie wiedzą, że ich cel praktycznie mieszka na siłowni, dynamicznie uderzając w worek treningowy i spędzając na ringu wystarczająco dużo czasu, aby zdać egzamin walki wręcz celująco. To opowieść o ojcu, który w odpowiedzi na osobistą tragedię wpada w krwawy szał, dostarczając nam ten rodzaj rzezi, która była modna na ekranie w latach 80. i 90. Twórcy czerpią korzyści z agresywnego traktowania niedorzecznego materiału scenopisarskiego, który mimo wszystko powinien zachęcić do siebie miłośników tego gatunku.

Sweet Girl (2021) - Manuel Garcia-Rulfo

Według scenariusza tak właśnie się dzieje, gdy nowotwór odbiera ukochaną osobę. Ray Cooper wkracza na wojenną ścieżkę po tym, jak duża firma farmaceutyczna wycofa z rynku lek, który mógł uratować jego umierającą żonę Amandę (Adria Arjona). Nadzieja pojawia, gdy Ray i jego 18-letnia córka Rachel (Isabela Merced) dowiadują się, że wkrótce dostępna będzie tańsza, alternatywna wersja kosztownych leków Amandy. Jednak te perspektywy niweczy koncert BioPrime, na którego czele stoi Simon Keeley (Justin Bartha), opóźniający wprowadzenie produktu na rynek, aby zabezpieczyć swoje zyski. To naturalnie rozwściecza Raya, który po obejrzeniu Keeley’a w CNN dzwoni do programu telewizyjnego i składa mu dosadną obietnicę: „Jeśli moja żona umrze, to będzie to twój wyrok śmierci. Wytropię cię i zabiję gołymi rękami”. Sześć miesięcy po przedwczesnej śmierci kobiety, Ray kontaktuje się z reporterem (Nelson Franklin), który twierdzi, że ma poufne informacje o nikczemnościach owego koncernu. Mężczyźni spotykają się w jednym z wagonów metra, gdzie znienacka pojawia się również bezlitosny zabójca (Manuel Garcia-Rulfo), wszczynając w ten sposób pierwszą z wielu spektakularnych walk głównego bohatera.

W tym miejscu należy wspomnieć, że „Sweet Girl” ma w swoim zanadrzu plot twistowego asa w rękawie. Szczerze mówiąc, cały film to duży, niezgrabny powrót do kina akcji lat 90 i 80. Czy ktoś pamięta Bruce'a Willisa chroniącego autystyczne dziecko w filmie „Kod Merkury”? Film ma nawet własną wersję kultowego spotkania De Niro - Pacino w „Gorączce”, gdzie Cooper je kolację w towarzystwie zabójcy na zlecenie, który od wielu dni siedzi mu na ogonie. Choć historia jest piekielnie przewidywalna i niedorzeczna, wykazując minimalne zainteresowanie logiką, zaskoczeniem, czy niuansem, „Sweet Girl” może przekonać widzów, którzy pielęgnują własną urazę do Wielkich Farmacji. Jest to jednak przede wszystkim przestrzeń dla pełnego przemocy spektaklu, prezentującego siłę i atletyczność głównej gwiazdy. Jason Momoa jako tata-twardziel nie tylko udowadnia, że potrafi skopać tyłek (i bez pomocy CGI), ale całkiem nieźle oddaje ducha swojego bohatera - pełnego wrażliwości, ciepłego i kochającego swoich bliskich, w międzyczasie unicestwiającego tych, którzy im zagrażają.

Sweet Girl (2021) - Jason Momoa

Wspomagany przez entuzjastyczną partyturę Stevena Price'a, energiczny kierunek obrany przez Mendozę sprawia, że sprawy nabierają tempa, a Momoa jest tak charyzmatyczną postacią - czy to we wrażliwej interakcja z Rachel (umiejętnie ucieleśnionej przez Merced), czy też pomysłowym skręceniu karku przeciwnika - że brak realizmu w jego postępowaniu działa na korzyść całej produkcji. Przesiąknięty brutalną akcją i pełnym udręki rodzinnym dramatem w zabawnie przesadny sposób, film potwierdza, że chociaż twórcy z Hollywood nie tworzą już tak dziarskich filmów klasy B, jak kiedyś, być może od czasu do czasu powinni odświeżyć ten asortyment!

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 0
Skomentuj jako pierwszy.
Więcej informacji

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dzwiękowa

Fabuła

Multimedia

Pozostałe

Proszę czekać…