Sęp w stylu Infiltracji - zwiastun 3

Zapowiada się kino, do którego widz został przyzwyczajony w najlepszych amerykańskich produkcjach. Sęp, który w 2012 wejdzie na ekrany kin, to polski thriller, który jak obiecują producenci, zaoferuje widzom mocną rozrywkę na światowym poziomie.

Sęp

Olbrzymi nacisk przy tej produkcji został położony na jakość zdjęć, a inspiracją dla operatora była „Infiltracja” Martina Scorsese.

Okres przygotowań do filmu był bardzo długi – wyjaśnia producent filmu. Dobór kostiumów, scenografii, a także oświetlenia nigdy nie był przypadkowy. Wszystko tworzy całość i skutkuje spójnością wizualną oraz dużym, wyczuwalnym napięciem w każdej ze scen. Jesteśmy pewni, że dzięki pracy operatora i całej, świetnej ekipy, film będzie spełniał oczekiwania nawet najbardziej wymagających widzów.

Niewątpliwie widzowie nie raz będą zaskoczeni zwrotem akcji. Jest tu tajemnica, niezwykła intryga i piękne uczucie, które nieoczekiwanie wkrada się w poukładane życie głównego bohatera. Rzadko tak wyraziste postaci widuje się w polskim kinie.

W filmie spotkali się najlepsi polscy aktorzy. Poza Michałem Żebrowskim, Pawłem Małaszyńskim, Danielem Olbrychskim oraz Anią Przybylską zobaczymy Annę Dereszowską, Andrzeja Seweryna, Piotra Fronczewskiego, Andrzeja Grabowskiego i Mirosława Bakę.

Premiera filmu planowana jest na jesień 2012 roku.

[informacja prasowa]

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 7

Avatar square 200x200
Adrian 2012-02-01

To fakt – spóźnialstwo Szyca dało się we znaki. Stare "dobre" czasy w oczekiwaniu na gwiazdy. Żeby to była jeszcze aleja gwiazd to rozumiem:)

Piotr Biernacki 2012-02-01

Również statystowałem swego czasu, m.in. w "Oficerze", gdzie najczęściej widywałem Pawła Małaszyńskiego. Wydał mi się (jak wielu innym osobom) strasznie niemiły. Na planie traktował wszystkich z góry, jakby byli jego sługusami.
A co do pana Szyca… No nie powiem, sympatyczny człowiek, ale bardzo nieodpowiedzialny. Dużo baluje, przez co zdarza mu się na plan spóźniać sporo godzin (rekordowo 5 godzin musieliśmy na niego czekać), ale trzeba na niego czekać. To "gwiazda" bez której film nie ma oglądalności. I wszyscy muszą się z nim męczyć.
No już od paru lat nie statystuję, ale wciąż mam w tej branży znajomych i z tego co wiem Szyc się nie zmienił. I na "Bitwie Warszawskiej" ostro imprezował, a tym bardziej na "Kac Wawa". A co do Małaszyńskiego nie wiem, ale ludzie z reguły się nie zmieniają. Trochę spadła mu popularność, więc może mniej chamski się zrobił.

Adrian 2012-02-01

Hej "Beznickowy" – A w jakich produkcjach miałeś okazję wystąpić u boku tych aktorów?:) Swego czasu uczestniczyłem w statystowaniu i co do Szyca to się zgodzę-buduje wizerunek człowieka zapatrzonego w siebie, zaś Małaszyński akurat wywarł na mnie pozytywne wrażenie.

Trophy 2012-02-01

Serio? Możesz powiedzieć coś więcej na ten temat? Chętnie poczytam ;)

Piotr Biernacki 2012-01-31

Małaszyński w dwóch filmach mi się spodobał, a potem zaczął grać mi na nerwach. Podobnie mam z Szycem. Ale może to wynik tego, że obu panów spotkałem na planach filmowych, a nie od dziś wiadomo, że z nimi się ciężko współpracuje.

Proszę czekać…