Fan seriali i amerykańskiego kina niezależnego.

Von Trier znowu szokuje 4

Najnowszy film duńskiego reżysera Larsa von Triera pt. The Nymphomaniac jeszcze nie miał premiery, a już budzi kontrowersje. Wszystko za sprawą wywiadu, jakiego Shia LaBeouf udzielił MTV. Aktor, który pojawi się w nadchodzącym filmie o nimfomance, opowiadał o swoich obawach, jakie budzi praca z ekscentrycznym i tak wymagającym twórcą, jakim jest von Trier.

Charlotte Gainsbourg i Willem Dafoe w "Antychryście"

Szczególnie następujące słowa odbiły się sporym echem:

Na samym początku scenariusza jest punkt, w którym zobowiązujemy się do uprawiania prawdziwego seksu. To co "nielegalne" zostanie nakręcone w nieostrych ujęciach. Ale wszystko będziemy rzeczywiście robić – mówi LaBeouf.

To, że Lars von Trier w swoim filmie pokaże prawdziwy seks, nie powinno dziwić – wystarczy wspomnieć Idiotów czy Antychrysta. Jednak mało kto by się spodziewał, że aktora znanego z serii o Tranformersach stać na taką odwagę artystyczną. Poza LaBeoufem w The Nymphomaniac zobaczymy aktorów, którzy już grywali u duńskiego reżysera: Nicole Kidman (Dogville), Charlotte Gainsbourg (Antychryst, Melancholia), Willem Dafoe (Antychryst) i Stellan Skarsgård (Tańcząc w ciemnościach).

Odnośnie fabuły tego dramatu erotycznego wiadomo tyle, że ma to być poetycka opowieść o kobiecie Joe (Gainsbourg), którą poznajemy od samych narodzin i widzimy, jak budzą się w niej erotyczne żądze.

Film jeszcze nie ma ustalonej daty premiery, ale ma trafić do kin w dwóch wersjach – nieocenzurowanej i łagodniejszej.

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 2

Avatar square 200x200
Piotr Biernacki 2012-08-21

@Trophy

Co kto woli :) Ja osobiście cenię Larsa von Triera, a szczególnie po "Antychryście" i "Melancholii", za te sceny, które większość ludzi nazywa "niepotrzebną prowokacją, pornografią, itp.". Dla mnie jest on współczesnym, filmowym Dantem Alighieri. Poprzez odrażające, często pełne przemocy sceny potrafi opowiadać piękne historie.

Trophy 2012-08-21

Dla mnie to bez sensu. Aktor to aktor, jego zadaniem jest udawanie, granie pewnych reakcji. Po co prawdziwy seks? W takim momencie przestaje to być dla mnie sztuką. Oczywiście, że widzowie pójdą. W końcu Von Trier "szokuje"…

Proszę czekać…